iMagazine

Ciemna strona Pokemon Go, czyli jak z 30-latka zrobić zombie?

11/10/2016, 10:35 · · · 1

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku jak większość dzieci i nastolatków oglądałam oczywiście bajki o Pokemonach, lecz nigdy tak naprawdę nie byłam ich fanką. Bardziej się nimi zainteresowałam, gdy wyszła seria pokemonowych gier na przenośne konsole Nintendo Game Boy. Lecz nadal nie szalałam na ich punkcie. OK, Pikachu był fajny. I to wszystko. Ale pamiętam, że moi koledzy i koleżanki mieli bzika na punkcie stworów łapanych do kulek zwanych Pokeball.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 8/2016


Teraz, kilkanaście lat później, ukazała się gra na smartfony, która wykorzystuje nasz ruch i elementy rozszerzonej rzeczywistości. I prawie wszyscy, którzy dorastali na przełomie XX i XXI wieku oszaleli na jej punkcie. Gra wprawdzie nie jest jeszcze oficjalnie dostępna w Polsce (lecz można ją zainstalować, posiadając amerykańskie lub australijskie konto w AppStore), ale w krajach, w których jest dostępna, bije wszelkie rekordy. Również uległam zbiorowemu szaleństwu i Pokemon Go znalazł się także na moim iPhonie.

screen1

W sieci pojawia się mnóstwo memów wyśmiewających graczy. I muszę przyznać, że większość z nich jest słuszna. Wystarczy przejść się po miejscach, gdzie jest duże zagęszczenie Pokestop i Gym. Kręci się tam pełno ludzi w wieku około 25–35 lat wpatrzonych w ekrany smartfonów. Jak zombie. Już chyba nikogo nie dziwi 30-latek wędrujący w deszczu pomiędzy Pokestopami z parasolem w jednym ręku i smartfonem w drugim. W internecie coraz więcej jest też artykułów o wypadkach, które przytrafiają się zombie-łowcom, oraz informacji o napadach. Łowcy Pokemonów zapominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa; zapominają, że przechodząc przez ulicę, należy najpierw spojrzeć, czy nic nie jedzie; zapominają, że jak się za mocno wychyli przez okno, to można wypaść, zapominają też, że wybiegając w środku roboczego dnia na parking przed firmą, narażają się nawet na utratę pracy. Niby są dorośli, a dają się zwabić późnymi wieczorami w ustronne miejsca, gdzie zostają okradzeni. No tak, bo jak tu oprzeć się pokusie złapania rzadkiego Pokemona na opuszczonym parkingu o 1 w nocy? Szczerze mówiąc, jeszcze nie widziałam, żeby jakakolwiek inna gra zrobiła z 30-latków zachowujące się jak nastolatki zombie. Chyba sama też stałam się trochę 30-letnim zombie. Ale uważnym. Nie łapię Pokemonów, gdy prowadzę samochód, nie zapuszczam się w podejrzane miejsca, nie chodzę ze wzrokiem wlepionym w ekran iPhone’a. Gram, ale tak, żeby nie odbijało się to negatywnie na moim bezpieczeństwie i życiu. I taką grę właśnie Wam polecam. Serio nic się nie stanie jak nie złapiesz Pikachu, który siedzi sobie na środku autostrady lub pojawia się wieczorem w opuszczonym budynku. Na pewno za jakiś czas pojawi się inny w bezpieczniejszym miejscu.

screen2

Oczywiście granie w Pokemon Go ma również dobre strony. Przede wszystkim ruszamy się więcej. Widzę to nawet po sobie. Idę do sklepu okrężną drogą, żeby zahaczyć po drodze o Pokestop i może złapać jakiegoś ciekawego Pokemona. Rano przed pracą nie wsiadam od razu do samochodu, tylko jeśli pogoda i czas na to pozwalają, robię pieszą rundkę dookoła pobliskich przystanków. Można powiedzieć, że dzięki tej grze ruszam się prawie dwa razy więcej niż normalnie. Niektóre instytucje wykorzystują popularność gry do szczytnych celów. I tak na przykład jedno z amerykańskich schronisk dla zwierząt zachęca, by przy okazji łapania stworów, wyprowadzić na spacer jednego z psów będących pod ich opieką.

animalshelter

Niewątpliwą zaletą Pokemon Go jest również to, że zbliża do siebie przypadkowych ludzi, uczy ich gry zespołowej i pomaga nawiązywać kontakty. W ramach teamów są organizowane spotkania, by na przykład przejąć jakiś konkretny Gym lub by zapuścić przynętę i przez jakiś czas wspólnie wyłapać wirtualne stworki.

Gra zdecydowanie jest ciekawą propozycją zarówno dla 30-latków, którzy pamiętają początki Pokemonów, jak i dla nastolatków. Pamiętajmy tylko, żeby grać w nią rozważnie.

★ Pokemon Go →

Plusy:

  • intuicyjny interfejs
  • połączenie naszego ruchu i elementów rozszerzonej rzeczywistości
  • Pokemony

Minusy:

  • gra się często zawiesza
  • mocno obciążone serwery
  • może zamienić przeciętnego 30-latka we wpatrzonego w smartfona zombie
1

Patrycja Rudnicka

A woman of mystery and power, whose power is exceeded only by her mystery.

iPatrycjaR

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
kwawer Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kwawer
Gość
kwawer

Każdy ma swoje hobby, dobrze jest mieć dystans do tego co inni robią i jak wolą spędzać wolny czas. Jednym nie podobają się wytatuowani ludzie, innym ludzie dziwnie się ubierający a jeszcze innym grający w Pokemon Go. Każdy robi to co lubi, ale ważne jest to żeby nie krytykować innych ludzi.