Fitbit Ionic – pierwsze wrażenia

16/10/2017, 17:46 · · · 3

W ostatni piątek trafił do mnie najnowszy smartwatch Fitbita – Fitbit Ionic. Został on zaprezentowany pod koniec sierpnia, tuż przed targami IFA. Niebawem trafia do sprzedaży, również w Polsce. Chciałem podzielić się z Wami moimi pierwszymi wrażeniami.

Fitbit Ionic zastępuje w ofercie wysłużonego Surge. Choć na pierwszy rzut oka jest rozwinięciem Blaze, którego testowaliśmy w zeszłym roku.

Fitbit zrezygnował, i bardzo dobrze, z przedziwnej ramki, w której osadzony był zegarek, na rzecz klasycznej, kwadratowej konstrukcji. Jednym może się nie podobać, innym wręcz przeciwnie. Ja na razie mam mieszane uczucia. Lubię okrągłe cyferblaty, jednak Apple Watch i zegarki sportowe są kwadratowe. Fitbit Ionic jest zdecydowanie sportowym zegarkiem.

Adam Woźniak na Twitterze stwierdził, że przypomina mu Casio…

Porównałem i jednak…nie mogę się z tym zgodzić…

Mi osobiście, jeśli w ogóle, bardziej przypomina zegarki elektroniczne firmy Braun.

Ale wracając do tematu. Fitbit Ionic jest, jak wspomniałem, sportowym zegarkiem i jak na taki sprzęt przystało jest wodoodporny (do 50 m), ma wbudowany GPS, działa około 4-5 dni na baterii (jeszcze sprawdzam po pierwszym ładowaniu) i ma nas motywować do ruszania się.

Mamy nowy system operacyjny, oparty o zakupionego w zeszłym roku Pebble, choć na pierwszy rzut oka wygląda bardzo podobnie do tego znanego z Blaze. Diabeł tkwi w szczegółach – mamy dodatkowe aplikacje. Czekamy też na uruchomienie fitbitowego sklepu z aplikacjami, który ma ruszyć niebawem. Dzięki niemu będziemy mogli instalować sobie dodatkowe programy, podobnie jak to mamy w Apple Watch, Android Wear lub u Samsunga.

Ekran Ionica jest dobrze widoczny w słońcu. Ma 1000 nitów, podobnie do Apple Watch. Rozdzielczość też jest powiększona względem Blaze. Jako szybę wykorzystano szkło Gorilla Glass 3 – nie powinno się zanadto rysować.

Podoba mi się system wymiany pasków. Podobnie do konkurencji mamy możliwość szybkiej ich wymiany i dostosowywania wyglądu naszego zegarka do sytuacji i naszego nastroju.

Z ciekawych, dodatkowych funkcji, których obawiam się, ale niestety nie będziemy mieli za szybko dostępnych, jest Fitbit Pay. Konkurencja dla Apple Pay, Android Pay czy Samsung Pay. Na razie w Polsce mamy tylko Android Pay. Na resztę czekamy. Obawiam się, że Fitbit, który jest zdecydowanie mniejszym graczem od pozostałych, będzie bardzo powoli wprowadzać swoją usługę płatności. Na razie można dodać kartę, wszystko mi zweryfikował, już nawet się ucieszyłem, że może coś mają inaczej zrobione niż konkurencja, ale na ostatnim ekranie poinformował mnie, że jednak nie da rady się tego używać w Polsce…

Zainstalowałem w weekend publiczną betę iOS 11.1. Na iOS 11.0.2 muszę zaznaczyć, że wszystko działało. Teraz też działa, ale…wybiórczo. Powiadomienia wibrują, ale nie pojawiają mi się na zegarku. Pojawiają się tylko połączenia telefoniczne, które mogę odebrać lub rozłączyć bezpośrednio z zegarka. Liczę, że oficjalna wersja iOS wszystko naprawi. Na iOS 11.1 beta 3 wszystko ponownie działa.

Czekam na Wasze pytania.



3

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada