Tydzień z iPhone’em 6 Plus

03/11/2014, 10:01 · · · 23

Jest duży, trochę nieporęczny, ale dokładnie taki, jakiego chciałem. Taki jest iPhone 6 Plus.

To nie będzie recenzja, w której znajdziecie dane techniczne, megaherce czy megabajty. Jeśli tego oczekujecie, to poszukajcie takich informacji w sieci. Tutaj opiszę Wam moje wrażenia z pierwszego tygodnia z dużym iPhone’em.

Od razu uprzedzam – każdy z nas jest inny. Każdy z nas ma inne preferencje i oczekiwania. Od kilku lat, a dokładnie od momentu wprowadzenia na rynek phabletów, spoglądałem na nie łakomym okiem. Widziałem sens w dużym ekranie, ale nie mogłem go mieć. Tzn. mogłem, ale nie chciałem, bo po co mi taki telefon, skoro nie ma on iOS? Tak głęboko wsiąkłem, że nawet wszelkie próby dłuższego testowania np. Androida kończyły się fiaskiem, gdyż kompletnie nie mogłem się w tym odnaleźć. Poczta, usługi, backupy, zakupy, bezpieczeństwo, akcesoria, sprzęt audio itd. Wszystko to od lat mam ustawione tak, że działa jak zdrowy i wydajny ekosystem.

DSCF0086

Bardzo ucieszyłem się, gdy 9.09 Apple oficjalnie potwierdziło, że będzie sprzedawało iPhone’a z ekranem 5,5″. Poczułem się wreszcie zauważony. Moje potrzeby zostały wysłuchane. Jestem dosyć specyficzny, zdaję sobie z tego sprawę, ale świadomie chciałem mieć duży telefon. Kilka miesięcy temu, specjalnie aby zobaczyć, jak to jest żyć z dużym ekranem, poprosiłem Samsunga i HTC o podesłanie do redakcji ich topowych smartfonów. Chciałem przetestować w boju, odcinając się od kwestii systemowych, jak odnajduję się z dużym telefonem. Najbardziej do gustu przypadł mi wtedy HTC Desire 816, który miał właśnie 5,5″. Wszystko na nim idealnie było widać, miałem wystarczająco miejsca na ekranie.

DSCF0049

Dokładnie o 8:32, w piątek 19.09, odebrałem swojego zamówionego iPhone’a 6 Plus. Gdy wyjąłem go z pudełka, od razu wiedziałem, że dobrze wybrałem. Rozmiar dokładnie taki, jakiego oczekiwałem. Duży ekran. Biały kolor, czyli model „Silver”. Obłości na krawędziach powodują, że bardzo dobrze leży w ręku. OK, nie mam najmniejszych dłoni, ale też nie mam dużych – standardowy rozmiar europejski. Ze względu na wymiary trzymam go odrobinę inaczej niż 5/5s – podpieram go od spodu małym palcem.

DSCF0085

Aluminium. Dyskusyjne paski oddzielające antenę – ale co mnie one obchodzą? Nie patrzę na tył telefonu, tylko na jego przód, na ekran. Paski po prostu są – widać musiały być. Nie mam z nimi problemu.

Włącznik „Power” znajduje się na prawej krawędzi. Został przeniesiony po siedmiu latach z góry. Faktycznie jest to bardziej ergonomiczne umiejscowienie przy tej wielkości ekranu. Przycisk jest dosyć twardy i wymaga siły, aby go wcisnąć, zatem nie grozi nam przypadkowe wyłączenie.

DSCF0089

Wracając na moment na tył. Aparat niestety wystaje, ale nie jest to uciążliwe. Nie zaczepia się, gdy wkładam telefon do kieszeni. Martwię się tylko, czy obiektyw nie będzie przez to bardziej podatny na uszkodzenia czy zarysowania.

Lightning i wyjście słuchawkowe jest jak w iPhonie 5/5s – czyli od spodu. TouchID działa wyraźnie lepiej.

DSCF0088

Wygląd może się podobać lub nie. To rzecz gustu. Mnie osobiście podoba się. Według mnie nawiązuje do wyglądu pierwszego iPhone’a – mam takie wrażenie, patrząc od frontu. Generalnie telefon jest cienki, bardzo dobrze wyprofilowany i wyważony.

Muszę zmartwić wszystkich hejterów i niedowiarków – iPhone 6 Plus wchodzi do spodni i co więcej, nie wygina się w nich. Serio. Testowałem w różnych modelach – od garniturowych, przez dżinsy, kończąc na sportowych dresach. Mieści się i nie zakrzywia, jak uparcie chcą wmówić zazdrośnicy. OK, do „gumek” pewnie nie wejdzie, ale w takim przypadku podobny problem może być nawet z 5s. Chodzenie, siadanie, przysiady – wszystko działa.

Przejdę teraz do dwóch najważniejszych elementów, które zaważyły o tym, że go wybrałem. Jest jeszcze trzeci element − wisienka na torcie.

