Multiplayer w Microsoft Flight Simulator 2020, czyli latanie w dwie osoby!

26/08/2020, 14:31 · · · 0

Wczoraj wspólnie z @PiotrMKG – osobą, która wie co robi za sterami samolotu, w odróżnieniu ode mnie (ale się uczę!) – postanowiliśmy wyruszyć w podróż, aby sprawdzić, jak działa tryb multiplayer w Microsoft Flight Simulator 2020.

Na nasz pierwszy lot, wyruszyliśmy prawie równocześnie z Gibraltaru do Madery (na której byłem niedawno, więc zapraszam) dwoma A320neo – Piotra w barwach British Airways, a mój w barwach Lufthansy. Piotr poprosił o pushback od obsługi lotniska, co skończyło się rozbiciem samolotu, więc załadował się ponownie. Niestety, to spowodowało, że nasze zaprogramowane trasy lotu się rozjechały. Na domiar złego, przed samym lądowaniem gra mi się wykrzaczyła, co się zdarza mi od czasu do czasu. Nie wiem czy winny jest fakt, że streamuję w tym czasie, czy coś innego, ale nie mam pretensji – ta gra jest tak niesamowita, że wybaczę jej błędy wieku dziecięcego. Sama podróż była jednak ciekawa i nie ukrywam, że funkcja multiplayer poprawia gameplay. Dzisiaj ponownie spróbujemy tę trasę, ale może wybierzemy jakiś bliższy start, aby lot trwał krócej.

Na powyższym filmie, od mniej więcej 1:36:22, możecie obejrzeć nasze perypetie na trasie Gibraltar-Madera.

Później postanowiliśmy trochę bardziej poeskperymentować z trybem multiplayer, na wolniejszych samolotach. Zupełnie przypadkowo wybraliśmy Icon A5, który okazał się znakomitą maszyną i całkowicie się w niej zakochałem (zdjęcie nas stojących na lotnisku London City w nagłówku). Sprawdziłem – kosztuje 359 tys. USD (dostawa w USA), więc nieprędko sobie takiego sprawię.

Od rejonu 4:44:09 tego samego filmu, widać jak razem lecimy nad Tamizą w Londynie. Dodam tutaj, że obaj mamy dokupione dodatki London Landmarks oraz London City Airport, o których pisałem wczoraj, dzięki czemu „Lądek” jest zdecydowanie lepiej odwzorowany.


Dzisiaj będziemy robili dalsze testy, ale tym razem z włączonym ATC w trybie multiplayer. Na dniach pojawi się moja recenzja gry w wydaniu iMagazine, ale naprawdę gorąco polecam MSFS2020 każdemu – zabawa jest przednia!



0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.