iMagazine

WWDC 2013 – moje wrażenia

11/06/2013, 15:04 · · · 33

Przespałem się z tematem. Dziś od rana długo zastanawiałem się nad tym, co wczoraj wieczorem zobaczyłem. Specjalnie nie czytałem opinii innych osób, aby móc zebrać myśli. Pozwoliłem sobie tylko obejrzeć odświeżoną stronę Apple.com.

Wczoraj, jak dobrze zainteresowani wiedzą, mieliśmy możliwość obejrzenia prezentacji otwierającej coroczną konferencję dla developerów Apple – WWDC.

Osobiście oglądałem ją w doborowym towarzystwie czytelników iMagazine w zaprzyjaźnionej MacLife Cafe. Imprezę naszą wsparł przede wszystkim Somersby, ale też iCorner.pl i CardEasy – za co bardzo dziękujemy, bo były fajne napoje oraz gadżety, które rozdaliśmy uczestnikom.

Ale wracając do tematu. WWDC to przede wszystkim konferencja dla programistów, developerów, dlatego wiadomo było, że będzie oprogramowanie. Ale jednocześnie do już ładnych kilku miesięcy – ostatnia większa prezentacja nowości miała miejsce 23.10.2012…jakby nie patrzeć jest to już prawie 8 miesięcy. Do tej pory, w poprzednich latach mieliśmy w takim czasie przynajmniej jedną, a czasem dwie konferencje z nowościami sprzętowymi. W tym roku ich nie było. Apple długo kazał czekać swoim fanom i użytkownikom. Co więcej wyjątkowo mało było przecieków, także spekulacje w zasadzie były oparte przede wszystkim na oczekiwaniach.

WWDC siłą rzeczy, okazał się dosyć spektakularny – pokazano nie tylko nowy OSX, ale oczywiście też iOS, a także nowe Macbooki Air, w końcu Maki Pro, nowe sprzęty sieciowe oraz iWork i „iRadio”.

Po kolei. Zacznę od rzeczy, które wywołały u mnie mniej kontrowersji. Kolejność przypadkowa.

osx_mavericks

OSX Mavericks →

Nowy system operacyjny, OSX 10.9 nie będzie już kotkiem. Będzie nazywać się Mavericks. Jak sugeruje nasza korektorka, nie będziemy tego tłumaczyć, bo nie ma w sumie jak.

Zaprezentowane nowości systemowe są ciekawe i mam nadzieję, że usprawnią naszą pracę. Co mi się spodobało? Po pierwsze ma zajmować i używać mniej RAM, liczę, że może przez to też mniej będzie zużywać energii. Zmieniono Safari poprawiając w nim Readera oraz „Listę czytelnię”. Ciekawe jest pobieranie aktualizacji aplikacji w tle, nawet przy wyłączonym komputerze – ale czy tego już nie było wcześniej? Power NAP? Bardzo ciekawie rozwiązano kwestie wykorzystania procesora – zmiana okna, lub jego zakrycie innym zatrzymuje proces. Boję się tylko w takim rozwiązaniu, że nie będzie możliwości np oglądania filmu/programu VOD i pracowaniu na drugim – mam nadzieję, że jest to jakoś sensownie rozwiązane. UWAGA! Wreszcie mamy PRAWDZIWĄ obsługę dwóch ekranów w trybie pełnoekranowym!!! Nie wiem dlaczego tyle lat musiałem na to czekać… Nowy OSX to też m.in. aplikacja iBooks (też nie wiem dlaczego tego wcześniej nie było), aplikacja do map Apple (nie wiem w sumie po co odrębna aplikacja, ale ok), nowy płaski kalendarz, karty w Finderze (były do tego już od dawna rozszerzenia) oraz Pęk Kluczy w iCloud dostępny też dla iOS. Jak widać Apple pokazało palec środkowy kilku mniejszym developerom oferując w systemie rozwiązania z produkcji jakich oni żyli…szkoda.

OSX Mavericks ma być dostępny „jesienią”. Ceny i dokładnej daty nie znamy.

macbook-air-gallery1-2013

Nowe Macbooki Air →

To był jeden z przecieków, które okazały się prawdziwe. Mamy lepsze, szybsze i bardziej energooszczędne procesory Haswell, dzięki którym MBA13″ będzie działał na baterii oszałamiające 12 godzin! Do tego nowa grafika Intel HD 5000 oraz nowe WiFi w standardzie „ac”. To jest komputer dla mnie – olewam Retinę. Wolę wagę plus czas pracy na baterii. O osiągi nie martwię się. Co ważne – dostępne są od ręki w Apple Store Online.

ME177

Airport Extreme i Time Capsule

Po kilku latach wreszcie mamy też nowe sprzęty sieciowe. Moim wyborem jest oczywiście Time Capsule, który ma wbudowany dysk (2TB lub 3TB) i służy do backupu jakby ktoś nie wiedział. Nowe routery Apple nawiązują wzornictwem do wprowadzonego na zeszłorocznym WWDC Airport Express – są od niego tylko kilkukrotnie wyższe, ale przekrój mają ten sam i kolor. Oczywiście obsługują nowy standard WiFi – 802.11ac (teoretycznie 3x szybszy od „n”). Czyli gdybym decydował się na nowego MBA13″ to muszę wysupłać dodatkowe ~1200PLN, aby cieszyć się pełną prędkością sieci.

MacPro_PFH_PRINT

MacPro →

Przyznam się szczerze, że osobiście już zwątpiłem w to, że w ogóle Apple zaprezentuje nowy komputer dla profesjonalistów. Nowy MacPro jest niesamowity. Zarówno jeśli chodzi o osiągi, ale może też przede wszystkim jeśli chodzi o wygląd. Komputera dla profesjonalistów w kształcie walca i to w sumie tak małego jeszcze nie było. Oczywiście rządzą zupełnie nowe Xeony oraz uwaga, Thunderbolt 2. Tak „2”, choć „1” jeszcze trudno powiedzieć, aby przyjęła się…Polecam obejrzeć prezentację na stronie Apple, bo jest świetnie zrobiona. Więcej w temacie nie będę wypowiadać się, bo się nie znam. Wygląda nieziemsko. Ceny ani dostępności nie podali, poza tym, że ma być „Later this year”…

PortableFamily-PF_PC-PF-Behind_Pages_PRINT

iWork →

Hmmm, trochę minęło od wprowadzenia ostatniego iWorka. Obecny ma numer ’09… No comments. Nowy iWork, to w zasadzie stary, tylko, że przeniesiony do iCloud. Zatem dostęp do niego mają już nie tylko użytkownicy maków, ale też…pecetowcy. Niezły pomysł, choć nie są pierwsi, którzy na to wpadli… Póki co nie wiadomo nic odnośnie cen ani dostępności, poza standardowym już w tym tekście „Jesienią”…

iradio

iTunes Radio →

Apple zdecydowało się na udostępnienie strumieniowego radia dla iOS. Do tej pory mieliśmy taką możliwość na komputerach z poziomu iTunes, teraz też będziemy mieli w iOS. „iRadio” będzie dostępne za darmo z reklamami. Jeśli chcemy słuchać bez reklam, wystarczy, że będziemy mieli konto iTunes Match. Z poziomi radia, będziemy mogli od razu kupować piosenki na własność. Jaki to będzie miało wpływ na serwisy typu WiMP zobaczymy po wdrożeniu usługi w innych krajach, bo iTunes Radio…dostępne jest TYLKO w USA.

iPhone5-PF-Pyramid_Features_PRINT

iOS 7 →

A teraz deser. Wisienka na torcie… Nie wiem co mam sądzić. Widziałem to co wszyscy na prezentacji. Widziałem film, który nakręcił Wojtek i mam mieszane uczucia.

Po pierwsze widzę, że jest sporo zmian. Zmian na lepsze. Nowe funkcje, których zwyczajnie brakowało i uczynią korzystanie z iOS jeszcze wygodniejszym. Fakt, mało w tych „nowościach” nowości, bo w większości przypadków, „gdzieś już to widziałem”, ale skoro sprawdzają się gdzieś indziej to dobrze, że zostały wprowadzone teraz tutaj. Niestety wg mnie niezrozumiałe zwlekanie z wprowadzaniem niektórych funkcji do systemu, potrzebnych funkcji, które są u konkurencji, powoduje, że odnoszę wrażenie braku innowacyjności. Przez to czekanie Apple trochę wg mnie przespał momentum i choć funkcje są dobre i fajne, to będzie przez dużą część „ekspertów” wytykany za to, że zrzyna od innych.

Mamy nowe centrum powiadomień – mi przypomina czystego Androida 4.2.2.

Mamy nowe przełączanie się między działającymi aplikacjami – parafrazując słowa Phila Shillera „webOS my ass…”.

Mamy nową pogodę – ponownie „Yahoo Weather my ass…”.

Mamy nowe Control Center, czyli menu z narzędziami podręcznymi – przypomina mi to z HTC?

Ok, to, że nowe funkcje coś przypominają nie oznacza, że są złe. Akurat podobają mi się. Jestem zachwycony dodaniem do iOS funkcji AirDrop. Fajnie, że nie mamy już ograniczeń z ilością otwartych stron w mobilnym Safari. Mamy jeden Pęk Kluczy na maku i w iOS – super. Nowy Mail – super. Ale iMessages i te nowe bąbelki wyglądają tragicznie. Wyczuwam też brak spójności w poszczególnych elementach graficznych w systemie – dolna belka w Safari kompletnie nie pasuje np do dolnej belki w iTunes lub Zdjęciach, zupełnie jakby wyszły spod ręki różnych osób…

Nadal brakuje mi możliwości dowolnego ustawiania ikon na ekranie…to na prawdę takie trudne?

Celowo nie pisałem do tej pory o wyglądzie ikon…wygląd to kwestia gustu. Ja przyznam się szczerze – do tej pory myślałem, że mam podobny gust do Jonathana Ivy. Dziś już wiem, że raczej nie. Ok, spłaszczenie systemu może i jest ok, ale ikony w tym wyglądzie jakim są, w szczególności ikony programów systemowych, są zwyczajnie słabe. Rozumiem podniecanie się cyrklem i linijką, ale to co widzę, te gradienty żywcem z poprzedniej epoki, kolorystyka niczym w Samsungach z AMOLED, są zdecydowanie nie dla mnie. Ikony Kalendarza, Zdjęć, Giełdy, Game Center, Newsstand, Kompasu i Ustawień są nie do zaakceptowania – są do dupy… Reszta ujdzie w tłoku. Ciekawe co zrobią developerzy ze swoimi ikonami, bo teraz postawione obok siebie ikony „stare” i „nowe systemowe” kompletnie do siebie nie pasują. Wręcz wygląda to idiotycznie. Ciekawe czy Apple będzie wymuszać na developerach zmiany ikon na „płaskie”? Jak rozmawiałem w trakcie relacji z WWDC z Pawłem Jońcą, to stwierdził on, że wprowadzenie takich ikon będzie wiązało się z końcem pracy dla designerów, a już na pewno będą mieli zdecydowanie mniejsze pole do popisu.

Ja póki co nie zdecyduje się na instalację iOS7. Poczekam, popatrzę. Mam konto developerskie, ale mam też tylko jeden telefon, z którego na co dzień korzystam, także nie mogę pozwolić sobie na problemy. Póki co jestem zawiedziony wyglądem, przy jednoczesnym zadowoleniu z nowych funkcji systemu. Mam nadzieję całość, w wersji finalnej, będzie działała dobrze i płynnie. Wygląda na to, że trzeba będzie się przyzwyczaić i jakoś z tym fantem żyć… Wersja iOS 7 dla iPada ma pojawić się „za kilka tygodni”, a pełna wersja dla wszystkich „Jesienią”…

Reasumując – WWDC 2013 rozpoczęte. Prezentacja otwierająca konferencję przyniosła wiele nowości, na które czekaliśmy. Są kontrowersyjne, będziemy o nich długo i namiętnie dyskutować – to dobrze. Cieszę się, że coś się ruszyło w Cupertino, bo bałem się już najgorszego. Widać, że chłopaki działają, czy w dobrym kierunku? Czas pokaże. Ja tam w każdym razie dalej kibicuję tej drużynie.

33

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada