OpenAI zdradza swój pierwszy sprzęt: przenośny głośnik bez ekranu, czyli rywal HomePoda?
Bloomberg ujawnia, czym będzie pierwsze urządzenie OpenAI zaprojektowane przez zespół Jony’ego Ive’a — przenośny, pozbawiony ekranu głośnik z kamerą, mający pełnić rolę „ludzkiego towarzysza AI” w domu. Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście toczącego się pozwu Apple.
Od miesięcy śledziliśmy na iMagazine wątek sporu Apple z OpenAI, złożonego pozwu o kradzież tajemnic handlowych i ryzyka, jakie ten pozew niesie dla planów sprzętowych OpenAI. Dziś Bloomberg ujawnił wreszcie konkret: czym właściwie ma być pierwsze urządzenie, nad którym pracuje zespół Jony’ego Ive’a wewnątrz OpenAI.
Głośnik, który ma udawać, że żyje
Jak informuje MacRumors, pierwszy produkt sprzętowy OpenAI to przenośny, pozbawiony ekranu inteligentny głośnik. Urządzenie ma pełnić rolę ludzkiego towarzysza AI mieszkającego w domu — potrafi sterować akcesoriami smart home, odpowiadać na pytania, odtwarzać media i reagować na wiadomości, a napędza je ChatGPT wraz z nowym modelem głosowym GPT-Live, o którym pisaliśmy przy okazji jego premiery na początku miesiąca. Głośnik ma z czasem uczyć się użytkownika, stając się coraz bardziej spersonalizowany i proaktywny.
Teraz serwis Bloomberg donosi, czym faktycznie ma być to urządzenie. Z raportu wynika, że:
Według osób zaznajomionych z tą sprawą, długo oczekiwane wejście firmy OpenAI na rynek urządzeń konsumenckich ma rozpocząć się od mobilnego, pozbawionego ekranu inteligentnego głośnika, zaprojektowanego jako nowy rodzaj komputera domowego na erę sztucznej inteligencji.
Ponadto
Chociaż nowy produkt przypomina głośnik, firma OpenAI wewnętrznie opisuje go jako pierwsze tego rodzaju urządzenie: komputer stworzony z myślą o sztucznej inteligencji, który ma pomóc zapracowanym osobom zwiększyć produktywność. Urządzenie jest wyposażone w kamerę i inne czujniki, które pomagają mu zrozumieć otoczenie i kontekst użytkownika, a także zaawansowane modele sztucznej inteligencji wykraczające poza te dostępne w konwencjonalnych inteligentnych głośnikach.
Najbardziej nietypowy jest sposób, w jaki OpenAI opisuje charakter urządzenia. Ma ono posiadać własną osobowość i nawiązywać z użytkownikiem więź na poziomie ludzkim, a mechaniczne elementy konstrukcji będą potrafiły poruszać się samodzielnie, żeby wywołać wrażenie, że urządzenie żyje. Do tego dochodzi kamera, dzięki której głośnik ma rozumieć otoczenie i kontekst użytkownika, oraz wbudowana, wymienna bateria pozwalająca przenosić go między pomieszczeniami w ciągu dnia — jak opisuje 9to5Mac, użytkownik mógłby zabrać głośnik do pralni podczas prania, przenieść do kuchni na czas gotowania, a wieczorem postawić w salonie, żeby odtwarzał muzykę.
Sam Altman i Jony Ive drażnili się z tym projektem publicznie już od dłuższego czasu, opisując prototypy jako „powalające” i sugerując, że urządzenie ma oferować „niesamowitą świadomość kontekstową” dotyczącą życia użytkownika — coś, co OpenAI nazywa nowym rodzajem komputera zbudowanym z myślą o erze AI.
Cień pozwu Apple nad premierą
Cała ta zapowiedź nabiera dodatkowego wymiaru w kontekście toczącego się sporu prawnego. W swoim pozwie Apple twierdzi, że OpenAI wykorzystało poufne informacje firmy przy opracowywaniu tego właśnie urządzenia — w tym zastrzeżoną technikę wykończenia metalu, o której pisaliśmy przy okazji szczegółów pozwu. Apple opisuje w dokumencie sądowym cały biznes sprzętowy OpenAI jako budowany na wyjątkowo niepewnych fundamentach, skażony u podstaw przez bezprawne wykorzystanie przywłaszczonych tajemnic handlowych.
Osoby zaznajomione z projektem przekonują jednak Bloomberga, że urządzenie różni się od wszystkiego, co Apple oferuje dziś na rynku, i że naruszenie tajemnic handlowych Apple jest mało prawdopodobne. OpenAI nie uważa też swojego głośnika za produkt porównywalny z HomePodem czy HomePodem mini.
Co ciekawe, Apple pracuje właśnie nad bardzo podobnym koncepcyjnie urządzeniem — domowym hubem, o którym pisaliśmy wcześniej, mającym otrzymać 7-calowy kwadratowy ekran, głośnik, kamerę do rozmów wideo i rozpoznawania twarzy oraz integrację z Siri AI. Pierwotne przecieki sugerowały premierę urządzenia OpenAI jeszcze w 2026 roku, ale termin przesunięto na 2027 rok. OpenAI może ogłosić produkt jeszcze w tym roku, wyprzedzając premierę zapowiedzią — choć trwający pozew Apple może zmienić ten harmonogram. Apple złożyło wniosek o nakaz sądowy, który, jeśli zostanie przyznany, mógłby zakazać OpenAI wprowadzenia sprzętu na rynek.
Nowe Apple TV i HomePod mini gotowe od miesięcy – okulary Apple dopiero w 2027
Jeden z pięciu projektów. Smartfon też w planach
Jak dodaje 9to5Mac, głośnik to tylko jeden z około pięciu produktów sprzętowych rozwijanych obecnie przez OpenAI. Długoterminowe plany firmy obejmują podobno mobilne urządzenie AI mające zastąpić smartfon, a firma eksplorowała też koncepcje urządzeń ubieralnych, w tym wisiorka, oraz wykazywała zainteresowanie domową robotyką.
Warto przypomnieć kontekst tej historii. OpenAI ogłosiło wejście na rynek sprzętu już w maju 2025 roku, razem z przejęciem startupu io Jony’ego Ive’a, o czym wspominaliśmy przy okazji artykułu o Ferrari Luce. Wkrótce potem firma iyO złożyła przeciwko OpenAI i io Products pozew o naruszenie znaku towarowego, co zmusiło firmę do usunięcia marki „io” ze swoich materiałów. Dokumenty z tamtego procesu ujawniły już wtedy pierwsze wskazówki co do charakteru urządzenia — konkretnie, że nie będzie to ani produkt do noszenia na sobie, ani douszny. Dzisiejszy raport Bloomberga po raz pierwszy precyzuje, czym urządzenie faktycznie jest.






