Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Mistrzowie prostej i żółtego światła. Volvo obnaża brutalną prawdę o tym, jak (naprawdę) jeżdżą Polacy

Mistrzowie prostej i żółtego światła. Volvo obnaża brutalną prawdę o tym, jak (naprawdę) jeżdżą Polacy

0
Dodane: 8 godzin temu

Jeśli zapytasz polskiego kierowcę o jego umiejętności za kółkiem, najpewniej usłyszysz, że jeździ pewnie, bezpiecznie i zdecydowanie lepiej niż reszta społeczeństwa.

Problem polega na tym, że gdy spojrzymy w dane, ten wyidealizowany obraz sypie się jak domek z kart. Najnowsze badanie przeprowadzone na zlecenie Volvo udowadnia, że na drodze wciąż cierpimy na zbiorową hipokryzję.

Rozpoczynający się sezon wakacyjny to czas, kiedy polskie drogi zamieniają się w wielkie, pulsujące arterie. Miliony z nas wsiadają w samochody, by pokonać setki kilometrów do wymarzonego celu. To test dla maszyn, ale przede wszystkim – test dla ludzi. I jak pokazuje badanie zrealizowane dla Volvo, nasza narodowa samoocena za kierownicą jest równie wysoka, co… oderwana od rzeczywistości.

Wszyscy jesteśmy lepsi od innych

Z psychologicznego punktu widzenia wyniki badania SW Research to fascynująca lektura. Aż 75 proc. polskich kierowców uważa się za bezpieczniejszych od innych uczestników ruchu. Co więcej, im jesteśmy starsi i im częściej trzymamy kierownicę, tym nasze ego rośnie. Wśród kierowców powyżej 60. roku życia w swoją wyjątkową bezbłędność wierzy aż 81 proc. badanych. W grupie najmłodszej (18–29 lat) ten odsetek wynosi 62 proc.

Paradoks tej sytuacji polega na tym, że choć czujemy się doskonali, to na drogach wcale nie czujemy się bezpiecznie. Tylko 52 proc. ankietowanych deklaruje poczucie bezpieczeństwa na polskich trasach (59 proc. mężczyzn i zaledwie 46 proc. kobiet). Skoro więc wszyscy jeździmy tak świetnie, to dlaczego wciąż się boimy? Odpowiedź kryje się w naszych codziennych grzechach.

Lista drogowych grzechów głównych

Kiedy badacze przestali pytać o ogólne samopoczucie, a zaczęli dopytywać o konkretne, codzienne zachowania z zeszłego miesiąca, obraz „idealnego polskiego kierowcy” mocno zbladł. Okazuje się, że zasady bezpieczeństwa traktujemy bardzo wybiórczo.

Oto co robiliśmy za kierownicą w ciągu zaledwie ostatnich 30 dni:

  • 57 proc. z nas celowo przyspieszało, by zdążyć przejechać przez skrzyżowanie na żółtym świetle.
  • 47 proc. przyznało się do przekroczenia dozwolonej prędkości o ponad 20 km/h poza terenem zabudowanym.
  • 37 proc. obsługiwało w trakcie jazdy telefon, odrywając wzrok od drogi na dłuższą chwilę.
  • 28 proc. nie ustąpiło pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
  • 23 proc. pisało wiadomości tekstowe (SMS/komunikatory) podczas prowadzenia auta.
  • 17,5 proc. prowadziło samochód bez zapiętych pasów bezpieczeństwa.

To nie są abstrakcyjne błędy początkujących – to świadome decyzje, które na ułamek sekundy odwracają naszą uwagę lub skracają czas na reakcję, albo (jak brak pasów) bezwzględnie degradują poziom bezpieczeństwa. W okresie wakacyjnym, przy ogromnym natężeniu ruchu, zderzenie takich nawyków z przemęczeniem to gotowy przepis na tragedię.

Edukacja ważniejsza niż radary

Właśnie dlatego na te niezbyt optymistyczne dane postanowiło zareagować Volvo – marka, dla której bezpieczeństwo od dekad stanowi fundamentalne DNA. Szwedzki producent wychodzi z założenia, że nawet najdoskonalsze systemy wspomagające jazdę (ADAS), radary i kamery nie zastąpią zdrowego rozsądku człowieka siedzącego w fotelu kierowcy.

Volvo uruchomiło w Polsce szeroko zakrojony program edukacyjny Volvo For Safety. W 2026 roku trasa tego projektu obejmuje 11 miast, a jego celem jest wyciągnięcie nas z bańki samozadowolenia i promowanie realnie bezpiecznych zachowań. Wszelkie szczegóły i harmonogram zjazdów można znaleźć na oficjalnej stronie inicjatywy VolvoForSafety – Bezpieczeństwo według Volvo. Aktualnie projekt jest obecny w Lubinie (gdzie Miasteczko Bezpieczeństwa Volvo czeka na odwiedzających do 21 czerwca włącznie), w tym roku trasa obejmuje jeszcze Kielce, Lublin, Olsztyn, Bielsko-Białą i Białystok.

– „Bezpieczeństwo od zawsze stanowi fundament marki Volvo. Od dziesięcioleci rozwijamy technologie, które chronią kierowców, pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego, a nasze samochody należą do najbezpieczniejszych na świecie. Równie ważna jest jednak edukacja i budowanie świadomości” – zaznacza Dawid Korszeń, rzecznik prasowy Volvo Car Poland. – „Chcemy nie tylko tworzyć bezpieczne auta, ale również lepiej rozumieć postawy i zachowania kierowców. Wyniki tego badania pokazują, że choć większość z nas uważa się za odpowiedzialnych uczestników ruchu, w codziennej jeździe wciąż zdarzają się sytuacje, które mogą wpływać na bezpieczeństwo. Wierzymy, że rozmowa o nich jest pierwszym krokiem do pozytywnej zmiany”.

Czas na rachunek sumienia

Przed nami najtrudniejsze miesiące na drogach. Warto zapamiętać te statystyki, zanim następnym razem irytacja weźmie górę nad rozsądkiem, a noga mocniej dociśnie pedał gazu na widok żółtego światła. Bezpieczeństwo to nie jest kwestia tego, co nam się wydaje na własny temat. To suma decyzji, które podejmujemy na każdym kolejnym kilometrze. Czas najwyższy, by nasze wybitne mniemanie o sobie w końcu dogoniło rzeczywistość.

Badanie zostało zrealizowane w dniach 19.03 – 29.03.2026 r. przez agencję SW Research metodą wywiadów on-line (CAWI) na reprezentatywnej próbie Polaków w wieku 18+ (N=1000). Próba była kontrolowana pod względem rozkładu płci, wieku oraz wielkości miejsca zamieszkania.

Volvo For Safety: 42 tysiące osób sprawdziło, jak to jest dachować. W tle premiera EX60

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .