Xiaomi Mi Notebook Pro 15,6” z macOS High Sierra – Hackintosh prawie jak MacBook Pro 15”

17/05/2018, 14:48 · · · 19

Xiaomi produkuje nie tylko smartfony czy powerbanki, ale również całkiem fajne elektryczne hulajnogi i… notebooki. W ofercie mają nie tylko odpowiednika MacBooka Air, nazwanego Mi Notebook Air, ale również odpowiednika MacBooka Pro 15”, którego nazwali Mi Notebook Pro 15,6”. To samo w sobie jeszcze nie jest zaskakujące, ale fakt, że można na nim postawić macOS już tak.

Hardware

Sam komputer designem bardzo przypomina MacBooka Pro i trzeba będzie się przyjrzeć, aby dostrzec różnice – wprawny spec od razu je dostrzeże, ale inni niekoniecznie. Zacznijmy jednak od tego, co znajduje się „pod maską”:

Procesor: Core i5-8250U (1,6 GHZ, do 3,4 GHz z Turbo Boost) lub i7-8550U (1,8 GHz, do 4 GHz z Turbo Boost) 8. generacji
GPU: NVIDIA GeForce MX150 z 2 GB RAM
SSD: 256 GB (możliwość dołożenia drugiego)
RAM: 8 lub 16 GB
Ekran: 15,6”, 1920×1080 px, 16:9
Złącza: USB-C (x2), USB-A (x2), 3,5 mm jack, M.2 dla drugiego dysku SSD, HDMI
Wymiary: 360,7 x 243,6 x 15,9 mm
Waga: 1,95 kg
Cena za model topowy model: około 800 USD / 3000 PLN

Jak możecie się spodziewać po cenie, nie jest to jakościowy konkurent dla konstrukcji Apple’a czy Microsoftu, ale odnoszę wrażenie, że jest znacznie lepszy niż te wszystkie plastikowe notebooki, które robią takie zamieszanie w kawiarniach ostatnio, głównie ze względu na to, że wszystko w nich skrzypi. Ekran też sprawia znacznie lepsze wrażenie niż się tego spodziewałem, tym bardziej, że nie jest to Retina – zresztą większość osób prawdopodobnie nawet tego nie zauważy. Pozostaje jeszcze klawiatura i trackpad. Ta pierwsza jako żywo przypomina tą, znaną z MacBooków Pro poprzedniej generacji (modele 2012-2015), a ten drugi jest szklany i duży. Co ciekawe, pod Windows zachowuje się jak normalny pecetowy trackpad, ale pod macOS już nie – są jakieś bugi w driverach, które powodują, że czasami nie rejestruje dotyku lub gestu i zalecane jest korzystanie z myszki.

Hackintosh

Jak się okazuje, na Mi Notebooku Pro da się zainstalować macOS. To operacja, na którą będziecie musieli poświęcić kilka minut, ale generalnie każdy powinien sobie poradzić. Przyda się też nowy dysk SSD na M.2, abyśmy mogli przełączać się pomiędzy Windows, a macOS. Instrukcje i potrzebne narzędzia znajdziecie na poniższym filmie oraz w jego opisie:

Niestety, pod macOS nie wszystko będzie działało prawidłowo. Jak już wspominałem, trackpad nie spisuje się wzorowo. Trzeba będzie też wyposażyć się w dongle na USB, żeby mieć Wi-Fi, ponieważ wbudowanego nie można wykorzystać pod macOS. Na deser zostaje jeszcze klawiatura, która ma oznaczenia Windowsowe – tutaj polecam zastosować Karabiner Elements, aby ustawić każdy klawisz prawidłowo.

Pierwsze wrażenia

Jeśli spróbujemy porównać Mi Notebooka Pro do MacBooka Pro kosztującego 12-15 tys, to siłą rzeczy ten pierwszy przegra – pewnych rzeczy nie da się zmienić. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę fakt, że ten pierwszy kosztuje 800 USD, w zamian za co otrzymujemy przyzwoicie wykonany komputer z najnowszymi procesorami, sporym wyborem portów, możliwością podłączenia do trzech zewnętrznych monitorów oraz opcją zainstalowania macOS, to sprawy wyglądają zgoła inaczej.

Ma też jedną cechę, którą absolutnie miażdży (bardzo niż ceną) MacBooki Pro Apple’a – nie posiada Touch Bara!

Subiektywnie

Apple produkuje coraz więcej niszowych modeli komputerów, zmuszając swoich użytkowników do coraz większych kompromisów, czy to w kwestii baterii, czy dokupywania przejściówek lub kabli do wszelkich urządzeń, z których korzystają. Ciekawy jestem jak ten rynek będzie wyglądał za kilka lat, bo niezadowolenie z Maców rośnie, a brak innowacji w tym segmencie nie pomaga. Dla tych z Was, którzy szukają tańszej alternatywy… już wiecie, w którą stronę kierować swoje zainteresowanie.

Xiaomi Mi Notebook Pro

Galeria



19

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.