iMagazine

Szybkie przemyślenia po Apple Special Event March 2019

27/03/2019, 14:05 · · · 14

Od chwili kiedy zakończyłem oglądanie keynote’a, próbowałem go sensownie przetworzyć, ale to, co zobaczyliśmy na scenie, to nowa strona Apple, więc zajęło mi to dłużej niż zwykle…

News+

Mam bardzo mieszane uczucia na temat News+, głównie ze względu na fakt, że Apple stara się zrobić to, co umie najlepiej – wziąć pewne treści i opakować je w piękną, zamkniętą aplikację, dostępną jedynie na ich platformach. Normalnie to ma sens, ale w tym wypadku mam mieszane uczucia. Od razu na wstępie zaznaczę, że nie korzystałem jeszcze z News+ i nie zamierzam go testować, dopóki nie będzie dostępny w Polsce – obecnie nie jest to usługa przeznaczona dla Polski, podobnie jak większości innych krajów na świecie.

Nowością w News+ są oczywiście magazyny i jak zapewne zauważyliście, sami takowy wydajemy. Obecnie oferowane wydania są dostarczane w jednym z dwóch formatów. Apple News Format umożliwia tworzenie bardziej interaktywnych wydań, dostosowanych do ekranu urządzenia, niezależnie na jego proporcji czy rozmiaru. To oczywiście najlepsze rozwiązanie dla konsumentów, bo jak wiecie, czytanie PDF-a na ekranie iPhone’a nie jest najwygodniejszą czynnością. PDF dla odmiany jest prostszy dla wydawcy, bo nie muszą zmieniać swojego workflow. No i pozostaje kwestia sensu wydawania w dwóch formatach – w Apple News Format dla subskrybentów Apple i PDF dla reszty. To może mieć sens w przypadku płatnych magazynów, ale sam myślę o tym w kontekście iMagazine, który jest przecież darmowy. Czy dodatkowe 40 godzin miesięcznie, które musielibyśmy poświęcić na przygotowanie wydania dla News+ miałby dla nas sens? Nie wiem. Może. Ale odbyłoby się to jakimś kosztem dla nas, bo ktoś musiałby na to poświęcić sporo czasu (w tym zarwać kilka nocy). Wiem natomiast, jako czytelnik, że wolałbym czytać w Apple News Format. To jednak nieistotne w szerszym kontekście…

Wiadomości od paru lat są coraz bardziej dominowane przez korporacje, które wykupują wydawców gazet i magazynów. Podobnie zresztą dzieje się z internetem i jak pokazał przykład Facebooka i podobnych przedsięwzięć, tworzenie zamkniętego ekosystemu pod kontrolą korporacji, zamiast pozostanie przy standardach otwartego internetu, jest złym kierunkiem. Pisząc „złym” mam na myśli wybuch głowicy nuklearnej w dużej metropolii, a nie zwichnięcie kostki na nierównym chodniku. O ile Apple jest prawdopodobnie jedną z „najlepszych” korporacji na świecie, to nadal jest to firma, która przede wszystkim myśli o sobie (co ładnie zademonstrowała, przedstawiając warunki finansowe wydawcom i pobierając 50% prowizji za uczestnictwo na ich platformie). Być może finalnie będzie się to wydawcom opłacało, ale dowiemy się o tym dopiero za kilka lat, kiedy przez platformę przewinie się wystarczająco wiele osób i całość się ustabilizuje. Tymczasem, niektórzy obawiają się, że News+ będzie dla dziennikarstwa tym, czym App Store stał się dla oprogramowania – równią pochyłą, zmierzającą zerowej opłacalności.

Niezależnie od kwestii finansowej, pozostaje jeszcze fakt cenzurowania treści. Apple, podobnie jak robi to chociażby Google, może w prosty sposób modyfikować trendujące treści, aby niepochlebne artykułu na ich temat, nie były promowane w żaden sposób, albo wręcz sztucznie ukrywane, aby ktoś bez bezpośredniego linka, w ogóle nie był w stanie do nich dotrzeć. Nie spodziewam się po nich, aby stosowali takie praktyki (dzisiaj lub w przyszłości), ale nie można tego wykluczyć, bo nie wiemy co przyniesie przyszłość.

Finalnie, nie podoba mi się, że treści w News i News+ są zamknięte, schowane za skracaczem URL oraz niedostępne z poziomu przeglądarek internetowych na innych platformach. Apple nie jest dobre w te klocki, ale uważam, że jeśli chcieli zrobić coś rzeczywiście wyjątkowego, to całość powinna być maksymalnie otwarta. Do tego jeszcze dochodzą wszystkie problemy z ich infrastrukturą. Już wczoraj się okazało, że płatne magazyny nie mają żadnego DRM i pod macOS można je częściowo wyciągnąć z cache’ów, a przy okazji już znaleziono sposób na pobranie pełnych wydań płatnych magazynów prosto z internetów. Wygląda na to, że Apple dzisiaj ruszyło z pracami remontowymi nad tym problemem, ale taka luka jest trochę zaskakująco, od firmy takiej jak Apple, która przecież jest dumna z jakości swojego software’u.

Nie korzystam z News i nie planuję płacić za News+, głównie dlatego, że ta usługa nie jest dostępna w Polsce bez kombinowania, a mi się po prostu nie chce. Nie popieram zamkniętych platform, na których nie mogę nawet zaznaczyć tekstu do skopiowania, szczególnie że istnieje już coś takiego jak RSS i strony internetowe. Tak, brak reklam i zwiększona prywatność są bonusem, podobnie jak:

  • brak pop-upów proszących o zapisanie się do newslettera,
  • brak okienek dialogowych pytających się o zgodę na powiadomienia,
  • brak informacji o cookies,
  • brak informacji o RODO/GDPR…

… itd.

Jeśli jakość stron internetowych będzie się pogarszała, to wtedy się zastanowię, czy nie zmieniać zdania.

Arcade

To prawdopodobnie najciekawsza część keynote’a, bo kto z nas nie lubi zagrać sobie w piękną wizualnie opowieść? Podobna mi się w zasadzie cała koncepcja, szczególnie pod kątem prywatności, braku reklam, braku IAP i całej reszty, ale mam obawy, czy Arcade nie zabije rynku gier indie, takich jak serii Monument Valley czy Alto’s Adventure/Odyssey. Niestety, jakość aplikacji (w tym gier) w ostatnich latach się pogarsza, a większość z nich opiera się o mikropłatności, które powinny być nielegalne w tej formie, chyba że lubicie się budzić z rachunkiem na wiele tysięcy dolarów. Największym jednak problemem dla mnie jest to, że na iOS-ie preferuję grać w gry prostsze, jak wspominane pozycje lub coś w stylu Threes, więc liczę, że tego typu pozycje również się tam pojawią. Sprawdza się idealnie w sytuacji, w której stoję w kolejce czy czekam na coś i nie muszę się martwić o przerwanie gry po zaledwie paru minutach. Pytanie mam jednak najważniejsze: czy ktoś będzie mi proponował gry, na podstawie moich preferencji i tego, w co już gram? Bo jeśli ta biblioteka urośnie do tysięcy pozycji, to ciężko będzie coś znaleźć.

Niestety, cena tej usługi nie jest znana, ale jeśli będzie to więcej niż 5 PLN za miesiąc w Polsce, to obawiam się, że nie skuszę się.

Apple TV+

Apple ma w zwyczaju brania różnych składników i wymyślania na ich podstawie przepisu, który zmienia reguły gry. iPod, iTunes, iPhone i wiele innych. Od TV+, o którym plotki krążą od wielu lat, spodziewałem się prawdziwej rewolucji. Jedna subskrypcja, dostęp do wszystkich treści filmowych i serialowych w iTunes, dostęp do innych platform streamingowych… oraz czegoś więcej, czego nawet nie wiedziałem, że chcę czy że jest możliwe. A tymczasem mamy po prostu Netflixa w wydaniu Apple. Oraz mnóstwo pytań, pozostawionych bez odpowiedzi.

Po pierwsze, sama prezentacja tej usługi, wraz z aktorami i twórcami, którzy opowiadali o swoich programach na scenie, była dla mnie kompletnie niezrozumiała. Ktoś na Twitterze napisał, że znacznie większe wrażenie zrobiliby na widzach, gdyby te wszystkie osoby wyszły przed publiczność, ukłoniły się i bez słowa zeszły ze sceny. Tymczasem, chyba po raz pierwszy odkąd oglądam keynote’y Apple’a, nie byłem w stanie tego przetrawić…

Drugim problemem jest fakt, że Apple zawsze wspierało niezależnych twórców, dając im platformę lub narzędzia do wykazania się. Autentycznie spodziewałem się, że to ta kwestia zdominuje keynote. Myślałem, że stworzą coś wyjątkowego dla twórców indie, którzy będą w końcu mieli sensowniejszą alternatywę od YouTube’a czy Vimeo, na której dotrą ze swoimi dziełami do szerszej publiczności na warunkach podobnych do hollywoodzkich produkcji. Być może to się jeszcze zmieni, ale tymczasem firma i jej pracownicy woleli aby Hollywood wzbogacił się jeszcze bardziej. No i Oprah jako „One More Thing”‽

Card

Potencjał tej karty mnie początkowo zachwycił, ale im głębiej analizowałem ich przekaz marketingowy, tym bardziej nie spodobało mi się to, jak Apple… zresztą, zobaczycie sami.

„A new kind of credit card. Created by Apple, not a bank.”

To jedno z haseł na Apple.com. Problem z nim mam taki, że za tą kartą stoi bank. Goldman Sachs. Oczywiście, być może całkowitą prawdą jest, że to Apple stworzyło/wymyśliło tę kartę, ale chyba nie o to tutaj chodzi.

„Variable APRs range from 13.24% to 24.24% based on creditworthiness. Rates as of March 2019.”

W kolejnym przypisie na dole strony jest informacja o oprocentowaniu, które zdaje się niczym nie różnić od innych kart kredytowych, a przynajmniej nie na tyle znacząco, aby zasłużyć na hasło „niskie oprocentowanie”. Niskie to byłoby poniżej 3-5%…

Do powyższego jeszcze dochodzi kwestia prywatności, która wcale nie jest tak optymistyczna jak nam się zdaje. Apple twierdzi, że Goldman Sachs nikomu nie sprzeda naszych danych, ale co z samym MasterCardem, który to przecież robi regularnie? Nic na ten temat w informacjach prasowych Apple’a nie znalazłem.

Karty kredytowe postrzegane są różnie w różnych krajach. Generalnie, jest to narzędzie do wyciśnięcia ostatniego grosza z ludzi, którzy nie mają wystarczająco dużo pieniędzy na kupienie tego, co potrzebują (lub chcą mieć). Absurdalne oprocentowanie. Absurdalne opłaty. Korzystanie z karty kredytowej na tylko sens w przypadku kiedy mamy czym pokryć kredyt i robimy to na bieżąco, bez płacenia horrendalnych odsetek. Dlatego trochę dziwi mnie, że Apple chce wejść w ten temat i że chce stać się „tym złym”, dla ludzi, którzy będą nieodpowiedzialnie korzystali z Card.

Niezależnie od powyższego, chętnie korzystałbym z takiej karty w sytuacjach, które jej wymagają. No i pomimo, że Daily Cash nie jest niczym specjalnym na rynku amerykańskim – są lepsze oferty – to w Polsce byłyby miłym akcentem, bo nie znalazłem żadnej karty, które w kwestii zwrotów spełniła wszystkie moje oczekiwania. Nie sposób też pominąć fakt, że ta tytanowa i minimalistyczna fizyczna karta wygląda cool.

W międzyczasie jednak daleko jej do możliwości Revoluta, szczególnie w kwestiach płatności walutą. Szkoda, że nie zdecydowali się na wykupienie ich i rozwijaniu możliwości oferowanych przez tę firmę.

Ponownie, brak rewolucji.


Jest jeszcze jedna rzecz, która mi w tej konferencji zupełnie nie przypadła do gustu…

  • News+ – Dostępny od razu, ale nie w Polsce.
  • Arcade – Premiera dopiero jesienią; cena nieznana.
  • TV+ – Premiera jesienią, cena nieznana.
  • Card – Premiera latem.

Cztery produkty, z czego tylko jeden jest dostępny, a w przypadku TV+ nawet nie mają na tyle dużo materiałów, aby stworzyć trailery dla każdej produkcji.

Chyba wzięli przykład z AirPower…

14

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


14
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
6 Thread replies
11 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
louPaweł NyczajRemigiuszBartJakub Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr
Gość
Piotr

Co do news+ to mam cos takiego w UK.
„Readly” magazyny z roznych branz. Od naukowych, graficznych, growych, do lifestylowych. Wydania specjalne itp. Wszystko za 7.99£ i mozliwosc zakladania profili, takze kazdy z rodziny moze dodawac do ulubionych swoje magazyny. Potem dostajemy powiadomienia ze jest nowy. Czytamy a animacja przekladania strony jest super, mozemy zapisywac zakladki, robic share stron np. Do aplikacji trzecich. Mamy tam linki do produktow itp.

