Elektryczna rewolucja w sercu Hiszpanii. Byliśmy w Martorell na starcie produkcji CUPRA Raval i VW ID. Polo
To był jeden z tych dni, w których tempo przyprawia o zawrót głowy. Środa, 3 czerwca – wylot z Polski o 6:45 rano, lądowanie, przejazd do Martorell, wielka uroczystość i powrót do Warszawy po 21:00.
Ten szalony harmonogram był jednak uzasadniony. Byłem świadkiem momentu, który pokazuje, jak Europa zamierza odpowiedzieć na rosnącą konkurencję ze strony Chin. Fabryka SEAT & CUPRA oficjalnie rozpoczęła produkcję modeli CUPRA Raval oraz Volkswagen ID. Polo. To nie jest po prostu kolejne wciśnięcie guzika na taśmie montażowej – to początek zupełnie nowej ery w walce o portfele europejskich kierowców.
Z Europy, dla Europy
Skala wydarzenia była ogromna. Do Martorell zjechali nie tylko najwyżsi rangą decydenci Volkswagen Group – z Oliverem Blume i Thomasem Schäferem na czele – ale pojawił się również premier Hiszpanii, Pedro Sánchez. Ich obecność to jasny sygnał: projekt Electric Urban Car Family to dla koncernu „być albo nie być” w erze chińskiej ekspansji na rynku samochodów elektrycznych.
Markus Haupt, CEO SEAT & CUPRA, nie krył dumy z faktu, że to właśnie hiszpański zakład stał się centrum tej rewolucji, zainwestowawszy wcześniej ponad 3 miliardy euro w transformację linii produkcyjnych. Oliver Blume poszedł o krok dalej, zapowiadając budowę spójnej strategii „Made in Europe”, która ma zapewnić europejskiemu przemysłowi przetrwanie na coraz trudniejszym, globalnym rynku.
Co to oznacza w praktyce? Koncern Volkswagena użył swojej potężnej, wspólnej platformy (MEB21), by zoptymalizować produkcję nowej generacji miejskich elektryków – wszystko to produkowane na Półwyspie Iberyjskim, z obietnicą 600 mln euro oszczędności dzięki efektowi skali.
Volkswagen ID. Polo – legenda na prąd
Pierwszym z bohaterów dnia jest nowy Volkswagen ID. Polo. Przeniesienie tak legendarnej nazwy (Polo sprzedało się w 20 milionach egzemplarzy!) do świata elektromobilności to ruch niezwykle odważny. ID. Polo to krok w stronę masowej demokratyzacji elektryków. Auto ma zachować kompaktowe wymiary, przy jednoczesnym zmaksymalizowaniu przestrzeni wewnątrz.
Volkswagen obiecuje tu solidne parametry: zasięg WLTP sięgający 454 km, system jazdy one-pedal, nową generację Connected Travel Assist oraz niezwykle przydatną funkcję vehicle-to-load. Ta ostatnia zamieni ID. Polo w mobilnego powerbanka, z którego podładujemy chociażby elektryczne rowery w plenerze.
CUPRA Raval – radykalny buntownik
Jeśli ID. Polo ma być głosem rozsądku, to CUPRA Raval jest czystym krzykiem emocji. Samochód, o długości niespełna 4 metrów, to jeden z najbardziej odważnie narysowanych miejskich EV ostatnich lat. To kwintesencja hiszpańskiego DNA marki. Zbudowany na nowej platformie MEB+, ma za zadanie zredefiniować to, jak wygląda i jeździ elektryk w mieście.
CUPRA Raval zaprezentowana. Elektryczny mieszczuch z pazurem i obiecującą ceną [galeria]
Podczas prezentacji wrażenie robiło zwłaszcza skupione na kierowcy wnętrze, fotele CUP Bucket (wykonane w technologii dziania 3D) i odważne, dynamiczne podświetlenia paneli drzwiowych. Auto ma zadebiutować na rynku latem tego roku (również oferując zasięg około 450 km) i pomóc marce utrzymać imponujące tempo wzrostu, zwłaszcza że CUPRA niedawno przebiła barierę miliona sprzedanych aut na świecie.
Patrząc na żywo na rozmach inwestycji w Martorell i tempo, z jakim przekształcono ten potężny zakład pod produkcję elektryków, trudno oprzeć się wrażeniu, że Volkswagen traktuje ten projekt jako jedną z absolutnie najważniejszych kart w walce o europejski rynek.











