iMagazine

Kolejna próba dla Tima Cooka: FBI ponownie prosi Apple o odblokowanie dwóch iPhone’ów

08/01/2020, 19:02 · · · 4
fot. NeONBRAND (Unsplash)

FBI po raz kolejny poprosiło Apple o odblokowanie dwóch egzemplarzy iPhone’a, które związane są ze strzelaniną na Pensacola Naval Air Station na Florydzie.
Ostatni raz miało to miejsce w roku 2016, a sprawa San Bernardino przeszła do historii – nie tylko Apple – ale całej branży.

Podczas trwających targów CES 2020, dyrektor ds. Bezpieczeństwa i prywatności – Jane Horvath – wyraziła się jasno, mówiąc że Apple zamierza postąpić tym razem dokładnie tak samo, jak poprzednio:

„Pozostawienie jakiejkolwiek furtki, w kontekście szyfrowania danych naszych klientów jest drogą, którą nigdy nie podążymy i nie jest rozwiązaniem problemów natury kryminalnej ani prawnej.”

Na ten moment firma przekazała FBI wszystkie dane, do których realnie ma dostęp. Po raz kolejny nie mam mowy o tworzeniu wyjątków i tzw.tylnych drzwi w systemie iOS.

Jak donosi CNET, FBI następująco uzasadnia swoją prośbę:

„FBI chce uzyskać dostęp do danych dwóch iPhone’ów, które mogą należeć do Mohammeda Saeed Alshamrani, głównego sprawcy strzelaniny na Florydzie, w wyniku które zginęły trzy osoby. W liście wysłanym w poniedziałek do Apple, FBI potwierdza, że ma nakaz przeszukania tych urządzeń, ale nie jest to możliwe z uwagi na ich zabezpieczenie kodem.”

Rzekomo sprawca był arabskim stażystą, pilotem saudyjskich sił powietrznych, który był w Stanach Zjednoczonych od 2017 roku. Nagle wyszedł z klasy i otworzył ogień z pistoletu. FBI próbuje zrozumieć, jak udało mu się zdobyć broń i wprowadzić ją do bazy; gdyż obywatele zagraniczni nie mają pozwolenia na posiadanie broni palnej, a zabezpieczenie bazowe powinno było ją wykryć.

Sprawę komplikuje także jeden z tweetów Alshamraniego. Ta wiadomość jest przytaczana pośrednio również w przypadku kwestii konfliktu na linii granicy prywatności i konsumpcjonizmu, w którym Apple ma odgrywać wg komentatorów, kluczową rolę:

Drodzy Amerykanie, nie jestem przeciwko Wam! Nienawidzę Was nie ze względu na Waszą wolność, ale ze względu na to, że każdego dnia wspieracie, finansujecie i uczestniczycie w zbrodniach. Nie tylko przeciwko muzułmanom, ale także przeciwko ludzkości.

Cook komentował przed laty sprawę San Bernardino następująco:

Nie możesz używać metody szyfrowania, które tylko trochę zabezpiecza Twoje dane tak samo, jak nie możesz być „trochę” w ciąży. Systemy szyfrowania danych albo są bezpieczne, albo niczego nie szyfrują i nie zabezpieczają.

A później dodał:

Osłabienie szyfrowania oznaczałoby naruszenie szeregu podstawowych praw całych społeczeństw. Prawa do prywatności. Dałoby dostęp nie tyle naszemu rządowi, ale także innej władzy i przestępcom. Jednocześnie nie zmieniłoby to absolutnie niczego, w kwestii tajnego komunikowania się terrorystów między sobą. Nie tędy droga.

Jak tam sprawa może potoczyć się dalej? Poprzednie postępowanie w sprawie San Bernardino zostało zawieszone na mocy decyzji FBI, tuż przed tym, jak Tim Cook miał oficjalnie zeznawać w tej sprawie w sądzie. Możliwe, że rząd zdecyduje się wznowić to postępowanie. Wówczas CEO Apple będzie mógł – o czym wielokrotnie i wprost mówił – spełnić swój obowiązek i marzenie; udowadniając jednoznacznie przed sędzią, że FBI nie tylko okłamało opinię publiczną poprzednim razem (chodzi o skorzystanie z usług hakera) ale przede wszystkim dlatego, że chcą narazić bezpieczeństwo milionów użytkowników iPhone’ów.

W ciągu najbliższych tygodni Federalne Biuro Śledcze będzie zapewne kontynuowało swoją ofensywę, podkreślając wprost, że „nie ma w Ameryce czegoś takiego, jak prywatność absolutna”, jak powiedział przed laty ówczesny dyrektor FBI. Jeśli zaś chodzi o samo Apple, to tym razem nie będzie całonocnych, kilkutygodniowych zebrań na najbardziej strzeżonym piętrze Apple Park. Dlaczego? Ponieważ Cook i jego ludzie już to zrobili. Apple ma stanowisko w sprawie prywatności i ewentualnego stworzenia „tylnych drzwi” dla systemu iOS. Brzmi ono: Prywatność naszych użytkowników jest niezbywalna. Bez względu na wszystko.

Można oczywiście przytaczać w kontekście tej sprawy rozmaite kwestie polityczne, ale na koniec dnia dyskusja toczy się wokół – człowieka. I nie jest to łatwa, ani wolna od hipokryzji i wielu patologii dyskusja. Jeśli podejmiecie ją w komentarzach, pamiętajmy wszyscy o sobie. Najpotężniejsza i zarazem najgroźniejsza wojna, jaka się obecnie toczy, to wojna o opinię publiczną – o nas.

źródło9to5mac.com

4

Krzysztof Kołacz

Fan Apple. Redaktor iMagazine.pl. 🎙 Podcaster: www.boczemunie.pl. Mówca publiczny. 🏃🏻‍♂️ Biegacz. Pasjonat ☕️ speciality. 👉 www.krzysztofkolacz.pl