Banansmile
Użytkownik
Banansmile

Dobrze te przemyślenia ująłeś.
Nic mnie na tym keynote nie zachwyciło.
Używam Readly od 3 lat jak kolega z posta.
Spodziewałem się polskiej Siri, bo tyle nowego Hardware pokazali przed tą prezentacją.

maaa
Gość
maaa

O karcie kredytowej to akurat napisałeś straszne bzdury. Wysokie oprocentowanie jak najbardziej ma sens, bo są to pożyczki konsumenckie, krótkoterminowe, a i obarczone wysokim ryzykiem.

To co Apple proponuje ogromna rzecz i wg mnie gwóźdź programu

Mikołaj
Użytkownik
Mikołaj

Istotnie to fantastyczne, że zamiast nowych fajnych urządzeń lub software korporacja z branży IT prezentuje kartę kredytową. Nie ma to jak rozmieniać tak fajną markę na drobne. To już było, ci bardziej obeznani wiedzą, ze były złe i smutne czasy, gdy Apple użyczało swoje logo nawet na odzież.

Przemek
Gość
Przemek

Ale chyba Mastercard nie dostaje informacji o nas, bo podobnie jak Apple Pay jest to „mieszane” wcześniej i wysyłane do nich pod inną postacią? Czy się mylę?

Jakub
Gość
Jakub

Sprzedałem praktycznie wszystkie swoje produkty Apple około 6 miesięcy temu, obecnie używam Note 9, Surface Book 2 ( zastępuje mi MacBooka i iPada) , zamiast Apple TV , NVIDIA Shield , a zegarek zastąpiłem Galaxy Watch I Garmin Fenix 5x Plus, co jakiś czas jednak chyba głównie z sentymentu ciągnie mnie do produktów Apple , niestety kierunek w jakim idzie ta firma, coraz bardziej odpycha mnie od zakupu jakiegokolwiek z ich urządzeń, które dodatkowo straciły swój niezawodny status. Apple ciągle w wielu społeczeństwach ma status firmy dla wybranych, a posiadanie ich produktów daje swego rodzaju prestiż pośród znajomych , bo jak wiadomo produkty Apple są droższe od konkurencji, ten aspekt posiadania ich , zawsze bardziej mnie zniechęcał , niż łechtał moje ego. Poniedziałkowy keynote sprawił , że wizja przyszłości Apple zaczyna mnie przerażać , ot firma mająca kiedyś hipisowsko-rebeliancki status , zmienia się w krwiożerczego wampira, który na każdym kroku , chce wyciągnąć od nas pieniądze , pod płaszczykiem jak twierdzą zmieniana świata na lepsze. ten świat wg. Apple to miejsce gdzie firma ta zdecyduje , co oglądamy , co czytamy, w co gramy , , zadba o nasze zdrowie , pożyczy nam pieniądze , w sklepach będziemy płacić stylową tytanową kartą, a wszyscy będziemy się komunikować , za pomocą ich ładnych produktów .To scenariusz niczym z któregoś epizodu Black Mirror i bez względu na to jak Apple zapewnia o ochronie naszej prywatności i braku dostępu do naszych treści , to mam poczucie , że to wszystko razem to trochę za duza ingerencja jednej firmy w nasze życie. Dlatego nie dziwią mnie mnie artykuły typu z wtorkowego Guardiana , gdzie pada teza, że Apple zaczyna mieć zalążki religijnego kultu, Na szczęście my sami ciągle nie jesteśmy pozbawieni wyboru , problemem u wielu jest jednak to, że wejście głęboko w ecosystem Apple , ciągnie za sobą swego rodzaju uzależnienie od niego , co się wiąże z kupowaniem kolejnych generacji ich produktów, bez względu na cenę, jakość i to co te produkty oferują . Firma za sprawą swojego ekosystemu sprytnie zaciska pętlę na naszym rozsądku i naszych portfelach i być może dlatego , od jakiegoś czasu bez skrupułów podwyższa ceny , mając świadomość,że wierna rzesza fanów kupi wszystko, co więcej nie będzie miała czelność skrytykować cen ,braku innowacyjności , jakości A jeśli takowi się znajdą to ciągle będzie istniała bezkrytyczna masa youtuberów, podcasterów , blogerów utwierdzający innych, że Apple jest najlepszym co nas spotkało .

Na szczęście, Apple coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że ich wizja wspaniałego świata ogranicza się jak na razie głównie do US, i nawet w takiej Wielkiej Brytanii, ich usługi często są mocno ograniczone , lub wprowadzone że sporym opóźnieniem (o innych krajach nie wspominając), np.przesylanie pieniądzy za pomocą iMessage do tej pory nie zostało w UK wprowadzone i nic nie wskazuje by miało to mieć miejsce niebawem. Do tego sporo firm , nie ma zamiaru być częścią wizji Apple , a gdy mowa o firmach typu Sky, które nie mają nawet aplikacji na Apple TV , bo dla nich to niszowa platforma, nie wspominając Netflix’s, który nie będąc częścią aplikacji Apple TV , sprawia , że dla wielu aplikacja ta staje się bezużyteczna. Tak na marginesie Netflix wypuszcza sporo różnego rodzaju poruszających społeczno-polityczne kwestie, których Apple nigdy nie wypuści by czasem komuś się nie narazić , lub kogoś nie urazić .Ich polityczna poprawność może czasami wzbiic wręcz odruchy wymiotne.

Wszystkie te usługi Apple Music, Apple TV+, Apple News+, Arcade , to kolejne subskrypcje, gdzie każda to minimalnie 10$ ( 5zł za Arcade Wojtek ? Pojawiają się opinię, że to będzie 20$ , sam jestem ciekaw bo taki Xbox game pass to mniej niż 10$, gdzie biblioteka , jakość oferowanych gier zdecywanie przewyższają to co Apple zaoferuje).Dziwi mnie naiwność wielu osób , które oczekują , że Apple stworzy swego rodzaju pakiet subskrypcji i będą płacić mniej za połączenie tych usług , ludzie przez lata używania ich produktów powinni się nauczyć , że Apple to firma, która nie daje zniżek , która nie daje niczego za darmo ( tu mogliby sporo nauczyć się od Samsunga, który z każdym pre-orderem nowego telefony daje dodatkowo coś za około 150$ ( wraz S10 dali ich wersje airpods), czy nawet Spotify , z którym obecnie walczą , który w UK każdemu kto posiada family plan daje za darmo Google Home mini.Apple jest najbogatszą firma , niestety najbardziej zachłanną i skąpą.

Z hipisowskiego- rebeljackiego wizerunku Apple pozostał jedynie pseudo luzacki styl , to niby bycie cool, Tim w trampkach na scenie .Taki niby gość z sąsiedztwa, najlepszy kumpel , który chce sprawić by wszyscy byli szczęśliwi, na jego warunkach. A propos hipisów , to warto pamiętać , że Kuchciński i Terlecki, też kiedyś nimi byli .

Bart
Gość
Bart

heh – ja probowalem pare razy uciec od Apple – ZERO sukcesu.

Software – Windows – ok – moge go jakos przezyc – choc mam NADAL URAZ do reinstallek bo nie wierze iz cos sie zmienilo z jego rejestrem.

Hardware – czyli jak dla mnie laptopy z Windows – cos by sie znalazlo ala MacBook czyli Razer np. Stealth – ok przezylbym.

Teraz wkraczamy na moj powod POZOSTANIA z Apple.

Hardware – Android – na prawie takim samym poziomie a o wiele nizsza cena SUPER…… ALE ja mam kase!

Software – Android – i tu nastepuje ME ZALAMANIE – te SETKI pytan o ‚pozwolenia’ i to nawet instalujac jakiegos durnego kalkulatora pytania o dostep do…… SMS i telefonu!!!!! Az strach mi bylo zalogowac sie do swego banku!!!!!!

Do tego dochodzi ZBIERANIE na SPRZEDAZ moich informacji przez Google i…….. DODATKOWE zmieranie informacji przez……. producenta smarthpne!!!!!!!

Potem MASAKRYCZNA sytuacja z update

Jest jeszcze pare wad – ale nie chce mi sie pisac

I to wlasnie mnie zatrzymuje przez ucieczka z Apple

Android jest dobry dla……. biednych – co ma na koncie z 100zl i nie stac go na wydatek np. 5000zl (i nawet 2000zl) na telefon

Jakub
Gość
Jakub

Android też jest dla tych co nie popadają w paranoję odnośnie bezpieczeństwa, szpiegowania itd., nie bez powodu Samsung ma KNOX.. Uzywalem na przemian z iPhone przez lata wielu telefonów z Androidem i jakoś nigdy nikt mi się do banku nie włamał . Android dla biednych ? za cenę swojego Note 9 spokojnie mogłem kupić iPhone XS Max, przeważył zdrowy rozsądek , kupiłem wersje 512gb 300£ taniej niż XS Max 512gb, teraz mam dodatkową kartę z 256gb, mogę zapisywać pliki gdzie chce i otwierać jakiekolwiek pliki , odtwarzać muzykę we FLAC, nie martwiąc się ojak ja odtworzeę bez dostęp do iTuunes .Mógłbym pisać bez końca o rzeczach które jest w stanie zrobić Note , a o których w iPhone można pomarzyć, dodatkowo telefon współdziała wręcz idealnie z Windowsem, mogę robić ręcznie notatki z Surface Pen i kończyć je z S Pen na telefonie.Nie wspominając, że przerzucanie plików pomiędzy jest dziecinnie proste, no i telefon z USB C robi różnicę ( sam nie wiem dlaczego Apple trzyma się lightning , skoro zdecydowali się na C w iPadach , wygląda na to , że tegoroczne iPhone też będzie z lightning, brak konsekwencji u Apple to nic nowego, ale mimo wszystko jest irytujący )

Remigiusz
Gość
Remigiusz

Oj rzadko się udzielam ale zostawiłeś Wojtku pole do polemiki ogromne…
1 )
News – tutaj ciężko o jednoznaczną opinię bo to szeroki temat ale idea Apple to właśnie przeciwieństwo tego co piszesz. Jest to dramatyczna próba ratowania 4-tej władzy. Chodzi o to żeby ułatwić i rozpowszechnić dostęp do „wartościowych” treści pisanych przez profesjonalnych dziennikarzy w szanowanych magazynach (to że sterowanych przez interesy korporacji to już inna sprawa). Dzisiejsze dziennikarstwo pada na rzecz facebooka, fake newsów, blogów pisanych przez nastolatków a w najlepszym razie oderwanych od życia millenialsów. Tak więc Apple wyciąga rękę do magazynów i gazet które już dziś rozdają roczne prenumeraty za kilka dolarów a utrzymują się z reklam, więc połowa treści to sponsoring. To czy to lepiej czy gorzej to można dyskutować ale chciałbym wierzyć że artykuł w World Street Journal jest ciut więcej warty niż na blogu „szybka kasa od Sławomira”.
2)
Arcade – czy App store stał się równią pochyłą…wątpię, najpierw wygenerowało setki tysięcy miejsc pracy bo stworzyło nowy rynek… a potem odsiało jakościowe produkcje gigantów którzy teraz zarabiają krocie od małych developerów którym ciężko się przebić. Czyli dokładnie jak w realu…niby kapitalistyczna „niewidzialna ręka rynku” reguluje popyt i podaż a w praktyce korpo wygrywa. Co nie znaczy ze malutki sobie nie może czegoś wyskrobać jak ma dobry produkt (zupełnie jak osiedlowe delikatesy)
5zł jest niemożliwe do zrealizowania…. 15-20 byłoby dobrym wynikiem myślę, bo tylko serwisy muzyczne (spotify, AMusic, Tidal) mają specjalne ceny nie wynikające z przeliczenia dolara w Polsce (pewnie dlatego że ciężko byłoby porównywać miesięczne opłaty do ceny CD którego i tak w Polsce nikt nie kupował). Czy to będzie sukces ? nie sądzę ale niech próbują … mikropłatności dają budżety większe niż produkcja Wiedźmina. Więc duże firmy będą naciskać. Z resztą kupa dorosłych ludzi kupuje nawet jakieś skórki do pistoletu w CS czego za chiny ja np nie rozumie zwłaszcza że strzela tak samo. Znak naszych czasów…uzależnić..potem doić.
3)
TV+ to już jest jakaś masakra, prezentacja żenująca…pokazali jedynie że potrafią wydać miliony na nazwiska…nawet jeśli z tego powstanie kilka ciekawych produkcji to i tak są daleko za murzynami. Netflixa nie przekonali do dołączenia (nie dziwne) więc integracja słaba ( 2- 3 operatorów), jedyne co dodali to HBO i Showtime jako kanały premium, które będą sprzedawać (każdy operator próbuje to wciskać więc żadna nowość). Do tego zrobili prezentacje 2 tyg przed startem Game of Thrones i nie będą gotowi na czas. Jakby mieli w tej apce miesięczny free trial to by może parę milionów HBO podpisali dla GoT z czego 25-30% by zostało w subskrypcji na dłużej a tak….klapa.

Podsumowując…i pisze to jako fan/orędownik Apple. Steve się nie tylko przewraca w grobie ale chyba kopie jakiś tunel do Cupertino. Tak na prawdę nic nie pokazali. wszystko będzie na jesień, gazety może wcześniej ale i tu nie przekonali 2 najważniejszych NY Times i Washington Post więc trochę pustawo. Patrzę też jako Polak który wyemigrował za ocean 2 lata temu, tak więc znam realia obu światów, a do tego zdaję sobie sprawę, że komentowanie czegokolwiek z Apple z perspektywy polskiego portfela to karkołomne zadanie. Dlatego też jedyny „nasz” wątek to biało-czerwona flaga z 95% pokryciem płatności zbliżeniowych (2-gie miejsce po Australii) i jeszcze długo może tak pozostać. Ja ze swoją „murzyńską” pensją tutaj w kilka dni zarabiam na Xs-a, kanapka kosztuje 10$, więc Apple Music ani inne usługi po prostu nie są drogie. I takich konsumentów jest tu 200 milionów, po za tym 50 mln trochę biedniejszych i pewnie 50 mln sporo bogatszych. Szkoda tylko, że większość tego co Apple teraz robi to ewolucja i wykorzystywanie istniejącego ekosystemu (który ciągle jest najlepszy – choć raczej już z braku konkurencji a właściwie tego że jest zamknięty… bo wbrew temu co myślą idealiści ludziom trzeba ograniczać wybór i możliwości w dzisiejszym globalnym świecie bo zdecydowana większość nie ogarnia). Po najbogatszej firmie świata z takimi tradycjami można by oczekiwać ciut więcej niż windowanie słupków dla i tak wiecznie niezadowolonych akcjonariuszy..

Remigiusz
Gość
Remigiusz

Nie zapisał się fragment o karcie więc doklejam jakby kogoś interesowało:
4)
Karta – naturalna kolej rzeczy…zaczęli od mikropłatności, wynegocjowali małą prowizję za apple pay, wymusili modernizację terminali (cały czas piszę o USA) a teraz za pomocą mega banku który nie ma obsługi priv…podbijają rynek. To będzie sukces. Musi być 2% cashback bez żadnych ograniczeń to bardzo dobra oferta (inni dają mile, warte ok 1,2% jak kupujemy zwykłe bilety lotnicze do nawet 6% jeśli wykorzystamy ja porównując ceny w pierwszej klasie. Discover ma 2% i w pierwszym roku podwaja bonus ale nie za to nie jest akceptowany prawie nigdzie poza największymi. AppleCard to MaterCard więc przewaga ogromna)
Trzeba dodać, że prowizja w Stanach jaką płaci sklep to 2,5-3,2% (najwięksi pewnie ciut mniej) Tutaj europejskie nakazy o maksymalnych prowizjach nie obowiązują bo i tak każdy płaci kartami i nikogo nie trzeba do tego namawiać. Karty kredytowe są tu traktowane jako środek płatności a nie kredyt, to że nadużywane to inna sprawa. APR 13-24% jest dobry może nawet bardzo dobry. Standartowo na rynku karty oferują pomiędzy 16-30% zależnie od scoringu więc pewnie teza o taniości nie jest bez podstaw.
Myślę, że ta konferencja była głównie pod ten produkt bo miliardy transakcji
AP tylko w 2019 roku pomnożone przez prowizję znacznie większą niż do tej pory kiedy byli na łasce innych banków musiały zadziałać na wyobraźnię akcjonariuszy.

lou
Gość
lou

Niestety ale mam coraz mniejsze wątpliwości o ile wypada wyrażać taką opinię.
Decyzje Tima Cook’a od dłuższego czasu w znacznym stopniu nie są ukierunkowane tym, czego by chcieli użytkownicy a wręcz przeciwnie. Są anty-klient i coraz większe wyrachowanie i bezczelność.
To już naprawdę można wyraźnie oddzielić, że Steve Jobs naprawdę miał filozofię trafiania w potrzeby. Tim Cook te potrzeby znajduje tylko po to, by zrobić na przekór. W celach zarobkowych oczywiście. Bez granic