Siedem

06/11/2016, 11:00 · · · 3

Z jednej strony jestem usatysfakcjonowany ilością i jakością nowości, które Apple zaprezentowało 7 września – z drugiej, mam nieodparte wrażenie, że Tim Cook powoli odpuszcza rynek komputerów. Zapewne odbędzie się jeszcze jeden, niepubliczny keynote dla wybranych mediów, na którym opowiedzą o nowościach sprzętowych, a my dowiemy się o nich odpowiednio: przed premierą, gdy Apple Store Online zostanie zamknięty i tuż po jego ponownym otwarciu. O Macach pogadamy jednak na końcu.

Apple Watch Series 2: Odrobiona lekcja

Apple doskonale odrobiło lekcję i wyciągnęło wnioski po dwóch latach obecności pierwszej generacji swojego zegarka na rynku. Jednocześnie jest drugim producentem zegarków na świecie (!), zaraz po Rolexie. To naprawdę niesamowite dane, aż trudno mi w nie uwierzyć. Co dla mnie zyskał Apple Watch? Przede wszystkim wodoszczelność i GPS. Mierzy aktywność fizyczną wykonywaną w wodzie. Tyle by naprawdę wystarczyło, a tymczasem dostałem jeszcze wersję dla biegaczy. To właśnie ją kupię. Bardzo podoba mi się kierunek, w jakim idzie Cook. Jego umiejętność nawiązywania partnerstwa z najlepszymi w swoich branżach podmiotami to jedna z tych przesłanek, które świadczą o obecnym kształcie Apple. Widać także, że cykl pracy nad nowym modelem wynosi więcej niż dwa lata. Prawdopodobnie już pracują nad trzecią generacją Apple Watch a może i nawet czwartą (na poziomie koncepcyjnym). To na tyle zaawansowany produkt, że biorąc pod uwagę tylko samo zaangażowanie grup testerskich, czas potrzebny na prototypowanie jest spory. Moja recenzja Apple Watch Series 2 pojawi się zapewne w listopadowym iMagazine. Już dziś zapraszam.

Idealnym układem dla mnie byłaby możliwość kupna stalowego Apple Watch i dokupienia do niego sportowego paska. Nie da się. Paski Nike+ nie będą sprzedawane osobno. Dodatkowo wersja watchOS 3 będzie się różniła na zegarkach Nike+ od podstawowej, zainstalowanej na pozostałych modelach. Podobnie jak to jest w przypadku modeli sprzedawanych pod marką Hermès. Szkoda.

Od pierwszego wejrzenia zakochałem się natomiast w nowym modelu Edition, wykonanym z ceramiki. Białym. Jest doskonały. Cena również dla większości zaporowa, choć nie ukrywam, że w mojej opinii decyzja Apple o zakończeniu przygody ze złotymi wersjami Edition za prawie sto tysięcy złotych – była słuszna. Ceramiczny Apple Watch Series 2 w rozmiarze 42 mm to koszt rzędu siedmiu tysięcy złotych. Jedno jest pewne: Apple Watch Series 2 jest najlepszym z dostępnych na rynku smart watchy, posiadającym nie tylko czujniki, lecz całe zaplecze analityki medycznej, zdrowotnej czy sportowej. Świat tych trzech dziedzin skupił się tylko na jednym produkcie i tak już pozostanie. Jest to właśnie Apple Watch.

Firma pokazała także nowe paski. Tutaj się rozczarowałem – podobnie jak w przypadku etui do iPhone’a 7. Kolory są po prostu mdłe, nieciekawe. Mam wrażenie, że jest tak zawsze, w co drugą premierę nowej wersji urządzeń. Właściwie dla mnie nie ma wśród nich nic poza Product RED i nowym, oceanicznym błękitem.

Siódemka

Nowe iPhone 7 i 7 Plus (zwłaszcza ten drugi) dostarczyły fanom marki chyba najwięcej niewiadomych od lat. Po pierwsze nowy materiał i kolor. Polerowana na wysoki połysk czerń (Jet Black, Onyks) jest prześliczna. Przypomina mi iPhone’a 4, który design uważałem za najbardziej udany ze wszystkim produktów Apple. Jak dotąd. Oczywiście będzie się rysować. Nawet samo Apple zaznacza to na swojej stronie. Pamiętajmy jednak, że mikrorysy to nie to samo, co głębokie wąwozy. Jest piękny. Kropka. Myślę, że największą niewiadomą było i jest dla wielu to, który model kupić.

iPhone 7 jest ogólnie droższy od swoich poprzedników i nie ma co ukrywać, że to jest bariera, której wielu nie zdoła przeskoczyć. Apple pozycjonuje także coraz bardziej agresywnie swoje smartfony. Różnice w możliwościach aparatów pomiędzy 7 a 7 Plus są spore. Osoba, która nie chce mieć telefonu wielkości damskiej kopertówki, a jednocześnie chciałaby mieć dostępne wszystkie możliwości technologiczne, jakie kryje iPhone 7 Plus, jest właściwie w sytuacji bez wyjścia. Szkoda.

Ja sam, pomimo decyzji o zakupie Apple Watch Series 2 Nike+, który ma wbudowany GPS, nie zdecyduję się na iPhone’a 7 Plus ani na model 7. Ze względu na rozmiar i brak radykalnej zmiany wyglądu i innowacji, adekwatnych do cen. Nie kręcę vlogów ani nie zarobiłem w życiu złotówki z tytułu wykonywania zdjęć. Wniosek u mnie był prosty: iPhone 7 Plus nigdy na siebie nie zarobi. Nie zwróci się. Jest więc zbędny. Wybrałem model 6S o pojemności 128 GB (jeśli ma starczyć na dwa lata, zgodnie z przyjętym przeze mnie cyklem wymiany iPhone’ów) w kolorze Silver (jestem wierny klasyce). Do tego etui silikonowe Product RED. Na ekran położyłem klasycznie szkło hartowane. To będzie cały mój setup na najbliższe dwa lata, chyba że Apple pokaże zupełnie nową bryłę za rok. Może nawet trzy w przypadku Apple Watcha.

W siódemkach podoba mi się także nowy przycisk Home pozbawiony fizycznego kliknięcia i wyposażony w technologię Taptic Engine. API, jakie Apple udostępniło deweloperom, pozwoli na jego naprawdę owocne wykorzystanie. Dobry ruch na wiele lat. Jeśli chodzi o wodoodporność, to osobiście bardzo się z niej cieszę. Nie mam zamiaru wczytywać się w meandry regulaminów i rozmyślać nad tym, czy Apple przyjmie na serwis iPhone’a 7, którego zalałem. Ufam, że zrobić tego po prostu nie można. Od razu uprzedzam – nikt normalny nie pływa dwie lub więcej godzin z iPhone’em w basenie. Nawet biorąc pod uwagę możliwość zrobienia zdjęć pod wodą za pomocą wyzwalacza w przycisku głośności. Podobnym dyskusjom mówię więc stanowcze: stop! Tyle mam do dodania w tej sprawie.

Kolejna sprawa to brak złącza Jack. To będzie trudny rok dla Apple. W ciągu niecałych dwudziestu czterech godzin po wrześniowym keynote, wszelakiej maści „-web” serwisy jawnie drwiły z Apple. Ta drwina będzie trwała cały rok a na pewno do momentu, gdy inni producenci nie zaprezentują flagowców pozbawionych złącza Jack. A to się stanie. Ręczę Wam. Przejściówka w zestawie? Tak, także uważam to za słabe rozwiązanie. Wierzcie mi, ale jeszcze słabsze są słuchawki EarPods ze złączem Lightning. Jego prostokątny kształt i wymiary będą powodowały pękanie kabla tuż za końcówką złącza. Wynika to z prostych praw fizyki. To się nie uda. Po prostu. No dobrze, ale pokazano przecież jeszcze magiczne AirPods.

W istocie należy docenić całościowy kunszt i wysiłek, jaki firma z Cupertino włożyła w dopracowanie tego produktu. To jest jeden z tych momentów w historii elektroniki użytkowej, gdy ktoś pokazuje światu, jak można do starej sprawy podejść w nowy sposób. Mnie osobiście urzekło etui tych słuchawek i cała, związana z nim właśnie magia. Nie urzekł mnie już sam kształt… Ktoś, kilka minut po prezentacji AirPods, napisał na Twitterze: „Od samego patrzenia na nie, mam wrażenie, że je zgubiłem.”. The Verge donosi również, że jakość dźwięku, jaką oferują, jest taka sama, jak w przypadku EarPods, dołączanych do zestawu z iPhone. Dla mnie więc bardzo przeciętna. Czy warta 799 złotych? Nie. Czy cały setup jest tyle warty? Tak. Sądzę, że ten produkt powstawał co najmniej dwa lata w laboratoriach Apple. Należy docenić jego kunszt. Z pewnością sprawdzę je na żywo, ale nigdy nie kupię z obecnymi parametrami i kształtem.

Maki

Jeśli w tym roku nie zobaczymy odświeżonych przede wszystkim wizualnie i technologicznie komputerów z nadgryzionym jabłkiem, będzie źle. Naprawdę źle. Nie chciałbym dożyć czasów, w których Cook i Ive stwierdzą, że iOS i iPad Pro to wszystko, co jest potrzebne światu. Kocham #iPadOnly, ale nie da się zastąpić MacBooka Pro czy Maka Pro w niektórych branżach i zastosowaniach. Nawet jeśli w testach porównawczych jego moc obliczeniowa byłaby większa. Co z tego. Chodzi o wygodę. O system. O efektywność działania.

Chciałbym jeszcze tej jesieni zobaczyć, jak Apple odkrywa karty do końca. Pokazuje nowe kolory komputerów, które są smuklejsze, nie mają klasycznych portów USB, a kilka USB-C, piękne ekrany True Tone, nową klawiaturę i przede wszystkim mocne procesory i układy graficzne. 16 GB RAM dla linii Pro w standardzie i minimum 256 GB SSD. Air pozostałby na 128 GB SSD i 8 GB RAM oraz otrzymał znany z dzisiejszych konstrukcji ekran Retina. Jedyny komputer, który osobiście spisuję na straty to iMac. Problemu z kurzącą się matrycą raczej nigdy nie uda się rozwiązać w Cupertino. Szkoda. Do dziś marzę o tym komputerze. Nigdy go nie kupię.

Chcę komputera takiego jak nowy MacBook. Komputera, w którym się zakocham i który będzie odpowiednio mocny. Apple: Just do it!

iOS 10, macOS Sierra, watchOS 3

Na koniec krótko o premierach systemów, które zapewne już macie zainstalowane na swoich nadgryzionych sprzętach. Chciałbym podkreślić, że w mojej ocenie jest to największy release i najstabilniejsze wydanie iOS w historii. macOS Sierra w połączeniu z watchOS 3 i iOS 10 pozwalają doświadczyć trochę tej Apple’owskiej magii. Praktycznie każdemu. Nie tylko posiadaczom najdroższych modeli wybranych produktów. Takie powinno być Apple. Zawsze. Tego sobie i Wam gorąco życzę.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 10/2016



3

Krzysztof Kołacz

👨🏻‍💻 Technologia, kawa i my sami. 🎙 W podcaście „Bo czemu nie?”. 📰 W newsletterze „The Menu Bar” oraz tutaj. Kocham 🏃🏻‍♂️ i ☕️ specialty.