Elektryczny hatchback za mniej niż 100 tysięcy złotych. Cupra Raval debiutuje w Polsce
Znalezienie sensownego, nowego samochodu elektrycznego w rozsądnej cenie to na polskim rynku wciąż spory problem. Hiszpański producent postanowił rzucić wyzwanie konkurencji i właśnie wprowadza na nasze drogi swój najmniejszy model.
Cupra Raval to kompaktowy elektryk, który przyciąga uwagę nie tylko ostrym, charakterystycznym dla marki designem, ale przede wszystkim mocną polityką cenową. Auto wyceniono na start poniżej bariery 100 tysięcy złotych. Jakiś czas temu miałem okazję na własne oczy obserwować jak powstają pierwsze egzemplarze w fabryce w Martorell w Hiszpanii, teraz model ten jest już oficjalnie dostępny w polskich salonach marki.
Cennik i wersje silnikowe. Gdzie leży haczyk?
Oferta napędowa nowego Ravala jest dość szeroka, ale to właśnie najtańsze konfiguracje wzbudzają największe zainteresowanie. Podstawowa wersja wyposażona w silnik o mocy 116 KM kosztuje dokładnie 99 900 zł brutto. Co jednak najciekawsze, dla wczesnych klientów producent przygotował limitowaną serię Premiere Edition. W tej samej cenie (99 900 zł) otrzymujemy auto ze wzmocnionym silnikiem o mocy 135 KM, co czyni edycję premierową znacznie ciekawszą opcją niż bazową odmianę.
Dla kierowców szukających lepszych osiągów przygotowano mocniejsze warianty. Wersja Raval Plus (również 135 KM) to wydatek 113 900 zł, a model Endurance generujący 211 KM wyceniono na 142 900 zł. Na szczycie gamy stoi usportowiona odmiana VZ o mocy 226 KM, wyceniona na 155 200 zł. Najmocniejszy wariant przyspiesza do „setki” w 6,8 sekundy, oferując charakterystykę jazdy typową dla hot hatchy. Zależnie od wybranej baterii i wersji silnikowej, deklarowany przez producenta maksymalny zasięg w cyklu mieszanym (WLTP) wynosi do 446 kilometrów.
Przestrzeń i wymiary. Miejski format, pojemny bagażnik
Cupra Raval to przedstawiciel segmentu B, stworzony z myślą o sprawnym manewrowaniu w zatłoczonych aglomeracjach. Nadwozie mierzy zaledwie 4046 mm długości i 1784 mm szerokości, co ułatwi parkowanie w ciasnych uliczkach.
Mimo niewielkich gabarytów zewnętrznych, inżynierom udało się wygospodarować zaskakująco praktyczne wnętrze. To zasługa m.in. rozstawu osi wynoszącego 2600 mm. Największym zaskoczeniem jest jednak bagażnik – pojemność 441 litrów to wynik rewelacyjny jak na tę klasę pojazdów, deklasujący wiele aut z wyższego segmentu C.
Bogate wyposażenie już w standardzie
Producenci często kuszą niską ceną bazową, oferując w zamian kompletnie „gołe” auto. W przypadku Ravala Hiszpanie obrali inną taktykę. Już w najtańszej wersji za niecałe 100 tysięcy złotych na pokładzie znajdziemy 12,9-calowy ekran multimedialny, reflektory w technologii LED, 18-calowe felgi aluminiowe oraz sportowo zestrojone zawieszenie.
Standardem jest również bogaty pakiet systemów bezpieczeństwa, w tym aktywny tempomat (ACC), monitorowanie martwego pola oraz system awaryjnego hamowania z rozpoznawaniem pieszych i rowerzystów. Dopłacając do topowej wersji VZ, otrzymamy dodatkowo adaptacyjne zawieszenie DCC, 19-calowe felgi, kubełkowe fotele z tapicerką Dinamica oraz innowacyjną technologię dwukierunkowego ładowania (V2H i V2L). Pozwala ona na zasilanie z baterii samochodu zewnętrznych urządzeń elektrycznych, a nawet domowej instalacji. Całość chroniona jest 5-letnią gwarancją na samochód oraz 8-letnią gwarancją na akumulator trakcyjny. Więcej szczegółów technicznych podawałem już wcześniej przy okazji globalnego debiutu opisywanego modelu.
CUPRA Raval zaprezentowana. Elektryczny mieszczuch z pazurem i obiecującą ceną [galeria]









