Koniec złudzeń w autach osobowych. Toyota wchodzi z wodorem do europejskich ciężarówek
Wielotonowe akumulatory kradnące ładowność i wymuszające wielogodzinne postoje na ładowanie to największa bariera w bezemisyjnym transporcie dalekobieżnym.
Toyota, zamiast dalej forsować wodorowe sedany pokroju Mirai, przenosi technologię tam, gdzie prawa fizyki dają jej realną przewagę rynkową. Podczas targów IAA Transportation w Hanowerze japoński koncern zaprezentował trzecią generację wodorowych ogniw paliwowych i ogłosił wejście w strategiczne partnerstwa z gigantami europejskiej wagi ciężkiej: Scanią, IVECO oraz spółką powołaną przez Daimlera i Volvo.
Moduły 300 kW dla Scanii i ponad 900 km zasięgu w IVECO
Nowa generacja japońskiego systemu została zaprojektowana od podstaw pod kątem wyśrubowanych norm transportu komercyjnego. W porównaniu z poprzednikiem oferuje dwukrotnie większą moc oraz trwałość, zużywa o 20% mniej paliwa i radykalnie obniża koszty produkcji.
Technologia błyskawicznie trafia na drogi w ramach dwóch dużych programów wdrożeniowych:
- Scania: otrzyma moduły o mocy 300 kW, które zasilą flotę 40 ciągników siodłowych w ramach programu Pilot Partner. Pierwsze egzemplarze wyjadą na trasy testowe na początku 2027 roku, sprawdzając całkowity koszt posiadania pojazdu (TCO) w warunkach intensywnego ruchu długodystansowego.
- IVECO: w modelu S-eWay Fuel Cell (rozwijanym w ramach unijnego projektu EMPOWER) zestaw ogniw Toyoty o łącznej mocy 300 kW pozwoli osiągnąć ponad 900 km zasięgu na jednym tankowaniu. Trwałość układu skalkulowano na imponujące 25 000 godzin pracy. Drogowe próby z klientami ruszą w pierwszej połowie 2027 roku.
Wspólny front z Daimlerem i Volvo: Toyota udziałowcem w cellcentric
Najważniejszy ruch biznesowy rozegrał się jednak na poziomie kapitałowym. Toyota podpisała wiążącą umowę, na mocy której dołączy jako równorzędny udziałowiec do cellcentric – spółki joint venture powołanej pierwotnie przez Daimler Truck AG i Volvo Group.
To pragmatyczny zwrot akcji. Zamiast toczyć kosztowne wojny patentowe na europejskim podwórku, najwięksi gracze segmentu ciężarowego zrzucają się na wspólną fabrykę i architekturę napędową, by skokowo zwiększyć skalę produkcji i rozbudować sieć tankowania zgodnie z unijnym rozporządzeniem AFIR.
Nowa generacja hybryd i pragmatyczna dekarbonizacja. Toyota przedstawia strategię w Brukseli
Wodorowy Hilux powalczy na Dakarze, a w 2028 roku trafi do salonów
Ambicje Toyoty nie kończą się na ciągnikach siodłowych. Koncern przenosi technologię ogniw wodorowych również do segmentu aut użytkowych i rajdowych:
- Rajd Dakar 2027: w kategorii Dakar Future Mission 1000 wystartuje wyczynowy prototyp DKR GR FC Hilux, który posłuży za poligon doświadczalny w ekstremalnych warunkach pustynnych.
- Hilux Fuel Cell w salonach od 2028 roku: produkcyjny pickup zasilany wodorem zaoferuje ponad 400 km zasięgu. Co kluczowe dla użytkowników aut użytkowych, zachowa roboczy charakter – jego dopuszczalna masa holowanej przyczepy wyniesie do 2,5 tony.
Zbiorniki z Mirai w ramie dakarowej bestii. Toyota buduje wodorowego Hiluxa









