Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Apple wnosi o uchylenie werdyktu wartego 5,7 mld dolarów w sprawie Taptic Engine

Apple wnosi o uchylenie werdyktu wartego 5,7 mld dolarów w sprawie Taptic Engine

0
Dodane: 7 godzin temu
fot. Apple

Apple poprosiło federalnego sędziego o uchylenie niedawnego werdyktu, w którym ława przysięgłych zasądziła od firmy 5,7 miliarda dolarów na rzecz Taction Technology za naruszenie dwóch patentów związanych z Taptic Engine, czyli mechanizmem odpowiadającym za wibracje w iPhone’ach i Apple Watchach — informuje redakcja 9to5Mac.

Kilka tygodni temu, tuż po werdykcie, Apple oceniło, że odszkodowanie jest „całkowicie nieoparte na faktach”, podkreśliło, że jego technologia jest „fundamentalnie inna” od tej, którą obejmują patenty Taction, i zapowiedziało apelację. Teraz złożyło nowy wniosek, w którym argumentuje, że Taction nie przedstawiło dowodów wystarczających do przyznania jakiegokolwiek odszkodowania, a co dopiero 5,7 miliarda — kwoty, którą firma nazywa największym werdyktem patentowym w historii, o ponad 3 miliardy dolarów.

Apple przypomina, że jeszcze przed procesem sąd wykluczył analizę biegłego Taction ds. odszkodowań z powodu błędów w sposobie wyliczania tantiem na podstawie wcześniejszej umowy licencyjnej, a sam biegły został później całkowicie odsunięty od składania zeznań. Taction nie przedstawiło też dowodów na to, ile warta jest jego opatentowana technologia — zamiast tego miało poprosić przysięgłych o przyznanie tantiem, które uznają za stosowne. Zdaniem Apple zostawiło to ławę bez wyboru, jak tylko uprawiać „niedopuszczalne zgadywanie na ogromną skalę”. Firma wskazuje też, że jeszcze przed ogłoszeniem kwoty sędzia miał powiedzieć prawnikom, że nie jest pewien, czy liczba na formularzu werdyktu odpowiada temu, co przysięgli chcieli przekazać.

Najostrzejszy zarzut dotyczy opinii jednego z kluczowych biegłych technicznych Taction, dr. Olivera, który według Apple oparł wnioski o naruszeniu patentów na „ustawionym” teście. Oba patenty opisują technologię mającą zapewniać spójne drgania w różnych częstotliwościach, a Taptic Engine Apple działa inaczej — przy pewnych częstotliwościach wytwarza znacznie silniejsze wibracje niż przy innych. Apple twierdzi, że biegły opracował specjalnie na potrzeby procesu nową metodę, która mierzyła, jak elektroniczny system sterowania reguluje wibracje, zamiast sprawdzać, czy sam sprzęt spełnia wymagania patentów. Jedyne dowody dotyczące faktycznego sygnału wyjściowego, w tym własne testy Taction sprzed procesu, miały według Apple wykazać szczytową charakterystykę, której biegły nie uznał za mocno tłumioną. Firma dodaje, że gdyby przyjąć interpretację Taction, same patenty byłyby nieważne, bo metoda użyta do wykazania naruszenia stoi w sprzeczności z metodą opisaną w patentach.

Apple domaga się uchylenia werdyktu, stwierdzenia, że Taction nie należy się żadne odszkodowanie, i uznania, że do naruszenia nie doszło. Alternatywnie wnosi o nowy proces obejmujący naruszenie, ważność patentów i odszkodowanie. Werdykt nie został jeszcze formalnie przekształcony w ostateczny wyrok, więc sąd rozstrzygnie teraz, czy utrzymać zasądzoną kwotę, uchylić werdykt, czy zarządzić ponowny proces.

Krzysztof Kołacz

🎙️ O technologii i nas samych w podcaście oraz newsletterze „Bo czemu nie?”. ☕️ O kawie w podcaście „Kawa. Bo czemu nie?”. 🏃🏻‍♂️ Po godzinach biegam z wdzięczności za życie.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .