iMagazine

Jak to jest z tymi iPhone’ami z Plusa?

19/10/2012, 16:38 · Dominik Łada · · 39

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że iPhone 5 w sieci Plus mają dołączane nieoryginalne ładowarki i że otwierane są pudełka, zanim telefon trafi na półkę w salonie.

Po naszym tekście wywiązała się ciekawa dyskusja nt serwisu i gwarancji.

Dziś dostaliśmy kolejny, ciekawy mail od jednego z naszych czytelników. Ma on właśnie problem serwisowy ze swoim iPhonem 4S kupionym w Plusie.

Pozwolę sobie przytoczyć go w całości:

Plus sprzedaje używane telefony jako nowe

Sieć Plus rozpakowuje telefony, aktywuje je na prywatną osobę i wgrywa własną, zmodyfikowaną wersję oprogramowania do iPhone 4S pod pretekstem troski o użytkownika. Tłumaczy przy tym najpierw, że zmiana oprogramowania polega wgraniu polskiej wersji dla aparatów iPhone serii 4S, a następnie że zmiany w oprogramowaniu telefonu polegają na uzupełnieniu elementów obowiązujących w sieci Plus. „Urządzenie może mieć indywidualne elementy, takie jak nazwy menu, porządek menu i ikony”.

Oto moja historia:

1 marca br. zdecydowałem się przedłużyć umowę z Plusem na kolejne 24 miesiące z iPhonem 4S za 1 zł. Po wielokrotnych doświadczeniach zakupowych sprzętów z Apple Store moja czujność została na tyle uśpiona, że nie zwróciłem uwagi na to, że pudełko z telefonem otrzymałem w salonie bez folii ochronnej.

Po kilku miesiącach użytkowania zauważyłem, że czas życia telefonu na baterii drastycznie zmalał, dlatego skontaktowałem się z infolinią Apple po ewentualne rozwiązanie problemu. Ku mojemu zaskoczeniu konsultant odmówił mi udzielenia wyczerpujących informacji, bo jak się okazało urządzenie nie było zarejestrowane na mnie, tylko na jakąś inną osobę fizyczną, której danych oczywiście się nie dowiedziałem.

Nieco poirytowany tym faktem rozpocząłem wewnętrzne śledztwo, które potwierdziło moje przypuszczenia: telefon, który kupiłem w Plusie został aktywowany przez prywatną osobę na 11 dni przed moim podpisaniem umowy. Sprawdzenie numeru seryjnego mojego aparatu na stronie producenta jednoznacznie potwierdziło ten fakt.

Gdybym wiedział, że z mojego telefonu korzystała inna osoba, nigdy by nie doszło do podpisania umowy z Polkomtelem. W związku z tym zwróciłem się do operatora z prośbą o wymianę aparatu na fabrycznie nowy o takim samym lub wyższym standardzie o wartości nie mniejszej niż wartość kary wskazanej w umowie tj. 2900 zł.

Odpowiedzi z Polkomtela były trzy i paradoksalnie każda następna durniejsza od poprzedniej.

Z pierwszego pisma dowiedziałem się, że sprzedawcą telefonu może być Polkomtel, ale z posiadanej dokumentacji wynika, że nim nie był. Ponadto kilka słów o regulaminie świadczenia usług, a także o tym że kwestię sprawności telefonu powinien rozpatrzyć punkt serwisowy. Zostałem także poinformowany m.in. o tym, że ilość wykonanych rozmów, a także wysłanych sms-ów wpływa na czas pracy telefonu. Na koniec poproszono mnie o dokładniejsze opisanie kwestii aktywacji mojego aparatu w firmie Apple co uczyniłem w kolejnym piśmie podtrzymując swoje żądanie.

Odpowiedź jaką uzyskałem od doradcy biznesowego wyłożyła mnie na łopatki:

Polkomtel kupił telefon od firmy AB S.A., która dokonując wgrania polskiej wersji dla aparatów iPhone serii 4S spowodowała 19.02.2012 roku zmianę oprogramowania, co zostało automatycznie uwzględnione u producenta telefonu. Ponadto podstawą do uwzględnienia ewentualnej naprawy przez autoryzowany serwis stanowi dowód zakupu telefonu wraz z KARTĄ GWARANCYJNĄ. Nie muszę chyba dodawać, że ten ostatni dokument w przypadku iPhone’ów nie jest wydawany wcale.

Choć wiedziałem, że ktoś w Polkomtelu zatrzymał się z wiedzą o telefonach na Nokii 6310i poprosiłem o oficjalne stanowisko w tej sprawie Apple. Odpowiedź była następująca:

„W telefonie iPhone 4S nie ma możliwości ‚wgrania języka’ w sensie instalowania jakiegoś specjalnego i dodatkowego oprogramowania – czy to polskiego, czy jakiegokolwiek innego. Wybór języka następuję po pierwszym włączeniu urządzenia.”

Napisałem o tym fakcie do Polkomtela licząc, że tym razem uda się sprawę doprowadzić do końca.

Odpowiedź była miażdżąca: Polkomtel, choć nie jest partnerem Apple, zlecił firmie AB S.A. brandowanie mojego aparatu poprzez modyfikację oprogramowania. Oczywiście wszystko to zostało zrobione „w trosce o prawidłowe funkcjonowanie usług oferowanych przez sieć, które w przypadku posługiwania się przez użytkownika oprogramowaniem „nie autoryzowanym” (pisownia oryginalna) przez Polkomtel mógłby ulec zakłóceniu.

Swoją drogą ciekawe czy Apple już wie o tym, że Plus zleca zmianę oprogramowania na autoryzowane przez siebie?

W załączeniu przesyłam korespondencję, którą w razie konieczności można opublikować na stronie.

Jeszcze w październiku sprawa trafi do sądu.

Sympatycznie? Niezbyt. Dysponujemy pełną korespondencją pomiędzy naszym czytelnikiem, a działem reklamacji sieci Plus. Jak czytam te teksty to aż włos na głowie się jeży. Brak kompetencji i wiedzy osób pracujących w tym dziale nie najlepiej świadczy o sieci. Dodatkowo potraktowanie „z buta” klienta, który jest w sieci od kliku lat przemilczę. Dziwi mnie takie podejście operatora – powinni byli bez specjalnej dyskusji wymienić słuchawkę i byłoby po kłopocie.

Teraz istotne jest aby uściślić parę kwestii.

Po pierwsze Plus nie jest autoryzowanym dystrybutorem iPhonów w Polsce. Są nimi tylko Play, Orange i T-Mobile. Jako operator, Plus wychodząc na przeciw oczekiwaniom swoich klientów kupuje iPhony na wolnym rynku – w tym przypadku w AB S.A. AB faktycznie jest dystrybutorem produktów Apple…ale za wyjątkiem iPhonów. Dlatego AB kupuje je na zamówienie Plusa, właśnie na wolnym rynku, od innych operatorów lub międzynarodowych brokerów. Ponieważ nasi rodzimi operatorzy raczej nie mają problemów ze sprzedażą zamawianych przez siebie iPhonów, AB na zlecenie Plusa szuka ich za granicą (dlatego np w poprzednim tekście iPhone 5 był z Irlandii). Brokerzy skupują towar z rynku. Mały problem jest gdy skupują go bezpośrednio od operatorów. Gorzej jak skupują „z rynku”. Z naszych informacji wynika, że tego typu firmy potrafią za drobną opłatą wysyłać autokary pełne osób chcących łatwo i szybko zarobić np. do Apple Store i wykupować telefony, które potem trafiają w obieg (widzieliśmy takie sytuacje w Dreźnie podczas premiery iPhone 5).

Ponieważ Plus nie jest autoryzowanym dystrybutorem iPhone i kupuje go na wolnym rynku, to może de facto robić z nim co mu się żywnie podoba. Apple w takiej sytuacji nie ma co im zrobić. W gorszej sytuacji jest AB, jako oficjalny dystrybutor produktów Apple. Wg naszej wiedzy nie ma możliwości wgrywania czegokolwiek do iPhone bez jego aktywacji. Po aktywacji można, co najwyżej nie korzystając z App Store, wgrać tapetę. Podejrzewam, że owo „wgranie”, o którym pisze Plus jest związane z faktem, że telefony pochodzą z drugiego obiegu, skupione od ludzi, którzy faktycznie wcześniej musieli telefony np aktywować w zagranicznych sieciach podczas zakupu. „Wgranie” faktycznie polega na skasowaniu zawartości telefonu i przywróceniu go do stanu fabrycznego, dodatkowo wyczyszczeniu i ofoliowaniu. Pamiętajcie, że kupiony telefon w innej sieci i aktywowany, nie używany nawet przez 3 minuty, jest już…używany. Gwarancja Apple już biegnie od aktywacji, czyli od tego „pierwszego” użycia.

Apple prawdopodobnie nic nie wie o „wgrywaniu” czegokolwiek na iPhone, a już na pewno nie zgadza się, aby robił za nich to nieautoryzowany operator i to przy ich zgodzie – to się kupy nie trzyma. Potwierdzają to chyba wyraźnie słowa przedstawiciela sieci Plus, że

…próba oddania aparatu do autoryzowanego serwisu producenta innego niż wskazany w powyższym adresie, spotka się z odmową jego przyjęcia do przeglądu serwisowego

Jak widać po tej sytuacji, zdecydowanie warto kupować iPhone w autoryzowanych sieciach (Play, Orange czy T-Mobile) ewentualnie z Apple Store. Ta druga opcja w Polsce oczywiście via sklep internetowy.

Przed zakupem w sieci Plus poważnie bym się zastanowił.

Wysłaliśmy maila w tej sprawie do rzecznika sieci Plus – do czasu publikacji nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.

Będziemy śledzić temat i informować Was jak dalej potoczy się.

Jeśli macie jakieś swoje przemyślenia w tym temacie to zapraszamy do komentarzy.

39

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii, dobrej kuchni, swojej żony oraz synów - Franka i Leona. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada


  • KAMA

    kupilam iPHONA 5 w sieci Plus, przy moim abonamencie kosztowal 1400 zl, po 1 dniu okazalo sie, ze telefon nie lapie zasiegu (czekalam na niego 4!tygodnie), po kolejnych 4 tygodniach (dzisiaj) dostalam obiecanego nowego iphona, po sprawdzeniu IMEI dowiedzialam sie, ze telefon zostal zakupiony ROK TEMU w NIEMCZECH!! znajduja sie na nim zagraniczne numery telefonow, SMSy, ZDJECIA! jezeli IPHONE to tylko z appstore badz od sprawdzonego dystrybutora- Plus to zlodzieje, oszusci, psuja sobie opinie takimi zagraniami, nie dosc, ze sa drodzy to jeszcze tak oszukuja nieswiadomych ludzi! uzywanego, rocznego ajfona kupilabym za gora 700 zl, dno i brak slow..

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

iMag Weekly to dodatkowe i rozszerzone treści, których nie znajdziecie na stronie i w magazynie. Nowe wydanie pojawia się w każdy piątek, a w środku dodatkowe, unikalne treści z różnych dziedzin – takie, które już znacie z miesięcznika, a także zupełnie nowe.

Subskrypcja, zaczynająca się od 10 złotych za 4 wydania, pozwala Wam wpływać na nasz rozwój, umożliwia wsparcie redakcji, a co najważniejsze – stawia podwaliny pod kolejne ciekawe inicjatywy.