DSCF0064

Pierwszą rzeczą jest ekran. Jest duży. Zakrzywiony na krawędziach. Świetnej jakości i w wysokiej rozdzielczości. Ile ma ppi? Nie mam pojęcia, w każdym razie nie widzę pikseli i chyba o to chodzi – zakładam, że Retina… Potrzebowałem dużego ekranu, bo często poruszam się po mieście. Piechotą. Mam iPada. Ale w biegu wyjmowanie i operowanie iPadem jest niewygodne. Moja praca polega głównie na ciągłym analizowaniu danych, czytaniu wielu tekstów i maili. Na małym, 4-calowym ekranie niewiele już widziałem. Może to moja wada wzroku? Nie wiem, w każdym razie na dużym ekranie więcej widać. Tu się nie zawiodłem. Zdecydowanie podniosło mi to komfort korzystania z iPhone’a.

DSCF0062

Większy ekran spowodował też, że deweloperzy mają więcej możliwości i ich aplikacje mogą lepiej wyglądać na większych ekranach. Niestety nie ma jeszcze zbyt wielu aplikacji, które ten fakt wykorzystują, ale wierzę, że szybko się to zmieni – codziennie pojawiają się nowe aktualizacje.

Duży ekran idealnie nadaje się też do czytania e-booków. W autobusie czy tramwaju, na spacerze z wózkiem – wszędzie tam, gdzie nie jest wygodne wyjmowanie iPada, będziemy mogli wygodnie czytać książki. Jest to absolutnie killer feature w moim odczuciu.

DSCF0067

Duży, 5,5-calowy ekran to też możliwość korzystania z iPhone’a w trybie poziomym. Pierwszy raz w historii iOS mamy poziomy widok również ikon w springboardzie, a nie tylko poszczególnych programów. W widoku poziomym mamy też nową klawiaturę, wzbogaconą o dodatkowe przyciski funkcyjne. Szczerze – nie korzystam z tego, bo wolę używać telefonu w pionie. Trzymając w taki sposób iPhone’a, będziemy mieli problem z dosięgnięciem jedną ręką, czytaj kciukiem, górnej części ekranu. Apple wprowadziło tryb obsługi jedną ręką specjalnie, aby to ułatwić. Reachability działa nadzwyczaj sprawnie i nawet można się do niego przyzwyczaić.

iPhone6plus_bateria

Drugim elementem, który przeważył szalę podczas wyboru nowego iPhone’a na korzyść wersji 6 Plus, jest bateria. Bateria jest świetna. Pierwszy raz mam iPhone’a, który spokojnie wytrzymuje mi cały dzień na baterii, bez potrzeby doładowywania. Korzystam z niego dużo, zapewne teraz więcej, niż normalnie korzystam z iPhone’a, bo jest to nowa „zabawka” i muszę wszystko poustawiać, posprawdzać, skonfigurować i… generalnie się pobawić. Mając iPhone 5s, w połowie dnia musiałem go ładować. Mając iPhone 6 Plus, weekend jestem w stanie przeżyć na jednym ładowaniu. W tygodniu zaś pod wieczór mam bezpieczne 30% bez doładowywania. Wynik genialny, dający poczucie bezpieczeństwa energetycznego w ciągu dnia. Absolutnie chyba najlepsza funkcja nowego iPhone’a.

DSCF0068

Wisienką jest bez wątpienia aparat. Apple nie ściga się na megapiksele, tylko na jakość zdjęć. A ta jest fenomenalna. Przykłady zdjęć z iPhone 6 znajdziecie w artykule Wojtka Pietrusiewicza. Aparat świetnie sobie radzi w kontrastowych sytuacjach, ciemnych miejscach. Dodatkowo w iPhone 6 Plus wprowadzono optyczną stabilizację. Wszystko to spokojnie powoduje, że nie ma już potrzeby noszenia dodatkowego aparatu, bo po co, skoro mamy swojego iPhone’a?

DSCF0052

Podsumowując: pewnie zadacie mi pytanie, czy w takim razie iPhone z ekranem 5,5″ jest w stanie zastąpić iPada? Odpowiedź nie będzie jednoznaczna. Zapewne znajdzie się taka grupa użytkowników, którym będzie mógł go zastąpić. Mnie nie zastąpi, ale ja mam specyficzny workflow. Ja potrzebowałem dużego ekranu do wygodnego przeglądania treści w biegu i dobrej baterii. To dostałem i jestem zachwycony. Żałuję trochę, że rozmiar i rozdzielczość ekranu nie jest wykorzystana tak jak w iPadzie i jest odczytywana przez niektóre strony jako mobilna, choć nie musi. Niektóre aplikacje spokojnie mogłyby też być dostępne w formie tabletowej, a są w iphone’owej. To są takie sytuacje, w których wracając do domu lub biura, wyjmuję iPada. Poza tym, wszystkim polecam przed zakupem obejrzenie go, jak już będzie w sklepach i przymierzenie się, żebyście potem nie narzekali, że jest inny, niż się tego spodziewaliście. Dla mnie jest super.

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 10/2014



23

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada