Ciągłe powroty

06/11/2022, 11:58 · · · 0

Czy macie czasem tak, że czujecie, iż już pewne rzeczy nigdy nie wrócą? Po prostu macie wrażenie, że Wasz świat już się zmienił, może dorośliście, a może zmieniły się Wasze upodobania na tyle, że nie jesteście zainteresowani tym, co kiedyś kręciło Was na maksa.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 10/2022


Ja tak mam średnio raz na rok. Wygląda to tak, że stoję przed lustrem, patrzę na swoją twarz, która z każdym rokiem jest oczywiście coraz starsza i stwierdzam: „Kurde, teraz to jestem jednak taki dorosły, że to już mnie nie kręci”. Jednak w każdym takim cyklu zdarza się moment, dosłownie malutka chwila, gdy okazuje się, że to jeszcze nie teraz, to jeszcze nie koniec moich szczeniackich pasji i miłości do czegoś, co może nie do końca jest dorosłe.

Tak jest tym razem – zakochałem się. I to zakochałem się nie w jazzie, nie w muzyce klasycznej, a w tym głupim, teatralnym black metalu, którego słucham już od kilku dni i na powrót czuję, że to jednak jest dobra muza. Dociera do mnie jednak też ta myśl, że przecież ja nie słucham już takiej muzyki, to nie moja bajka i w sumie, o co mi tak naprawdę chodzi.

Okazuje się bowiem, że nie wiek, nie nasze doświadczenia, a jakość tego, co do nas trafia, ma znaczące przełożenie na skalę tego, jak bardzo podoba nam się utwór. Tak było i jest właśnie tym razem, otóż nie słucham po prostu black metalu, słucham najnowszej płyty naszego rodzimego Behemotha i po raz kolejny daję się uwieść muzyce Nergala i spółki. Po prostu dla mnie jest to dobra muzyka. Nie chodzi o gatunek, nie chodzi o szufladę. Absolutnie mam to gdzieś. Liczy się to, co czuję i jaki żar w moim sercu rozpalił najnowszy krążek tego zespołu. Znowu jeżdżę autem, słuchając muzyki, znowu myślę, że czas kupić winyl, po prostu znowu mam 20 lat, gdy wszystko jest takie proste.

Tak, to jest możliwe, potrzebna jest po prostu jakość, dobre pomysły, ciekawe aranżacje itd. To nie jest proste, ale jest ciągle możliwe, co dla mnie jest wyłącznie dowodem na to, że jeszcze wiele razy życie mnie zaskoczy. Jeszcze wiele razy okaże się, że mój zespół z młodzieńczych lat znowu zrobił coś dobrego, a może ktoś z młodych wykonawców również? Wszystko jest możliwe. Życzę sobie jedynie, by ta otwartość, którą trzeba mieć w sercu, by cieszyć się z tych małych rzeczy, nigdy nie zniknie i będzie sprawiać, że ciągle mam ochotę słuchać muzyki.

Tego życzę sobie i Wam!



0

Maciej Szamowski

Musician, gamer, audiophile