iPad Pro 2020 – czego możemy się spodziewać?

11/02/2020, 18:06 · · · 26
fot. OnLeaks/iGeeksBlog

Premiera nowych iPadów Pro coraz bliżej. Wszelkie doniesienia zdają się potwierdzać, że nowe modele Pro zobaczymy jeszcze tej wiosny – prawdopodobnie podczas marcowej konferencji Apple. Przyznam, że sam mocno na nie czekam, ponieważ 2020 to mój rok wymiany podstawowego komputera mobilnego (wymieniam co 3-4 lata). Czego możemy spodziewać się po iPadzie Pro 2020?


Obecnie Apple posiada w ofercie iPada Pro w dwóch rozmiarach, iPada Air, iPadaktóry został odświeżony na jesieni 2019 roku oraz iPada mini. Dla większości klientów obecny line-up wydaje się dość klarowny. No może z wyjątkiem obecności w nim iPada. Spokojnie jego miejsce mógłby zastąpić iPad Air. Nawet w niezmienionej cenie. Oczywiście, rozumiem, że „The iPad” jest modelem kierowanym na rynek edukacyjny, który zachęcać ma przede wszystkim ceną. Niemniej jednak nadal uważam, że mógłby ustąpić miejsca znacznie wydajniejszej i oferującej lepszy ekran maszynie.

Wracając do modeli Pro, o
becna generacja ma już dwa lata. Standardowo Apple wydaje nowe modele w takim właśnie odstępie czasu. Osobiście, posiadam jeszcze iPada Pro 10,5 i jeśli chodzi o moc oraz możliwości – niczego mu nie brakuje. Wymieniam właściwie tylko ze względu na amortyzację kosztów oraz dla nowej bryły i FaceID. iPady to komputery, które bardzo wolno się starzeją, o czym wie sama firma i co podkreślił już wielokrotnie Tim Cook. Dla mnie jest to podstawowe narzędzie i komputer do pracy w terenie.

Po radykalnym odświeżeniu bryły iPadów Pro w 2018 roku, dodaniu FaceID, wprowadzeniu portu USB-C oraz zeszłorocznej premierze dedykowanego systemu iPadOS, te małe urządzenia stały się jeszcze potężniejsze. Osobiście znam montażystów audio-wideo, dla których iPad Pro to podstawowe narzędzie pracy. Nawet mój podcast, montujemy na iPadach Pro w niezastępowalnym narzędziu Ferrite. To temat na osobny wpis. Po dwóch latach liczę przede wszystkim na poprawki niedociągnięć. Jakich?

Niektóre modele iPadów Pro 2018 borykały się z problemem wyginania, już na etapie produkcji. Zmieniona bryła aluminiowej obudowy, nie została widać dostatecznie wzmocniona. W tym roku oczekuję, że aluminium, zastąpi szczotkowany tytan (jak w przypadku kopert Apple Watch Series 5). Stal polerowana na wysoki połysk nie pasuje do iPada. Tytan – pasuje doskonale i adresuje wspomniany problem wprost świetnie.

Główne źródło informacji o rzekomej konfiguracji nowych iPadów Pro to OnLeaks. Wg niego, Apple może skorzystać przy tym lub kolejnym odświeżeniu linii Pro, z ekranów mini-LED. Pozwoliłoby to na uczynienie iPadów jeszcze cieńszymi. Osobiście wolałbym ekrany OLED, ale wówczas cena najwyższych konfiguracji sięgałaby na pewno 12 lub 13 000 złotych. O innych, technologicznych problemach, nie wspominając. Matryce mini-LED wydają się prawdopodobne, ale osobiście nie spodziewam się ich w tym roku. Raczej w 2022.

Na tyle iPada pojawi się, znana z obecnych flagowców, wyspa aparatów fotograficznych, z trzeba obiektywami. Dokładnie ta sama, co w modelach iPhone’ów Pro. Ming-Chi Kuo twierdzi, że dodatkowo otrzyma jeszcze czujnik 3D (3D photo capture), który pozwoli wzmocni percepcję rzeczywistej głębi. Można sobie zadawać pytanie, po co komu taki aparat w tablecie, ale odpowiedzią jest rozszerzona rzeczywistość, w którą Apple mocno inwestuje, a jeśli wierzyć doniesieniom, w tym roku zyska jeszcze na znaczeniu. W przypadku iPadów AR jest mocno wykorzystywany, chociażby w medycynie.

Na pokładzie nowych urządzeń mają działać procesory A13 Bionic, znane z iPhonów 11 i 11 Pro. Oczywiście, chciałbym zobaczyć nowe, wykonane w technologii 5 nm układy A14 Bionic, ale na nie przyjdzie nam raczej poczekać do jesieni. Partner firmy Apple, TSMC, planuje rozpocząć ich produkcję w drugim kwartale 2020 roku, więc raczej szanse są niewielkie. A może się mylę? Nadal trzymam kciuki za taki ruch ze strony Apple i ich wiosenną premierę.

W nowych iPadach Pro możemy także zobaczyć modem 5G, aczkolwiek tutaj również spodziewam się ich raczej w 2021 lub 2022 roku – jako lekkie odświeżenie linii. Inaczej sprawa ma się z klawiaturami Smart Keyboard, których nowe wersje są już na horyzoncie łańcucha dostaw Apple. To jedna z tych zmian, na którą naprawdę mocno czekam. Forma obecnych klawiatur (Folio) Smart Keyboard do modeli Pro jest dla mnie nieakceptowalna. Brak perforacji zewnętrznego materiału i jego rodzaj sprawiają, że klawiatura rysuje się i brudzi od patrzenia. A przecież ma też chronić sprzęt. O tym ile kosztuje, nie wspominam, ponieważ od zawsze uważam, że to najwygodniejsza klawiatura, jaką Apple kiedykolwiek stworzyło. Natomiast wykonanie pozostawia dla mnie sporo do życzenia. Chętnie zobaczyłbym np. skórzaną wersję Smart Keyboard, nawet w cenie 1399 zł. O modelu z podświetlanymi klawiszami nie wspomnę. Jest na to jednak szansa, bazując na doniesieniach firmy Digitimes. Mocno liczę, że ta plotka okaże się prawdziwa!

Jeśli chodzi o Apple Pencil, to nie spodziewałbym się odświeżenia ołówka z Cupertino w tym roku. Jego obecna generacja zbiera świetne recenzje i trudno mi sobie na ten moment wyobrazić, co jeszcze można zamknąć w formie ołówka. Pamiętajmy jednak, że ten ołówek ma na sobie nadgryzione jabłko. Wszystko jest więc możliwe.

Czego jeszcze się spodziewam? Pisałem o tym na początku roku i zdania nie zmieniłem:

A skoro już o tym mowa, to premiery nowych iPadów Pro na wiosnę możemy być raczej pewni, ale spodziewam się, że Apple zdecyduje się – odważnie (obym się nie mylił) – na zaoferowanie jeszcze więcej użytkownikom nurtu #iPadOnly. Dwa porty USB-C byłyby czymś genialnym.

Pozostaje kwestia cen. Na ten moment nie ma żadnych informacji, które mogłyby wskazywać na to, że firma planuje podnieść ceny, ale osobiście spodziewam się, że to zrobi. Nieznacznie, ale zrobi.

Nie mogę się doczekać wiosennej konferencji. Z Klaudią czekamy nie tylko na nowego, budżetowego iPhone’a, ale także iPady Pro oraz zapowiadany od dawna lokalizator Apple. To może być naprawdę mocny rok, jeśli chodzi o premiery produktowe Apple, choć obiektywnie może wydawać się, że line-up jest kompletny. Ile to jednak razy już tak pisano, aby po konferencjach wracać z pokornym: A jednak!”



źródło9to5mac.com

26

Krzysztof Kołacz

👨🏻‍💻 Piszę tutaj. 🎙 O technologii, biznesie i sporcie rozmawiam w podcaście: www.boczemunie.pl. 🏃🏻‍♂️ Biegam. Parzę i piję ☕️ specialty. 👉 krzysztofkolacz.pl