Samsung Galaxy Note20 Ultra fotograficznie [420+ MB zdjęć!]

28/12/2020, 16:00 · · · 7

Strona 3/6

Z których obiektywów korzystać?

W aparacie ultraszerokokątnym, w warunkach wysokiego kontrastu przy mocnym świetle, widać, że rogi są bardziej miękkie, niż bym sobie życzył, ale zaznaczam, że porównuję go do pełnoklatkowego obiektywu ważącego prawie 1 kg – w sprawiedliwym porównaniu nie mam zastrzeżeń i nie ukrywam, że bardzo często po niego sięgałem podczas plenerów. Ten obiektyw znajdziecie pod przyciskiem „0.5x” w aplikacji Aparat i powinniście być więcej niż zadowoleni z jego efektów.

Naturalny bokeh obiektywu dzięki dużej matrycy.

Moim faworytem jest jednak obiektyw szerokokątny o rozdzielczości 108 MP. Normalnie generuje obrazki 12 MP (pixel binning), ale można w aplikacji aparatu wybrać opcję robienia zdjęć w pełnej rozdzielczości, wynoszącej 12000 × 9000 px zamiast 4000 × 3000 px. Ostrzegam jedynie, że takie zdjęcia ważą po 40–50 MB. Ten obiektyw, dzięki wysokiej rozdzielczości, oferuje również „zoom” wynoszący 2x i 4x – wynikowe zdjęcie jest po prostu cropem ze 108 MP matrycy i osobiście, gdy pierwszy raz zobaczyłem, jak wyglądają zdjęcia 4x, to myślałem, że Samsung stosuje tutaj zoom optyczny.

Na deser zostaje peryskopowy teleobiektyw, który oferuje domyślnie pięciokrotny optyczny zoom, ale można krokowo wybrać zoom 10x, 20x lub 50x. Te dwie pierwsze opcje – 5x i 10x zoom – spisują się wzorowo, jeśli jest wystarczająco dużo światła zastanego, ale 20x i 50x nadal są użyteczne, chociaż bardziej patrzyłbym na wykorzystanie ich roboczo, a nie artystycznie.

4x zoom

Prawie zapomniałem o aparacie przednim! A nawet sobie robiłem selfie w różnych warunkach, aby go sprawdzić! Ma 10 MP, f/2.2 i powoduje, że widzę zmarszczki na twarzy, więc jakościowo nie mam do niego żadnych zarzutów – wręcz przeciwnie, robi moim zdaniem bardziej naturalne zdjęcia niż poprzednicy – ale mam obiekcje wynikające z własnej próżności. Jest jednak tryb wygładzania cery, więc za pomocą suwaka mogę cofnąć się o 20 lat.

50x zoom

Jedną z ważniejszych cech aparatu jest jego minimalna odległość ostrzenia oraz naturalny bokeh, wynikający ze stosunkowo dużej matrycy, które pozwalają na robienie zdjęć, których dotychczas nie byłem w stanie uchwycić (patrz ujęcie, gdzie praktycznie włożyłem obiektyw w pajęczynę) – to pozwala na większą wolność kompozycji, której tak często (nadal!) brakuje mi w smartfonach.


Strony: 1 2 3 4 5 6


7

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.