Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Apple pozywa OpenAI – w tle Jony Ive i setki byłych pracowników

Apple pozywa OpenAI – w tle Jony Ive i setki byłych pracowników

0
Dodane: 14 godzin temu
fot. OpenAI

Apple złożyło pozew przeciwko OpenAI, oskarżając byłych pracowników — w tym byłego szefa designu iPhone’a i Apple Watcha — o kradzież tajemnic handlowych na rzecz projektu sprzętowego prowadzonego przez Jony’ego Ive’a. Sprawa trafiła do sądu w Kalifornii.

Napięcie między Apple a OpenAI, narastające od miesięcy, wybuchło dziś w najbardziej dosłowny możliwy sposób. Apple złożyło pozew przeciwko OpenAI, oskarżając firmę o przywłaszczenie tajemnic handlowych za pośrednictwem byłych pracowników, jak informuje 9to5Mac. Pozew, złożony w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Północnego Dystryktu Kalifornii, otwiera zdanie nie pozostawiające wątpliwości co do tonu całej sprawy: chodzi o byłych pracowników Apple, którzy kradli tajemnice handlowe firmy na korzyść OpenAI, a celem pozwu jest to zatrzymać.

Rzecznik Apple przekazał 9to5Mac oficjalne oświadczenie, w którym firma podkreśla, że ochrona pracy i własności intelektualnej jej zespołów jest traktowana bardzo poważnie, a niedawno pojawiły się istotne dowody sugerujące, że osoby zatrudnione przez OpenAI bezprawnie zabrały poufne informacje Apple dotyczące niewydanych jeszcze technologii i produktów.

Jony Ive w tle, choć nie w pozwie

Pozew wymienia jako pozwanych dwie osoby: Changa Liu oraz Tanga Tana, a także samo OpenAI i spółkę io Products. Nazwisko Tana będzie znajome Czytelnikom, którzy śledzili historię przejęcia startupu Jony’ego Ive’a przez OpenAI — pisaliśmy o niej choćby przy okazji premiery Ferrari Luce, gdzie wspominaliśmy o zamknięciu przez Apple własnego projektu samochodu elektrycznego, Project Titan. Tang Tan przez lata był wiceprezesem ds. designu produktowego w Apple, odpowiadając za projektowanie iPhone’a i Apple Watcha. Odszedł z firmy w lutym 2024 roku, żeby dołączyć do Jony’ego Ive’a. Chang Liu z kolei pracował w Apple osiem lat jako starszy inżynier elektryczny systemów, zanim w styczniu tego roku przeniósł się do OpenAI.

Warto przypomnieć kontekst: dział sprzętowy OpenAI prowadzi właśnie Jony Ive, którego startup io został przejęty przez OpenAI w zeszłym roku w ramach transakcji wartej 6,5 mld dolarów. Przejęcie objęło ponad 50 inżynierów i pracowników io, a firma w swoim ogłoszeniu chwaliła się, że Ive założył ją wspólnie ze Scottem Cannonem, Evans Hankey i właśnie Tangiem Tanem. Hankey przez lata kierowała zespołem designu w Apple po odejściu Ive’a z firmy, sama odeszła w 2022 roku, zanim ponownie połączyła siły z Ivem w io. Warto jednak podkreślić: ani Ive, ani Hankey, ani Cannon nie są osobiście wymienieni w dzisiejszym pozwie.

„To dopiero wierzchołek góry lodowej”

Apple twierdzi, że po raz pierwszy zgłosiło swoje obawy bezpośrednio OpenAI w lutym, prosząc firmę o zbadanie sprawy — OpenAI miało jednak nigdy nie odpowiedzieć. W dokumencie sądowym Apple opisuje ujawnione zachowania jako dopiero wierzchołek góry lodowej, twierdząc, że nie ma pełnego wglądu w to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami OpenAI, gdzie tego rodzaju nadużycia mają być, jak twierdzi firma, normalizowane na wszystkich szczeblach.

Konkretne zarzuty są dość szczegółowe. Tan miał wykorzystywać poufną wiedzę o niezapowiedzianych projektach Apple podczas rozmów kwalifikacyjnych z kandydatami do pracy w OpenAI, posługując się wewnętrznymi kryptonimami projektów, żeby wyciągnąć od rozmówców więcej informacji. Miał też kierować do kandydatów, którzy wciąż pracowali w Apple, prośby o przyniesienie na rozmowę kwalifikacyjną fizycznych komponentów sprzętowych Apple na sesje „show and tell” — jeden z kandydatów miał być zaskoczony taką prośbą, nie wiedząc nawet, że w ogóle można wynosić takie części z biura.

Apple twierdzi też, że jeden z kandydatów zaczął robić zrzuty ekranu i pobierać pliki dotyczące wysoce poufnego projektu Apple na kilka godzin przed rozmową z Tanem, który następnie miał dopytywać właśnie o ten sam projekt. Firma nazywa to „ustalonym wzorcem” zachowań. Tan miał ponadto posiadać i rozpowszechniać wśród nowych pracowników OpenAI wewnętrzny dokument Apple dotyczący procedur bezpieczeństwa przy odejściu z firmy — jeszcze zanim ci pracownicy formalnie złożyli wypowiedzenie.

Wobec Changa Liu zarzuty są równie poważne. Apple twierdzi, że po odejściu z firmy wykorzystał on lukę bezpieczeństwa, żeby pobrać poufne pliki inżynieryjne, a zamiast zgłosić tę lukę, żartował z niej w wiadomościach. Liu miał też nie zwrócić służbowego laptopa i pobrać ponad tysiącstronicową kompilację dokumentów technicznych, w tym szczegółowe dokumentacje produkcyjne skomplikowanych płytek drukowanych stosowanych w sprzęcie Apple. Apple zarzuca mu też, że instruował innego pracownika Apple, którego rekrutował do OpenAI, jakie poufne materiały powinna przestudiować przed własną rozmową kwalifikacyjną.

Ostatni z zarzutów dotyczy relacji z dostawcami: OpenAI miało nakłonić zaufanego partnera Apple do wykonania zastrzeżonej techniki wykończenia metalu, wprowadzając go w błąd, że działa za zgodą Apple. Firma miała też zwrócić się do drugiego, długoletniego dostawcy Apple zajmującego się produkcją zasilania i baterii, posługując się wewnętrzną terminologią, żeby zadawać precyzyjne pytania o konkretne komponenty.

Ponad 400 byłych pracowników Apple w OpenAI

Pozew, jak zaznacza 9to5Mac, informuje, że obecnie ponad 400 byłych pracowników Apple pracuje w OpenAI. Apple domaga się w pozwie zarówno nakazu sądowego, jak i odszkodowania, a sprawa trafia do sądu w momencie, gdy OpenAI pracuje nad wprowadzeniem na rynek swojego pierwszego konsumenckiego urządzenia sprzętowego.

Warto dodać ważny kontekst: to nie pierwsza zapowiedź konfliktu prawnego między obiema firmami. Bloomberg informował w maju, że to OpenAI szykowało się do „działań prawnych” przeciwko Apple w związku z tym, jak przebiegła współpraca dotycząca integracji ChatGPT z Siri. Dzisiejszy pozew Apple wyraźnie zaznacza jednak, że nie dotyczy tamtej umowy.

Jak komentuje Jason Snell z Six Colors, całe napięcie, które od miesięcy tliło się pod powierzchnią relacji Apple i OpenAI, wychodzi teraz w pełni na jaw — i trudno dziś przewidzieć, w którą stronę ta sprawa się rozwinie.

Warto przypomnieć, że plotki o sprzętowych ambicjach OpenAI krążą od dłuższego czasu. W kwietniu Ming-Chi Kuo informował, że OpenAI pracuje nad własnym smartfonem, którego premiera mogłaby nastąpić w 2028 roku, a The Information donosiło wcześniej o pracach OpenAI nad głośnikiem inteligentnym w stylu HomePoda. OpenAI opublikowało już swoją odpowiedź na dzisiejszy pozew Apple — wrócimy do tego wątku, gdy tylko poznamy więcej szczegółów.

Krzysztof Kołacz

🎙️ O technologii i nas samych w podcaście oraz newsletterze „Bo czemu nie?”. ☕️ O kawie w podcaście „Kawa. Bo czemu nie?”. 🏃🏻‍♂️ Po godzinach biegam z wdzięczności za życie.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .