iMagazine

Archer MR400: Brak kompromisów przy domowym 4G LTE

11/10/2018, 10:00 · · · 4

Operatorzy kuszą nas coraz bardziej preferencyjnymi ofertami na mobilny internet LTE, dodając do kart SIM przenośne modemy, obsługujące transmisję 3G/4G i pracujące na wbudowanym akumulatorze przez kilkadziesiąt godzin bez ładowania. O ile w podróży urządzenia te sprawują się świetnie, o tyle, gdy zdecydujemy się na korzystanie z przenośnego modemu wyłącznie na potrzeby domowego zacisza i podłączymy na stałe do ładowarki, często mogą nas spotkać problemy np. ze spuchniętymi akumulatorami.

Tego typu zdarzenia nie powinny co prawda się zdarzać, ale mnie akurat to dotknęło dwukrotnie (w przypadku urządzeń dwóch różnych producentów). Bardzo długo szukałem na rynku modemu przeznaczonego do internetu na kartę do zastosowań wyłącznie stacjonarnych – w domu. Dodatkowo chciałem, aby miał opcję pracy w normalnym trybie, a więc posiadał porty RJ-45. Dzięki temu mógłby współpracować z wszelkiej maści mostkami urządzeń HomeKit. Z pomocą w końcu przyszedł TP-Link.

Dwupasmowy, bezprzewodowy router Archer

Wyciągamy z pudełka. Router. Wyglądający jak router. Wkładamy kartę SIM – po prostu do szczeliny, bo urządzenie nie ma na szczęście żadnych dodatkowych szufladek, zaślepek czy licho wie czego jeszcze. Podłączamy zasilacz sieciowy do gniazdka. Uruchamiamy router. Mamy dostęp do szerokopasmowego internetu LTE, który dostarcza nam nasz operator. Tyle!

Przyznam, że jeśli chodzi o sam proces pierwszego uruchomienia, nie dało się tego zrobić lepiej i bardziej uprościć. Wielkie brawa dla producenta. Największe zalety, jeśli chodzi o specyfikację techniczną? Przede wszystkim niezależna praca każdej z anten, w dwóch pasmach. Dzięki temu straty sygnału oraz wszelkie zakłócenia są praktycznie nieodczuwalne. Standardowo, jak na 2018 rok przystało, modem obsługuje pasma 2,4 GHz oraz 5 GHz oraz umożliwia bezproblemową współpracę z wszelkiego rodzaju mostkami HomeKit – po prostu możemy je zgodnie z instrukcją podpiąć do jednego z trzech portów RJ-45 i to wystarczy. Zasięg? U mnie bez najmniejszych problemów internet był dostarczany z czwartego piętra na pierwsze. Czy Archer nie ma zatem wad? Ma.

TP-Link sporo zrobił w ostatnich latach w kontekście jakości aplikacji mobilnych, które są przeznaczone do zarządzania ich produktami. Sporo, ale nadal można więcej i prościej. Interfejs webowego panelu administratora urządzenia w mojej ocenie nadal jest za ciężki, a aplikacje mobilne – tutaj mamy kolejną o nazwie „TP-LINK Tether” – wymagają unifikacji. TP-Link powinien mocno rozważyć stworzenie jednej, przeznaczonej dla jak największej liczby produktów aplikacji mobilneji porzucić niechlubny trend wydawania słabej jakości software’u do każdego niemalże nowego produktu.

Podsumowując, jeśli szukacie domowego routera LTE, bez baterii, wyglądającego po prostu jak typowy router, a dodatkowo pozbawionego setek niepotrzebnych diod LED i zbędnych gramów (Archer jest niesamowicie lekki) – ten produkt jest dla Was. Cena? Cóż, każdy powinien ocenić wg swoich potrzeb.

Specyfikacja:

  • dostępnianie połączenia 4G LTE w sieci przewodowej lub bezprzewodowej,
  • zintegrowane anteny o dużej mocy, pozwalające na stabilne połączenie i duży zasięg,
  • nie wymaga konfiguracji, wystarczy włożyć kartę SIM,
  • prędkość sieci bezprzewodowej do 450 Mb/s w paśmie 2,4 GHz oraz do 867 Mb/s w paśmie 5 GHz,
  • port LAN/WAN pozwala na skonfigurowanie dodatkowego połączenia z internetem.
  • pełne wsparcie dla wszelkiego rodzaju mostków urządzeń HomeKit.
  • Cena: 550–600 PLN

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 09/2018

4

Krzysztof Kołacz

Pasjonat Apple. Redaktor iMagazine.pl. Account Executive w Miquido. 🎙 Podcaster: www.boczemunie.pl. Mówca publiczny Toastmasters International. Perfekcjonista. 👉 www.krzysztofkolacz.pl


4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
FilipMichałPiotr KubiakDerdi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Derdi
Gość
Derdi

Router za ponad 500zł, a portów gigabitowych brak. To dopiero brak kompromisów…
Ponadto lekkość sprzętu to w domowym użytku irytująca wada.
Poziom Waszego wpisu wyjątkowo słaby.

Piotr Kubiak
Gość

Pytanko. Jakie prędkości (z jakim operatorem) uzyskiwaliscie (down, up, ping)?
Myślałem nad czymś takim, bo mieszkam w górach i infrastruktura jest kiepska.
T-Mobil ma prawdziwie bez limitu danych.
W jakim mieście testowaliście?

Michał
Gość
Michał

Ponadto nie obsługuje agregacji, super sprzęt…

Filip
Gość
Filip

Za tą cenę można mieć zdecydowanie lepszy Huawei B525s – LTE kategorii 6 czyli agregacja, porty gigabitowe są, to jest dobry wybór w tej cenie