Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Dotykowy MacBook Pro: dlaczego Apple zmieniło zdanie i ile takich komputerów może sprzedać w 2027 roku?

Dotykowy MacBook Pro: dlaczego Apple zmieniło zdanie i ile takich komputerów może sprzedać w 2027 roku?

0
Dodane: 1 godzinę temu
fot. Apple

Apple przełamało wieloletni „zakaz” i wprowadziło pierwszego Maca z ekranem dotykowym. TrendForce szacuje sprzedaż na 1,2–1,5 mln sztuk w 2027 roku, a Ternus tłumaczy, że dotyk miał nie pogorszyć komputera pod żadnym względem. Apple publikuje też wideo dla deweloperów.test2

Przez lata każda plotka o dotykowym Macu spotykała się z tą samą odpowiedzią: Steve Jobs i inni szefowie Apple mówili, że ekran dotykowy w laptopie to zły pomysł. Teraz Apple ten zakaz przełamało, a w ciągu dwóch dni po premierze pojawiły się trzy ciekawe materiały: wywiad z kierownictwem, prognoza analityków i wskazówki dla twórców aplikacji.

Ternus: „Who knew?”

Pierwszy punkt to rozmowa Stevena Levy’ego z szefami Apple dla WIRED-a, którą opisuje 9to5Mac. Gdy Levy zapytał, czy Apple właśnie łamie od dawna obowiązujące tabu i wprowadza Macintosha z dotykowym ekranem, John Ternus, jak opisuje dziennikarz, rozpromienił się i odpowiedział: „Who knew?” (w wolnym tłumaczeniu: „Kto by pomyślał?”).

Merytorycznie Ternus mówi, że pośrednie sterowanie gładzikiem i klawiaturą zostaje sercem Maca, ale bywają sytuacje, w których wygodnie jest dotknąć ekranu. Dla Apple dotyk jest więc dodatkiem, który nie może pogarszać komputera: nie wolno go było zrobić cięższym ani grubszym. To udało się, jego zdaniem, dzięki wprowadzeniu OLED-a, czyli najlepszego wyświetlacza, jaki Apple kiedykolwiek zamontowało w Macu.

Johny Srouji, szef działu sprzętu, tłumaczy, że przez dekadę zmieniło się niemal wszystko: technologia ekranów, własne procesory i architektura oprogramowania, aż w końcu połączenie tych elementów spełniło wymagania Apple. Zaznacza też, że lubi, gdy jego inżynierów ogranicza fizyka, a nie wyobraźnia czy terminy. W praktyce zmiany objęły własny układ scalony, przeprojektowany system termiczny, by ekran nie nagrzewał się pod palcem, oraz zawias zmodyfikowany tak, by ekran mniej się chwiał przy dotykaniu.

Greg Joswiak dodaje, że dotyk jest dla wielu użytkowników naturalny: większość profesjonalistów ma iPada, prawie każdy iPhone’a, a młodzi twórcy korzystający z MacBooków Pro oczekują, że będą mogli dotykać ekranu. Według niego o dotyk pytali też inżynierowie, naukowcy, programiści i twórcy mediów.

TrendForce: do 1,5 mln sztuk w 2027 roku

Drugi materiał to prognoza analityków. Jak informuje 9to5Mac, TrendForce spodziewa się, że Apple sprzeda w 2027 roku od 1,2 do 1,5 mln dotykowych MacBooków Pro z OLED-em. To technologia tandem OLED, znana z iPada Pro z M4, w której dwie warstwy OLED jednocześnie dają większą jasność i zachowują głęboką czerń. Globalna sprzedaż laptopów z OLED-em ma według firmy wzrosnąć o prawie 40% w 2026 roku i o ponad 40% w 2027.

Dotychczas ten rynek napędzali producenci z Windows, jak Lenovo, HP i ASUS, a wejście Apple ma dodać mu rozpędu i zachęcić marki do stawiania na modele z OLED-em. TrendForce zwraca jednak uwagę, że wysoka cena startowa 14-calowego modelu, 2899 dolarów, w połączeniu z jednoczesną sprzedażą wersji z mini-LED może „ostudzić“ krótkoterminowy popyt na wymiany.

Dalszy plan wygląda tak: OLED w MacBooku Air pojawi się dopiero w 2029 roku (wcześniej mówiono o 2027), a o kontrakty na ekrany walczą LG Display, BOE i TCL CSOT. Do 2030 roku globalna sprzedaż laptopów z OLED-em ma osiągnąć 46,6 mln sztuk, przy czym tempo wzrostu zwolni do 30,8% po szczycie 42,8% w 2028 roku. Wcześniej, jak przypomina 9to5Mac, The Elec pisał, że Samsung Display przygotowuje masową produkcję paneli 14 i 16 cali, a TrendForce przewidywał udział OLED-ów w rynku laptopów do 12% w latach 2027–2028.

Wskazówki dla deweloperów

Trzeci wątek to oprogramowanie. Jak zauważa Jason Snell w Six Colors, powołując się na wpis Jeffa Nadeau, Apple opublikowało trzy filmy o tym, jak aplikacje mogą obsługiwać dotyk na nowym MacBooku Pro. Cas Lemmens mówi o projektowaniu pod dotyk w macOS, Raleigh Ledet pokazuje, jak deweloperzy mogą dodać dotyk do swoich aplikacji, a Jonathan Tilley przedstawia interfejs Live Activities: na innych Macach pojawia się on na pasku menu, a na nowych MacBookach Pro w Dynamic Island. Snell podsumowuje, że dodanie dotyku do macOS nie zmieniło radykalnie interfejsu, ale Apple dodało różne drobne rozwiązania, które mają poprawić obsługę dotykiem.

To, co łączy te trzy historie, to ostrożność. Apple tłumaczy, że dotyk jest dodatkiem, analitycy zakładają niewielką sprzedaż przy wysokiej cenie, a macOS zmienia się raczej subtelnie niż w stronę hybrydy. Jak pisaliśmy przy okazji podstawowego MacBooka Pro z M6, dopiero ten dotykowy model ma pokazać prawdziwy kierunek, w którym zmierza Mac.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .