iMagazine

Bitcoin – wirtualna waluta

11/04/2014, 19:04 · · · 6

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 03/2014

Załóżmy, że dwa lata temu wymieniliście 100 USD na Bitcoiny. No cóż, zdołalibyście nabyć wówczas około 20 Bitcoinów po około 5 USD za sztukę. Jako że obecny kurs Bitcoina wynosi nieco ponad 600 USD, te same 20 Bitcoinów stanowi dziś równowartość ponad 12.000 USD. Czy to żart? Nie. Kurs Bitcoina wzrósł w tym okresie ponad 120-krotnie.

Jednak każdy kto chciałby traktować Bitcoiny jako inwestycję powinien wziąć również pod uwagę możliwe spadki ich wartości. Kurs Bitcoina podlega bardzo gwałtownym wahaniom. Spektakularny spadek można było zaobserwować w grudniu ubiegłego roku, kiedy to w ciągu niecałych 2 tygodni kurs spadł z 1.147 USD do 522 USD za jednego Bitcoina.  Brak powiązań z jakąkolwiek realną gospodarką powoduje, że prognozowanie tego kursu jest zajęciem z kategorii wróżenia z fusów. Inwestując w Bitcoina należy więc uzbroić się w bardzo wysoką tolerancję na ryzyko strat.

Czym jest Bitcoin?

Bitcoin jest wirtualną walutą stworzoną w oparciu o powszechnie dostępne technologie szyfrujące, która funkcjonuje bez centralnej instytucji emisyjnej lub regulacyjnej.

Bitcoin jest wirtualną walutą stworzoną w oparciu o powszechnie dostępne technologie szyfrujące, która funkcjonuje bez centralnej instytucji emisyjnej lub regulacyjnej. Jest to, innymi słowy, otwarta i zdecentralizowana sieć płatnicza (w przeciwieństwie do zamkniętych systemów typu VISA lub Mastercard) oparta na oprogramowaniu typu open-source oraz społeczności użytkowników, do której dostęp jest w pełni swobodny.

Koncepcja Bitcoina jako tzw. kryptowaluty została po raz pierwszy opisana opisana w 1998 roku na liście mailingowej cypherpunks. W roku 2008 na forach skupiających fanów kryptografii i zaawansowanej matematyki zaczął krążyć dokument opisujący teoretyczne podstawy działania wirtualnej waluty o nazwie Bitcoin. Autorem tego dokumentu była osoba kryjąca się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto. Jej tożsamości dotychczas nie ustalono. W roku 2009 pojawiła się pierwsza wersja oprogramowania zwanego klientem Bitcoin.

Jak zacząć?

Aby zacząć używać Bitcoiny wystarczy ściągnąć i zainstalować na swoim komputerze darmowy program, który przyłączy nas do sieci i stworzy nasz wirtualny portfel. Bitcoiny można następnie kupować w internetowych domach aukcyjnych lub zarabiać w żmudnym procesie zwanym wydobycia (mining). Wydobywanie polega na poświęcaniu mocy obliczeniowej własnych komputerów przez użytkowników systemu i powoduje powstanie nowych monet. Użytkownicy wytwarzający Bitcoiny nazywani są górnikami (miners). Udostępniona przez górników moc obliczeniowa wykorzystywana jest do przetwarzania transakcji Bitcoinami. W zamian za to górnicy wynagradzani są określoną liczbą Bitcoinów, która wędruje do ich wirtualnych portfeli. Ogólna liczba Bitcoinów, jaka może zostać wygenerowana została ograniczona do 21 milionów, co ma przeciwdziałać inflacji (dotychczas powstało ich około 12 mln). Z kolei każdy Bitcoin jest podzielny na sto milionów części, które nazywane są Satoshi (od pseudonimu wynalazcy Botcoina).

Monety posiadają klucz publiczny ich właściciela. Kiedy pieniądze są wysyłane, nadawca  dodaje do nich publiczny adresata, a całość podpisuje swoim kluczem prywatnym. Od tego momentu to adresat posiada monety i może nimi dysponować. Wszystkie transakcje są trzymane przez wszystkich jawnie w sieci. Przed każdą operacją ważność monet jest sprawdzana. Warto wiedzieć, że transakcje Bitcoinami są nieodwracalne. Nie ma możliwości odzyskania wydanych Bitcoinów, chyba że zostaną one przesłane zwrotnie przed odbiorcę.

Transakcje Bitcoinami są obecnie bezpłatne. W przyszłości prawdopodobnie opłaty mogą jednak się pojawić, jeśli górnicy nie będą już mogli otrzymywać nowych Bitcoinów za udostępnianie mocy obliczeniowej wykorzystywanej do przetwarzania transakcji.

We have been hacked!

W lutym 2014 roku głośnym echem odbił się skok na wirtualny portfel organizacji Silk Road 2. Organizacja ta jest uważana za następcę zamkniętej w 2013 roku przez FBI organizacji Silk Road (przyczyną zamknięcia były zarzuty handlu narkotykami oraz innej nielegalnej działalności). Według dostępnych informacji hackerzy wykorzystali odkrytą wcześniej lukę w protokole Bicoina, znaną jako “transaction malleability”. Ich łupem miały paść Bitcoiny o rynkowej wartości około 2,7 miliona USD.

Pytanie o bezpieczeństwo Bitcoinów jest z jednej strony pytaniem o bezpieczeństwo informatyczne współczesnych technologii kryptologicznych, zaś z drugiej pytaniem bezpieczeństwo systemów wykorzystywanych przez użytkowników do zawierania transakcji i przechowywania własnych portfeli. Atak na Silk Road 2 był skuteczny z powodu wspomnianej wady protokołu Bitcoina oraz przechowywania portfela online. Mimo to uznaje się, że przy zachowaniu określonych zasad ostrożnościowych bezpieczeństwo portfeli i transakcji Bitcoinami jest stosunkowo wysokie. Należy jednak pamiętać, że utrata portfela oznacza w praktyce nieodwracalną utratę posiadanych Bitcoinów i zadbać w związku z tym o odpowiednie zabezpieczenie własnych urządzeń. Aby zminimalizować ryzyko przypadkowej utraty danych należy wykonać kopie zapasowe portfela. Aby zaś zmniejszyć ryzyko związane z kradzieżą można przenieść portfel off-line oraz przechowywać go w zaszyfrowanej postaci.

Bitcoin w świetle prawa

Prawnicy toczą obecnie dyskusję o tym, czy Bitcoin jest walutą, elektronicznym środkiem płatniczym, czy też może towarem, oprogramowaniem lub usługą. W różnych krajach problem ten rozstrzygany jest w różny sposób.  Analizę stanu prawnego w 41 jurysdykcjach przeprowadziła w styczniu 2014 amerykańska Law Library of Congress. Raport ten dostępny jest w Internecie.

W Stanach Zjednoczonych Bitcoin nie jest uważany obecnie za walutę. Federalna agencja Financial Crimes Enforcement Network (FinCEN) wydała natomiast wytyczne określające, kiedy obrót Bitcoinami stanowi usługę finansową, do której stosuje się obowiązki związane z przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy oraz zasadę wymagającą, by znać tożsamość drugiej strony transakcji. Tym restrykcjom podlegają podmioty emitujące wirtualne waluty oraz zajmujące się ich wymianą na waluty realne lub inne waluty wirtualne. Nie podlegają im natomiast zwykli użytkownicy systemu.

W grudniu 2013 roku Europejski System Nadzoru Finansowego (EBA) wydał oświadczenie, w którym wskazywał na związane z Bitcoinem ryzyka inwestycyjne. Skoncentrował się w szczególności na nadużyciach z wykorzystaniem Bitcoinów, w tym przypadkach oszustw, unikania podatków oraz innych przestępstw.

W Polsce, zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów, Bitcoin nie jest nielegalnym środkiem płatności, ale nie jest także walutą, ani nie odpowiada definicji pieniądza elektronicznego. Natomiast wszelki dochód z transakcji Bitcoinami podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym na zasadach ogólnych, ponieważ dla obowiązku podatkowego środek płatności przy transakcji nie ma znaczenia.

Droga Bitcoina

Bitcoin pokonuje obecnie drogę od niszowych, często szemranych lub wręcz kryminalnych, internetowych przedsięwzięć do stosunkowo szerokiego rynku odbiorców oraz zwykłych codziennych płatności. Jego akceptowalność w obrocie nie może jeszcze równać się z “tradycyjnym” pieniądzem elektronicznym, ale stale rośnie. W Polsce jest obecnie około 50 miejsc, w którym akceptowana jest płatność Bitcoinami. Są to głównie firmy informatyczne, ale także centrum dentystyczne, firma hostingowa, pub oraz kawiarnia. Na świecie płatności Bitcoinami można dokonywać m.in. w niektórych kasynach w Las Vegas (jednak tylko za hotel i jedzenie, nie za sam hazard), można też płacić np. za pamiątki klubowe i bilety na mecze drużyny koszykarskiej Sacramento Kings. Płatności Bitcoinami  akceptuje duży amerykański sklep internetowy overstock.com, a nad ich wprowadzeniem zastanawiają się także eBay oraz PayPal. W Helsinkach powstał pierwszy w Europie bankomat, z którego można „wypłacić” (tzn. zapisać na swoim portfelu) Bitcoiny, płacąc euro. Wcześniej takie bankomaty powstały w Kanadzie.

Nie sposób dziś gwarantować sukcesu Bitcoina, ale warto uzmysłowić sobie jest on rozwiązaniem całkowicie nowatorskim o światowym zasięgu.  Sukces ten zależeć będzie od tego, czy Bitcoin przekona do siebie tzw. przeciętnych użytkowników Internetu. O ile obecnie Bitcoin wydaje się być przede wszystkim narzędziem działań spekulacyjnych, czyli prób zarabiania na zmianach kursowych, prawdziwy sukces nadejdzie, jeśli stanie się on powszechnie wykorzystywanym środkiem płatniczym w codziennych transakcjach internetowych. Sprzyjać temu mogłaby stabilizacja pozycji Bitcoina na rynku, o którą jednak trudno w zdecentralizowanym systemie, podatnym na gwałtowne i głębokie zmiany kursu. Wraz z upływem czasu Bitcoin będzie również poddawany presji technologicznej. Aby pozostać bezpieczny będzie musiał się zmieniać wraz z pojawiającymi się coraz to nowymi zagrożeniami, co również będzie musiało odbywać się w zdecentralizowany sposób.

W każdym przypadku Bitcoin jest zjawiskiem zupełnie bezprecedensowym, które rodzi się i zatacza coraz szersze kręgi na naszych oczach. Należy obchodzić się z nim ostrożnie, ale błędem może być niedocenianie jego potencjału.

(współpraca Maciej Rzepka)

ilustracja: Wikipedia

6

Gracjan Pietras

Autor jest adwokatem i wspólnikiem w kancelarii „Doktór Jerszyński Pietras” w Warszawie.
www.djp.pl


Dodaj komentarz

InPay napisał(a):

Od kilku miesięcy pomagamy przedsiębiorcom wdrażać płatności Bitcoin eliminując ryzyko kursowe.