Big Sur czyni z niektórych starszych MacBooków Pro cegły

16/11/2020, 14:02 · · · 14

Wygląda na to, że niektórzy użytkownicy MacBooków Pro, szczególnie modeli z rejonu 2014-2015 roku, odczuwają niemiły akcent po uaktualnieniu macOS do Big Sur – zamiast działającego komputera, zostaje im cegła, z paroma charakterystycznymi cechami.

Są wątki na Reddicie, jest długi temat na Apple Discussions… i zapewne znajdziecie podobne sytuacje w wielu innych miejscach w sieci. W każdej sytuacji, po uruchomieniu komputera, ekran pozostaje czarny, ale włącza się jego podświetlenie, ale nic więcej nie działa. Nie funkcjonują skróty klawiszowe, żeby wejść do Recovery lub uruchomić system z innego dysku, nie działa reset PRAM czy SMC i nie działa też Target Disk Mode.

Z podobną sytuacją spotkał się Oskar Gorzeński, którego MacBook Pro 13″ (mid 2014) odmówił współpracy. Z tego co zauważył, to logo Apple z czasem pozostałym do zakończenia instalacji, zanim zniknęło, pokazywało 24 minuty. Oskar czekał ok. 3 godzin z czarnym ekranem, po czym wyłączył komputer. Po włączeniu, ekran ponownie się włączył, ale pozostał czarny, a skróty klawiszowe nie działały.

Dzisiaj skontaktował się z serwisem Cortland (infolinią) i nie zna ona tematu (nie dziwne) oraz obecnie pisze z Apple Support na Twitterze. Problem potencjalnie jest taki, że ten model (mid 2014) nie jest już oficjalnie wspierany przez Apple’a. Jednocześnie, to nie wina użytkownika, jeśli oficjalny update systemu rozwalił mu komputer, więc obecnie pozostaje oficjalne zgłaszanie Apple problemu (wszyscy, którzy go mają, powinno to zrobić), aby firma poznała skalę problemu i odpowiednio zareagowała. Obawiam się, że może się nie obejść bez serwisu, ale powinna to być darmowa usługa.



14

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.