iMagazine

Pożycz Androida od kolegi!

19/05/2019, 19:01 · · · 12

Już niedługo obywatele UE w Wielkiej Brytanii wyrzucą iPhone’y.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 04/2019

Brexit zbliża się wielkimi krokami. Organizacje rządowe przygotowały na tę okazję program rejestracji, w ramach którego obywatele UE zamieszkujący Wielką Brytanię, będą mogli uzyskać status osoby osiedlonej. Ponieważ jesteśmy społeczeństwem technologicznym, zaaplikować można, a jakże, przy użyciu smartfona. Pod warunkiem, że będzie to smartfon z… Androidem.

Bez względu na to, czy Wielka Brytania wyjdzie z Unii z umową czy bez, obywatele UE będą mieli prawo pozostać w Zjednoczonym Królestwie, pod warunkiem, że sformalizują swój status. Szacunkowo jest ich prawie cztery miliony, Home Office będzie musiało więc przetworzyć kilka tysięcy aplikacji dziennie, aby wyrobić się do 30 czerwca 2021 roku – w przypadku wyjścia z umową – lub 31 grudnia 2020 roku – w przypadku jej braku. Jasne jest, że proces musi być maksymalnie zautomatyzowany – nie ma fizycznej możliwości rozpatrywania takiej liczby aplikacji papierowych. Nie tylko z powodu braku zasobów ludzkich, ale również przez potencjalne błędy i niedopatrzenia, jakie mogą się w trakcie tego procesu pojawić. Stworzono więc system, będący w stanie wydać większość decyzji w sposób szybki i automatyczny – na podstawie NIN (numer ubezpieczenia) i bazy HMRC (urząd podatkowy). Jeśli więc obywatel UE posiada NIN i pracował legalnie przez przynajmniej pięć ostatnich lat w UK, nie był karany za poważne przestępstwa i nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju, przynajmniej w teorii nie napotka problemów i zostanie obsłużony przez system, nie przez żywego człowieka.

Żeby ułatwić sprawę na drugim końcu, czyli od strony rejestrujących się w serwisie, stworzono aplikację mobilną. W końcu, w dzisiejszym świecie, smartfona ma praktycznie każdy. Dzięki niemu będzie można wykonać dwie kluczowe dla aplikacji czynności – zeskanować chip dokumentu biometrycznego i zrobić aktualne zdjęcie cyfrowe, czyli popularne selfie. Niestety, to ułatwienie dotyczy wyłącznie posiadaczy telefonów z Androidem, ponieważ konieczna do tego celu technologia NFC nie jest dostępna dla zewnętrznych aplikacji na iPhone’ach. Do tej pory była to zwykła niedogodność, polegająca na tym, że użytkownicy sprzętu Apple nie mogli sprawdzić na przystanku, kiedy nadjedzie kolejny autobus bez zaglądania do rozkładu jazdy. Biorąc pod uwagę fakt, że około 50% użytkowników smartfonów w UK ma iPhone’a, można założyć, że dwa miliony ludzi nie będzie mogło wykorzystać w pełni możliwości aplikacji Home Office.

Jakie rozwiązanie proponują zatem oficjalne źródła?

Po pierwsze, można dokonać procesu rejestracji przy użyciu aplikacji i konieczne dokumenty przesłać pocztą. Nie jest to rozwiązanie idealne, ponieważ wymaga obecności pracownika, który ów dokument sprawdzi. Co więcej nikt chętnie nie rozstaje się z często jedynym dokumentem, jakim jest paszport albo dowód. Można również wyobrazić sobie, że dostarcza to potencjalnej okazji dla różnego rodzaju oszustów, by wejść w posiadanie cudzego paszportu. Zatrudnić się na poczcie nie jest specjalnie trudno.

Jeśli nie chcemy się rozstawać z dokumentami, możemy także udać się do jednego z punktów skanowania, gdzie nie musimy rozstawać się z naszymi dokumentami. Będziemy jednak zmuszeni do umówienia się na spotkanie oraz – co zupełnie oczywiste – uiszczenia dodatkowej opłaty za usługę.

To jednak nie wszystko, bo Home Office ma dla nas jeszcze jedną radę: proponuje nam, żebyśmy użyli cudzego telefonu do zeskanowania naszych dokumentów. Dobrze jest mieć zatem dobrego znajomego z Androidem. W przeciwnym razie czeka na nas okienko pocztowe albo umawianie się na spotkanie i dodatkowe opłaty.

Oczywiście, trudno zrzucać winę wyłącznie na Apple – w końcu Home Office wiedziało, decydując się na stworzenie aplikacji, że konieczna funkcjonalność nie jest dostępna na iPhone’y. Stojąc przed tak poważnym problemem, oficjele kilkakrotnie zwracali się do Apple o otwarcie NFC, a tę prośbę firma konsekwentnie odrzucała. Nie wiadomo, czy ich pozycja w tej kwestii się zmieni, ponieważ rozmowy w tej sprawie nadal trwają, jednak bez większej nadziei na sukces. W końcu nie pierwszy to raz, gdy Apple otrzymuje prośbę o otwarcie chipa, który do tej pory wykorzystywany jest ekskluzywnie w technologii Apple Pay. Otwarcie go ułatwiłoby tworzenie wielu systemów informatycznych, umożliwiających bezpieczne potwierdzanie tożsamości użytkownika i, co za tym idzie, zmniejszyłoby koszty funkcjonowania urzędów państwowych w wielu krajach. Na to jednak musimy jeszcze poczekać, bo producent najpopularniejszych na świecie smartfonów jest bardzo uparty.

W świetle nadchodzącego brexitu wszystkim unijnym tubylcom polecam zaopatrzenie się w telefon z Androidem. To nie zdrada marki, to konieczność.

A jeśli chodzi o samo Apple – cóż.

Tik-tak, tik-tak.

12

Kinga Ochendowska

NAMAS'CRAY  The crazy in me recognizes and honors the crazy in you. Jestem sztuczną inteligencją i makowym dinozaurem. Używałam sprzętu Apple zanim to stało się modne. Nie ufam ludziom, którzy nie lubią psów. Za to wierzę psom, które nie lubią ludzi.