iMagazine

BMW seria 3 – samochód stworzony pod kierowcę

04/07/2019, 13:58 · · · 54

BMW seria 3, czyli już siódma generacja tego samochodu, to jeden z ważniejszych samochodów dla tego producenta. To wręcz klasyka gatunku, tym bardziej byłem ciekaw, co BMW zrobi z nową serią 3, oznaczoną jako G20, szczególnie że w tym segmencie jest spora konkurencja, a do klasycznych konkurentów jak Mercedes C czy Audi A4 dołączyć chce Volvo z modelem S60.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 05/2019


Bawarska siódma generacja trójki zyskała lekko odświeżoną linię. Cały samochód jest o 7 cm dłuższy i 1,5 cm szerszy od poprzednika, dzięki czemu stał się jeszcze bardziej smukły. Pomogły w tym też krótsze zwisy (rozstaw osi o 4 cm większy) i wydłużona linia dachu. Bardzo fajnie prezentuje się też tylna klapa z lekko wyprofilowanym spojlerem. Nie bez zmian obeszło się też z przodu: nowe światła i nowy grill prezentują się nowocześniej niż u poprzednika. Przód przypomina trochę nową serię 8. Dobrze, że nie przesadzono z powiększaniem grilla, jak to się dzieje na przykład w nowej X5, którą niedawno jeździliśmy. Uroda to rzecz gustu, ale mnie nowa trójka podoba się zdecydowanie bardziej niż poprzedniczka i, mimo że zmiany nie są ogromne, to w całości wygląda zdecydowanie nowocześniej.

Uroda to rzecz gustu, ale mnie nowa trójka podoba się zdecydowanie bardziej niż poprzedniczka i, mimo że zmiany nie są ogromne, to w całości wygląda zdecydowanie nowocześniej.

Zdecydowanie zmienił się środek samochodu, a konkretnie cały system infotainment, czyli połączenie rozrywki z informacjami w samochodzie. Mamy tu kopię systemu znanego już z nowej serii 8 oraz z X5. Nastały fajne czasy, w których do małego sedana możemy włożyć dosłownie wszystkie te same gadżety, co do luksusowego coupé. I tak w Trójce G20 mamy nowy system Live Cockpit, czyli w pełni cyfrową deskę rozdzielczą. Środkowy ekran w rozmiarze 10,25″ jest dotykowy, ale możemy go też obsługiwać z pomocą pokrętła iDrive. Zawartość do dziesięciu stron na tym ekranie może być teraz indywidualnie skonfigurowana. Zależnie od preferencji wyświetlacz może mieć układ z dwoma, trzema lub czterema obszarami prezentującymi najważniejsze informacje aktualizowane w czasie rzeczywistym.

Nastały fajne czasy, w których do małego sedana możemy włożyć dosłownie wszystkie te same gadżety, co do luksusowego coupé.

Zegary przed kierowcą są również ekranem, ale w rozmiarze 12,3″ i nie mamy tu tak dużej możliwości personalizacji, jak na przykład w nowych mercedesach. Za to jest porządek i bardzo duża czytelność. To taki trochę półśrodek, który do gustu przypadnie zarówno zwolennikom klasycznej deski rozdzielczej, jak i tym, którzy uwielbiają gadżety i wyświetlacze. Kolejnym miejscem, gdzie wyświetlają się informacje, jest ekran Head-Up, czyli informacje prezentowane na szybie. To chyba największy tego typu ekran, jaki widziałem. Jest na nim bardzo dużo informacji, łącznie z widokiem nawigacji. Mnie się to podoba, ale niektórym kierowcom może przeszkadzać, szczególnie w nocy.

Jak w innych nowych BMW, mamy to, co powoduje, że BMW to pierwszy wybór dla Apple Userów – bezprzewodowy CarPlay w standardzie. Konkurencja nadal tego nie ogarnęła. Niestety, dla użytkowników Androida nie ma obsługi Android Auto. To o tyle dziwne, że nowa seria 3 jest wyposażona w system Digital Key, czyli otwieranie samochodu z telefonów Samsunga, które, jak wiadomo, są raczej z Androidem.

Jak w innych nowych BMW mamy to, co powoduje, że BMW to pierwszy wybór dla Apple Userów – bezprzewodowy CarPlay w standardzie.

Szerzej na ten temat pisałem dwa miesiące temu przy okazji testu BMW X5. Niestety też z BMW nie porozmawiamy sobie po polsku – ich głosowy asystent nie działa w języku polskim, czyli znów mamy podobieństwo do Apple. Szkoda, bo BMW daje możliwość nadania imienia asystentowi i moglibyśmy mówić słodko „Hej, Bawarko”. Ale niestety. Miłym dodatkiem na osłodę są dwa złącza USB-C w tunelu środkowym, które pozwalają niezależnie naładować telefon pasażerom tylnej kanapy.
Oczywiście, bo jest to już standardem, także to BMW możemy monitorować z aplikacji na smartfona. Po podpięciu samochodu do aplikacji, co jest bardzo proste, bo sprowadza się do podania numeru VIN, a potem kodu potwierdzającego, jaki przyjdzie do naszego samochodu, uzyskujemy dostęp do wszystkich ważnych informacji. Widzimy stan paliwa, konieczność serwisowania czy też możemy zdalnie uruchomić klakson lub klimatyzację. Tym, co jest bardzo fajne, jest Remote 3D View. Jeśli nasz samochód ma kamery 3D, a my uruchomimy tę opcję, to zdalnie w aplikacji będziemy mogli zobaczyć całe otoczenie naszego samochodu. How Cool Is That!

Niestety też z BMW nie porozmawiamy sobie po polsku – ich głosowy asystent nie działa w języku polskim, czyli znów mamy podobieństwo do Apple.

Nowa Trójka może być wyposażona w całą masę systemów wspomagających jazdę. Mamy asystenta pasu ruchu, jazdy w korku, który monitoruje do dwóch samochodów przed naszym i pozwala na ruszenie w korku od zera. Asystent pasa ruchu pozwala na półautonomiczną jazdę, na przykład po autostradzie. W tym czasie będziemy musieli tylko co chwilę lekko dotykać kierownicy. Mamy też ciekawego asystenta cofania, który zapamiętuje ostatnie 50 m drogi, którą przebyliśmy z niską prędkością i pozwala na wycofanie potem tą samą drogą, którą przyjechaliśmy. To się przyda do wyjeżdżania z ciasnej bramy.

Nowa Trójka prowadzi się zgodnie z maksymą BMW – Radość z Jazdy. W testowym modelu miałem silnik 330i, czyli dwulitrowy doładowany silnik benzynowy o mocy prawie 260 KM. Adaptacyjne zawieszenie, w które również był wyposażony testowany egzemplarz, sprawia, że ten samochód prowadzi się jak po szynach i daje wrażenie niekończącej się przyczepności, która w sumie się nie kończy, bo w momencie, gdy zacznie się robić niebezpiecznie, elektronika ostudzi nasze zapędy.

Ciekawostką jest to, że zawieszenie w trybie adaptacyjnym dostosowuje się samo do drogi, jaką mamy przed sobą. Jeśli mamy ustawiony cel w nawigacji, to zawieszenie samo dostosuje się na przykład do ciasnego zakrętu jeszcze przed wjechaniem w niego.

Ciekawostką jest to, że zawieszenie w trybie adaptacyjnym dostosowuje się samo do drogi, jaką mamy przed sobą. Jeśli mamy ustawiony cel w nawigacji, to zawieszenie samo dostosuje się na przykład do ciasnego zakrętu jeszcze przed wjechaniem w niego. Tym, co mnie bardzo zaskoczyło, była ogromna zmiana prowadzenia samochodu po wejściu w tryb sport. Inna praca zawieszenia, samochód robi się przyjemnie nerwowy, a układ kierowniczy bardziej precyzyjny. Mamy też inną pracę skrzyni biegów, która robi się jeszcze szybsza i pojawia się automatyczny międzygaz przy redukcji biegów. Dźwięk silnika staje się też lepiej słyszalny, ale głównie wewnątrz samochodu. Mój testowy egzemplarz, którym przejechałem prawie tysiąc kilometrów, spalał średnio 9,5 l na 100 km. Przy czym w trasie, na autostradzie, można zejść ze spalaniem do około 6,5 l. Niestety, w mieście bardzo łatwo przekroczymy 10 l. Klient ma do wyboru też kilka innych silników, zarówno benzynowych, jak i diesli. W niedalekiej przyszłości ma się też pojawić wersja, na którą czekam, czyli hybryda plug oznaczona jako 330e.

Na koniec ceny: modele podstawowe kosztują od 148 tysięcy za diesla z manualną skrzynią biegów. Model z silnikiem, który miałem w aucie testowym, kosztuje od 178 tysięcy. Niestety, jeśli chcemy go lepiej doposażyć, to szybko na liczniku zobaczymy 230, a model testowy, którym jeździłem, to 290 tysięcy. Czyli cennikowo wchodzimy w półkę BMW serii 5. Te ceny tak wyglądają, bo, jak wspomniałem, nawet do serii 3 możemy włożyć prawie to samo, co do serii 8, a system asysty pasa lub Live Cockpit kosztuje tyle samo, niezależnie od tego, jak jest pozycjonowany samochód.

BMW serii 3 nie będzie miał łatwo, dla fanów marki będzie pierwszym wyborem, to oczywiste, podobno BMW ma najbardziej lojalnych klientów. Jednak Ci, którzy poszukują po prostu samochodu w danej klasie, mogą popatrzeć na nowego konkurenta, czyli Volvo S60. Przy podobnym wyposażeniu Volvo będzie o 15% tańsze, a wcale nie gorsze. Przy czym BMW jest na pewno samochodem stworzonym bardziej pod kierowcę, dającym więcej frajdy z jazdy. Mimo że testowana przeze mnie wersja BMW 330i miała prawie taką samą moc jak Volvo S60 T5, to w BMW te konie są jakieś żywsze, a sam samochód daje bardziej sportowe odczucia.

54

Norbert Cała

Jedno słowo - Geek. Prowadzący blog http://ipod.info.pl oraz zastępca redaktora naczelnego @imagazinepl.

norbertcala