iMagazine

Książki, bieganie i kitu wciskanie

W minionych dwóch latach miałem jakieś trzy fazy czytelnicze. Nie czytałem nic. Czytałem wszystko. Czytałem starannie wyselekcjonowaną grupę artykułów z portali branżowych, które trafiały do mojej skrzynki mailowej w każdy piątek o dziesiątej rano. I wiecie co? Pod koniec ubiegłego roku zrozumiałem, że nawet na tych niby kuratorskich listach byłem w stanie przebrnąć maksymalnie przed...

czytaj

Mikrozachwyt

Zawsze, gdy przyjeżdżam do jednego z krajów basenu Morza Śródziemnego, uderza mnie to samo: „Mamy czas”. Na wszystko. Warto spróbować choć przez chwilę żyć właśnie tak. Piszę o tym człowiek, który już nie raz, nie dwa na łamach iMagazine próbował ewangelizować na temat produktywności, planowania i nierzadko sowicie mu się za to oberwało. Zastanawiacie się...

czytaj