KO kontra OK

03/05/2019, 10:00 · · · 38

W bokserskim slangu „KO”, czytane jako „kejoł”, oznacza nokaut. Czasem dzieje się tak, że taki właśnie nokaut sami serwujemy swojemu portfelowi i finansom osobistym. O planowaniu budżetu pisałem i mówiłem już sporo. Dzisiaj chcę Wam wyłożyć prostą zasadę, która działa absolutnie zawsze i bez względu na wysokość Waszych zarobków.

KO, czyli nokaut

Nie jest tajemnicą, że w finansowe tarapaty czy późniejszą spiralę długów wpadamy najczęściej, ulegając staremu i niestety, nadal pokutującemu: „Zastaw się, a postaw się”. Część wynosi takie myślenie z domu, w którym zamiast rozmawiać o finansach toczy się dyskusję o wielkości przekątnej względem tej, którą za ścianą posiada sąsiad. To nie jest obraz tylko polskich blokowisk (takich, w których się wychowałem i taki, który doskonale znam), ale sporej części społeczeństwa.

Finansowe KO przychodzi bardzo szybko. Wiele razy widziałem w hipermarkecie sytuację, w której ktoś podpisywał umowę ratalną lub kredytową na kwoty poniżej pięciuset złotych. Na żelazko, toster, mikrofalówkę… Tak! I to był bardzo przykry widok. Do swojej względnej wolności finansowej dochodziłem sam, więc doskonale pamiętam to uczucie, gdy byłem po tej drugiej stronie. Nokaut przychodził po pierwszych trzech miesiącach. U niektórych na jednym niestety się nie kończy.

OK – Odłóż-Kup

Zasada OK to przeciwieństwo nokautu. Odłóż-kup (OK). Zanim się uniesiesz i pomyślisz: „Łatwo powiedzieć! Nie ma z czego odkładać!” – zastanów się, proszę, nad tym tokiem rozumowania. Już? Bo widzisz, czasem trzeba złapać po prostu inną niż nasza perspektywę. Przeprowadziłem dziesiątki rozmów z rozmaitymi osobami, które popadły w finansowe tarapaty i każda z nich opisywała moment opamiętania podobnie.

„Kiedy po raz pierwszy na coś odłożyłam – wiesz, tak przez choćby kilka tygodni – i potem to sobie kupiłam, ta rzecz zyskiwała na znaczeniu. Zmieniała się jej wartość dla mnie.” – mówi Karolina. Mogę się tylko podpisać pod tymi słowami, bo mam tak co trzy lub pięć lat, kiedy zmieniam swoje urządzenia iOS i zestaw komputerów, które każdego dnia zarabiają na siebie – szybko przewyższając swoją materialną wartość. Tak, można robić inaczej. Nie, nie każdy musi odkładać.

Nie chodzi mi o to, aby Cię do czegokolwiek zmuszać. Nawet nieszczególnie chcę Cię przekonać do niczego ponad to, że czasem warto spojrzeć na rzeczy z nieco innej niż nasza perspektywy. Zakwestionować to, co mówią inni. Pokłócić się ze samym sobą. Nie zgodzić się, a potem zaryzykować. Argument wyrażający bunt przeciwko zasadzie OK, który słyszę absolutnie za często, brzmi: „Życie ci minie, a nawet go nie poznasz!”.Powiem na koniec tyle, że życie mija lepiej, niż jestem sobie w stanie wyobrazić, ponieważ mija w wolności. Od innych i siebie samego. OK?


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 04/2019



38

Krzysztof Kołacz

👨🏻‍💻 Piszę tutaj. 🎙 O technologii, biznesie i sporcie rozmawiam w podcaście: boczemunie.pl. 🍋 Jestem Brand Managerem FreshMail.pl. 🏃🏻‍♂️ Biegam. Parzę i piję ☕️ specialty. 👉 krzysztofkolacz.pl