Samsung Galaxy Note20 Ultra fotograficznie [420+ MB zdjęć!]

28/12/2020, 16:00 · · · 7

Strona 4/6

Technologia szybko idzie do przodu

Jeszcze niedawno wspominałem, że chciałbym mieć aparat w smartfonie, który oferuje ogniskowe odpowiadające 35 mm, 50 mm i 85 mm, a Samsung daje mi użyteczny i bezkompromisowy zakres od 13 mm do 240 mm. To jest ten moment, w którym uważam, że osoby, które jeszcze zabierają ze sobą na wakacje dedykowane aparaty, mogą z nich zrezygnować na rzecz takiego Note’a, jakim jest tegoroczny Ultra.

„Normalne” 12 MP (po lewej) i 100% crop ze zdjęcia 108 MP (po prawej)

Sto! Dwadzieścia! Herców!

Wisienką na torcie jest ekran. Jeszcze nie jest idealnie, ponieważ w modelu Ultra nadal nie jest on całkowicie płaski, czego jestem zdecydowanym fanem, nawet kosztem większych optycznie ramek wokół ekranu, ale ten panel ma 120 Hz! To druga rzecz, po ekranach wysokiej rozdzielczości, na którą czekam od lat i która w końcu jest. Puryści zwrócą uwagę na fakt, że większość nie widzi różnicy oraz że nie można korzystać z najwyższej rozdzielczości przy 120 Hz. To jest kompromis, który z ogromną chęcią przyjmę, bo ja ją widzę i jest to dla mnie ważniejsze niż kilka dodatkowych pikseli gęstości. Pamiętajcie jedynie, aby przestawić tryb ekranu w ustawieniach na „naturalny”, który powinien odpowiadać przestrzeni sRGB i w którym będziecie widzieli świat (czyt. internet) tak, jak widzą go inni.

Ten krzyżak bujał się na swojej pajęczynie na wietrze (4x po lewej), a autofocus nie dość, że za nim nadążył, to jeszcze zrobił ostre zdjęcie. Przy 20x zoomie (po prawej) już widać gorszą jakość, ale też wystawiamy się na gorsze koszmary – nadal widać zaskakująco wiele detali na ciele pająka, który – przypominam – bujał się na wietrze, na swojej pajęczynie.


Strony: 1 2 3 4 5 6


7

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.