Premiery Canal+ z aplikacją dla iOS – konkurent dla iTunes Movies, z ciekawą ofertą

28/07/2020, 14:25 · · · 1

W maju Canal+ zrewolucjonizował telewizje wprowadzając na rynek ofertę Nowego Canal+ w postaci usługi subskrypcyjnej niezależnej od dekodera, działającej mobilnie i na takich platformach, jak Apple TV i Android TV. Teraz debiutują aplikacje mobilne Premiery Canal+ i tu niestety trudno o zachwyty.

Często mówi się „dwa kroki w przód, jeden do tyłu”. W przypadku Canal+ wykonano dwa olbrzymie kroki do przodu, ale nie obyło się bez wpadek. Jedną z nich są właśnie Premiery Canal+ – usługa słuszna w zamyśle, usługa potrzebna, a jednak nie wykończona tak, jak być powinno. Albo po prostu ja mam zupełnie inne podejście do konsumpcji treści niż target do którego jest adresowana. Śmiem jednak wątpić.

Dla mnie to, co zrobił Canal+ z telewizją, w postaci dostępu przez przeglądarkę na komputerach, aplikacje mobilne i aplikacje na Smart TV, to prawdziwa rewolucja w konsumpcji. Owszem, brakuje tam jeszcze sporo kanałów, aby oferta była kompletna. Cena też wymaga pewnych dostosowań. Natomiast na start, jest to usługa fantastycznie łącząca świat telewizji linearnej z treściami VOD. Tak powinna wyglądać telewizja w 2020 roku. Gdy dodamy do tego unikalne treści jakie oferuje Canal+ na swoich antenach otrzymujemy naprawdę świetny produkt, który stał się dla mnie serwisem streamingowym pierwszego wyboru.

Parę tygodni później Canal+ prezentuje usługę Premiery Canal+. To serwis z transakcyjnym VOD oferujący wypożyczenie pojedynczych pozycji. Początek usługi to pewien falstart, ponieważ jest ona dostępna jedynie w przeglądarce. Od wczoraj błąd ten został częściowo naprawiony. Nadal jednak uważam, że usługa mogła poczekać do jesieni i zadebiutować na komplecie platform. Obecnie jest warta uwagi wyłącznie dla posiadaczy urządzeń z Android TV lub tych, którzy wciąż podpinają peceta pod telewizor.

Premiery Canal+ dostępne są w przeglądarce, w aplikacji na iPhone’a, iPoda Touch i iPady z iOS 11 lub nowszym, urządzenia mobilne z system Android 7.0 lub nowszym oraz telewizory Android TV. Wkrótce pojawi się aplikacja na telewizory Smart TV LG, z system WebOS, oraz Samsung, oparte o platformę Tizen. W realnie zakładanej przyszłości nie ma mowy o Apple TV, ani też o wsparciu dla AirPlay. Pozostaje więc czekać na debiut na innych platformach Smart TV, aby dostępność aplikacji na dużym ekranie była w miarę duża.

Filmy kupujemy za pomocą przypisanej do konta karty płatniczej, Blika lub za pomocą szybkiego przelewu online. Jak widać, dla Apple nie stanowiło większego problemu, że nie można dokonywać płatności z poziomu App Store na urządzeniach mobilnych, a to właśnie ta metoda powinna być domyślną przy zakupach wewnątrz aplikacji na iOS.

Sama aplikacja działa dobrze, filmy są wystarczającej jakości, aby oglądać je na ekranie iPada Pro 11 czy iPhone’a XS. Natomiast ciężko znaleźć mi powód dla którego miałbym na wyświetlaczu smartfona oglądać premierowe filmy, czy wypożyczać konkretne pozycje. Nawet na wakacyjnym wyjeździe jest to dla mnie niezrozumiałe. Może jestem starej daty, mam zupełnie inne przyzwyczajenia niż osoby konsumujące rozrywkę mobilnie, ale dla mnie film to duży ekran w domu lub kino. Na smartfonie mogę obejrzeć coś w samolocie, czy na siłowni, ale to są raczej produkcje niewymagające większej uwagi i raczej z serwisów subskrypcyjnych, zapisane w pamięci urządzenia do odtwarzania offline.

Szkoda trochę właśnie tego falstartu, ponieważ Premiery Canal+ zdecydowanie zasługują na uwagę, jeśli chodzi o repertuar i przystępność cenową. To ważny gracz na rynku transakcyjnego VOD. Mamy tu na przykład świetne pozycje z kina francuskiego i europejskiego. Gdyby usługa na starcie pojawiła się na platformach Smart TV, a później dopiero zagościła na urządzeniach mobilnych, nikt raczej by się nie obraził.

Wierzę, że to złe początki ciekawej oferty, która powalczy o portfele domowych fanów filmu. Jest to doskonałe uzupełnienie dotychczasowego portfolio Canal+. Natomiast premiera platformy „Nowy Canal+” zdecydowanie wysoko zawiesiła poprzeczkę.

1

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko