Google oficjalnie uśmierca Pixel Tableta. Kolejny projekt trafia na cmentarzysko
Google po raz kolejny udowadnia, że kompletnie nie ma cierpliwości do rynku tabletów.
Zaledwie trzy lata po premierze, gigant z Mountain View wycofał ze sprzedaży Pixel Tableta. To ostateczny koniec sprzętowego eksperymentu, który zderzył się z rynkową rzeczywistością i dominacją iPada.
Brak w sklepach i anulowany następca
Urządzenie ostatecznie wyparowało z oficjalnego sklepu Google (gdzie od dłuższego czasu i tak straszyły braki stanów magazynowych), a także zniknęło z ofert największych sprzedawców elektroniki, w tym Amazona i Best Buy. To formalne przypieczętowanie śmierci tego projektu.
Taki ruch nie jest jednak żadnym zaskoczeniem. Z pierwotnych założeń firmy wynikało, że w 2025 roku mieliśmy zobaczyć drugą generację tabletu. Prace nad następcą zostały jednak zablokowane i zawieszone ze względu na rozczarowujące wyniki sprzedaży pierwszej odsłony. Pomysł na sprzęt, który miał być hybrydą klasycznego tabletu z domowym ekranem smart (dzięki stacji dokującej z głośnikiem), okazał się dla konsumentów zaledwie technologiczną ciekawostką, za którą nie chcieli głosować portfelami.
Co z aktualizacjami?
Zazwyczaj w takich sytuacjach posiadacze ubitego sprzętu muszą pogodzić się z szybką utratą wsparcia, ale tym razem Google oszczędziło garstce klientów twardego lądowania. Firma oficjalnie zadeklarowała utrzymanie wsparcia technicznego.
Pixel Tablet będzie regularnie otrzymywał systemowe łatki bezpieczeństwa oraz niezbędne aktualizacje oprogramowania do połowy 2028 roku. Dopiero po tym terminie sprzęt oficjalnie i ostatecznie dołączy do legendarnego, cyfrowego cmentarzyska porzuconych projektów Google.
Gemini na Windows: koniec z przekopywaniem kart w przeglądarce. Co zmienia aplikacja desktopowa?



