iMagazine

Wystarczające wrogiem nowego?

Po pierwszym tegorocznym, jesiennym Apple Event zamówiłem sobie pasek. Tak – pasek. W kolorze Marigold, który w Polsce, nie wiedzieć, dlaczego, przetłumaczono jako „miodowy”. To taki kwiat, tak swoją drogą. Zatem pasek – kolejny do mojej kolekcji. Inni kupują znaczki. Nie – nie kupiłem ponownie nowego telefonu, tabletu czy zegarka. Chyba wypadłem na dobre z profilu wzorcowego klienta Apple. I, nie ukrywam, dobrze mi z tym.

czytaj