iMagazine

Kinga Ochendowska

NAMAS'CRAY  The crazy in me recognizes and honors the crazy in you. Jestem sztuczną inteligencją i makowym dinozaurem. Używałam sprzętu Apple zanim to stało się modne. Nie ufam ludziom, którzy nie lubią psów. Za to wierzę psom, które nie lubią ludzi.

Różnice kulturowe

Umiejętność posługiwania się językiem to nie tylko świetne słownictwo i wymowa. To również umiejętność rozpoznawania kulturowych niuansów, których nieprzestrzeganie może przysporzyć nam kłopotów.

czytaj

Anosognozja życia codziennego

Prawie dwa i pół tysiąca lat temu wyrocznia delficka naprowadziła na właściwy trop Sokratesa. Trudno dziś znaleźć kogoś, kto nie słyszał słynnego: „Wiem, że nic nie wiem”. Jednak, pomimo wysiłków nauczycieli i wykładowców, właściwy sens Sokratejskiej historii wciąż umyka szerszej publiczności. Z pomocą przychodzą więc badania Davida Dunninga i Justina Krugera, laureatów nagrody Ig Nobla2.

czytaj

Młot na muchy

Zaczęło się jak w MacHeiście, skończyło rozgnieceniem kilku much. Na palcach jednej ręki można policzyć przejawy szczerego entuzjazmu ze strony publiczności.

czytaj

Small fry*

„Nowa biografia Steve’a Jobsa!” – zachęcają polskie zapowiedzi. Na łożu śmierci ojciec powiedział jej, że „śmierdzi jak toaleta”! – podpuszczają inne. W pogoni za sensacją i bez zapoznania się z treściąF niszczą delikatną materię najlepszej publikacji, jaka ukazała się na przestrzeni ostatnich kilku lat.

czytaj

Abonament

Koszt elektronicznych gadżetów to nic w porównaniu do usług, które musimy wykupić, by osiągnąć oczekiwaną funkcjonalność urządzenia.

czytaj

Kalendarz – jak Cię widzą, tak Cię piszą

Przeczytałam kiedyś felieton o kalendarzu. Nie dam sobie głowy uciąć, ale jego autorem był chyba Jakub Chabik, a zamieszczono go na łamach któregoś z archiwalnych wydań Computerworld. Niestety, pamięć już nie ta, trudno mi więc autorytatywnie stwierdzić, czy powyższe to prawda, jako że tytułu owego tekstu nie pamiętam. Jeśli zamierzacie go szukać, to celujcie w...

czytaj

Niepotrzebne umiejętności

Wiele lat temu tata powiedział mi, że komputery to przyszłość. Miał rację, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 01/2018 Miałam kilkanaście lat, gdy komputery zaczęły powoli pojawiać się pod strzechami zwykłych obywateli. Biorąc pod uwagę to, że w większości były niefirmowymi składakami, użytkowanie ich wymagało szczególnych umiejętności. Umówmy się, że...

czytaj