Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Nowy Mercedes GLA przejedzie 657 km, a ceny w Polsce zaskakują [galeria]

Nowy Mercedes GLA przejedzie 657 km, a ceny w Polsce zaskakują [galeria]

0
Dodane: 5 godzin temu

Największa zmora kierowców aut elektrycznych? Zasięg i czas tracony pod ładowarką. Mercedes postanowił rozprawić się z tymi problemami w nowej generacji swojego kompaktowego SUV-a. Nowy GLA nie tylko zyskał architekturę 800 V, pozwalającą odzyskać setki kilometrów w czasie picia kawy, ale też inteligentne wnętrze napędzane trzema potężnymi modelami językowymi.

Architektura 800 V, czyli ładowanie w 10 minut

Na start klienci otrzymają trzy w pełni elektryczne wersje. Najmocniejszym argumentem nowego GLA jest zasięg, który może wynosić do 657 kilometrów na jednym ładowaniu (w cyklu WLTP). Co jednak znacznie ważniejsze w codziennym, międzymiastowym użytkowaniu, auto obsługuje szybkie ładowarki o mocy do 320 kW.

W praktyce oznacza to, że zaledwie 10-minutowy postój wystarczy, by wydłużyć zasięg o kolejne 270 km. To potężny atut. Podobne parametry układu ładowania dotąd rezerwowano niemal wyłącznie dla flagowych, najdroższych limuzyn. Przeniesienie technologii 800 V do segmentu kompaktowych SUV-ów realnie zmienia sposób, w jaki można planować długie trasy „elektrykiem”.

Koniec z klasycznymi zegarami. MBUX Superscreen i sztuczna inteligencja

Kompakty Mercedesa zauważalnie urosły – sam rozstaw osi zwiększył się o 61 mm, co bezpośrednio przekłada się na ilość miejsca na nogi dla pasażerów z tyłu. Prawdziwa rewolucja zaszła jednak na desce rozdzielczej. Na liście opcji pojawił się gigantyczny panel MBUX Superscreen, który łączy ekrany dla kierowcy, system centralny i dodatkowy, 14-calowy wyświetlacz przeznaczony wyłącznie dla pasażera z przodu.

Zamiast przebijać się przez zawiłe menu i wydawać sztywne komendy głosowe, kierowca obsługuje auto za pomocą generatywnej sztucznej inteligencji. Zintegrowany Wirtualny Asystent łączy w sobie możliwości modeli ChatGPT, Microsoft Bing oraz Google Gemini. System rozumie szerszy kontekst, pamięta historię rozmowy i potrafi swobodnie konwersować – od wyszukiwania wolnych i sprawnych stacji ładowania po sprawdzanie notowań giełdowych w trakcie jazdy.

Bagażnik z przodu i dwie tony na haku

Projektanci wreszcie wsłuchali się w głos użytkowników i wygospodarowali miejsce pod przednią maską. Dodatkowy bagażnik (frunk) o pojemności 107 litrów spokojnie pomieści kable do ładowania i mniejsze torby, odciążając główny kufer, który urósł do 410 litrów.

Elektryczne warianty wyposażone w napęd 4MATIC wyróżniają się też na tle konkurencji walorami użytkowymi – oferują możliwość holowania przyczep o masie do 2 ton. W manewrowaniu z ciężkim załadunkiem lub zjechaniu poza asfalt pomaga funkcja „przezroczystej maski”, która wykorzystuje układ kamer do wyświetlania wirtualnego obrazu terenu znajdującego się bezpośrednio pod przednią osią.

Polskie ceny nowego Mercedesa GLA. Kiedy wersje spalinowe?

Zamówienia na polskim rynku ruszają 30 lipca 2026 roku. Biorąc pod uwagę technologiczny przeskok, cennik skalkulowano dość agresywnie. Podstawowy model GLA 200 Electric (224 KM) wyceniono na 205 100 zł brutto.

Mocniejszy wariant GLA 250+ z większym akumulatorem to wydatek od 230 500 zł. Z kolei topowa na ten moment, 354-konna wersja GLA 350 4MATIC (przyspieszenie 0-100 km/h w 5,4 s) startuje od 244 500 zł. Producent nie zamyka się jednak na tradycjonalistów – na początku 2027 roku do salonów trafią wersje z miękką hybrydą i zelektryfikowanym układem 48 V, pozwalającym na bezemisyjne żeglowanie w ruchu miejskim.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .