OpenAI odpowiada Apple – „nie widzimy dowodów”, nie mówimy „nieprawda”
OpenAI przekazało Bloombergowi oficjalne oświadczenie w sprawie pozwu Apple o kradzież tajemnic handlowych — twierdzi, że nie jest świadome żadnych dowodów potwierdzających zarzuty. Zwraca jednak uwagę, jak starannie sformułowana jest ta odpowiedź, i czego w niej brakuje.
Przyszła kolej na oficjalną odpowiedź OpenAI na sam pozew. Jak informuje MacRumors, firma przekazała Bloombergowi oświadczenie, w którym twierdzi, że nie jest świadoma żadnych dowodów potwierdzających zasadność zarzutów Apple.
Treść oświadczenia jest starannie wyważona:
Chociaż traktujemy te zarzuty poważnie, nie znamy żadnych dowodów potwierdzających zasadność tej skargi. Wierzymy w uczciwą konkurencję i wolność wyboru miejsca pracy przez ludzi, a naszym celem jest tworzenie innowacyjnych technologii, które dają ludziom na całym świecie większe możliwości.
OpenAI podkreśla, że traktuje zarzuty poważnie, wierzy w uczciwą konkurencję i prawo pracowników do swobodnego wyboru miejsca zatrudnienia, i pozostaje skupione na budowaniu innowacyjnej technologii. To już druga reakcja firmy na sprawę — pierwsza, wydana zaraz po złożeniu pozwu w piątek, była znacznie bardziej lakoniczna. Rzecznik OpenAI Drew Pusateri napisał wtedy na X, że firma nie ma żadnego interesu w cudzych tajemnicach handlowych i pozostaje skupiona na własnej technologii.
Warto zwrócić uwagę na to, czego w żadnym z tych oświadczeń nie ma: OpenAI w żadnym momencie nie zaprzeczyło wprost konkretnym zarzutom przedstawionym w pozwie. Nowe oświadczenie zdaje się też podpowiadać, jak firma zamierza kształtować narrację publiczną wokół tej sprawy — Apple samo przyznało w pozwie, że ponad 400 byłych pracowników Apple przeniosło się do OpenAI, co daje tej drugiej stronie pole do przedstawienia całej sprawy jako motywowanej frustracją Apple z powodu odpływu talentów, a nie realnym naruszeniem prawa.
Przypomnijmy szczegóły zarzutów.
To tylko wierzchołek góry lodowej. Firma Apple nie ma wglądu w to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami w OpenAI, gdzie takie nadużycia są traktowane jako norma, a kierownictwo daje na to przykład. Jedno jest jednak jasne: na każdym szczeblu, od członków personelu technicznego po dyrektora ds. sprzętu, oraz we współpracy z partnerami biznesowymi, OpenAI kradnie tajemnice handlowe i poufne informacje firmy Apple. W naturalnym konsekwencji nowopowstała działalność OpenAI w zakresie sprzętu opiera się obecnie na najbardziej chwiejnych fundamentach, zepsutych do samego rdzenia przez nielegalne poleganie na przywłaszczonych tajemnicach handlowych.
Apple oskarża Tanga Tana, dziś dyrektora ds. sprzętu w OpenAI i weterana Apple z 24-letnim stażem, który prowadził tam dział projektowania produktów, oraz Changa Liu, wcześniej starszego inżyniera elektrycznego systemów w Apple, o zmowę mającą na celu kradzież poufnych informacji na potrzeby rozwoju sprzętu OpenAI. Obaj mieli namawiać pracowników Apple biorących udział w rozmowach kwalifikacyjnych, żeby przychodzili przygotowani ze szczegółami niezapowiedzianych urządzeń, komponentów, procesów produkcyjnych i relacji z dostawcami. Liu dodatkowo miał zatrzymać służbowy laptop Apple i wykorzystać lukę w uwierzytelnianiu, żeby przeglądać poufne dokumenty już po odejściu z firmy.
Apple w samym pozwie nie szczędzi mocnych słów, opisując te zachowania jako zaledwie wierzchołek góry lodowej i twierdząc, że na każdym szczeblu organizacji OpenAI, od zwykłych pracowników technicznych po samego dyrektora ds. sprzętu, dochodziło do systematycznego przywłaszczania tajemnic handlowych Apple.
Firma domaga się procesu z udziałem ławy przysięgłych i liczy na to, że postępowanie dowodowe (discovery) ujawni więcej dowodów. Apple wnioskuje o nakaz sądowy zobowiązujący OpenAI do zaprzestania wykorzystywania jakichkolwiek informacji Apple przy rozwoju swojego urządzenia AI, domaga się też odszkodowania oraz osobno pozywa Tana i Liu za naruszenie warunków umów o pracę.
Sprawa dopiero się rozkręca — biorąc pod uwagę, jak wiele w tym sporze zależy od tego, co wyjdzie na jaw w trakcie postępowania dowodowego, kolejne tygodnie mogą przynieść znacznie więcej szczegółów niż to, co obie strony zdecydowały się dotąd ujawnić publicznie.
Apple pozywa OpenAI – w tle Jony Ive i setki byłych pracowników




