Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu VW California Concept – to na ten model czekaliśmy

VW California Concept – to na ten model czekaliśmy

0
Dodane: 10 miesięcy temu

Volkswagen podczas targów IAA Mobility 2023 w Monachium zaprezentował concept, na którego wszyscy czekaliśmy – nowego VW California. Jest jeszcze lepiej niż myślałem!

Niedawno, gdy podróżowałem najnowszym ID Buzzem przez Europę do Danii, to brakowało mi materaca z tyłu. Już fabrycznie w modelu 5-osobowym można rozkładać tylne fotele i dzięki specjalnej wstawce do bagażnika, tworzyć płaską podłogę. Tę niedogodność, obok wielu innych, rozwiązuje California.

Łóżko dla dwóch osób nocą, salon za dnia.

California, odkąd powstał pierwszy egzemplarz w 1988 roku, jest najbardziej popularnym kamperem w swojej klasie a firma sprzedała ich już ponad 260 tys. sztuk. Nie bez powodu – jest po prostu dobrze przemyślany i świetnie wykonany.

Półki dostępne z dwóch stron i przenośny elektryczny grill są na wyposażeniu, obok płyny indukcyjnej i palnika gazowego.

Nowa T7 California bazuje na przedłużonej płycie Multivana i jest większa od swojego poprzednika, z którym też mieliśmy okazję się bliżej poznać. Unoszący się dach udostępnia przestrzeń prawie 2 metrów w pionie oraz udostępnia dwuosobowe łóżko na dachu, z niesamowitymi widokami po otwarciu okien. Do dyspozycji osób się tam znajdujących oddano porty USB-C oraz oświetlenie LED.

Napęd hybrydowy typu plug-in pozwala na kilka nowych rzeczy. Baterie litowo-jonowe zapewniają nie tylko możliwość cichej i bezemisyjnej jazdy, ale oferuję również zasilanie o napięciu 12 V oraz gniazdka 230 V. W przypadku dłuższej jazdy na trasie hybryda oczywiście pozwala obniżać spalanie części tradycyjnej napędu oraz w przypadku bezdroży zapewnia, że tam nie utkniemy.

Wnętrze California Concept zostało całkowicie przebudowane, chociaż na pierwszy rzut oka może nam się zdawać, że niewiele się zmieniło. Przesuwane drzwi są teraz dostępne z obu stron pojazdu, dzięki czemu mamy dostęp do kuchni również z dworu. To niby drobnostka, ale to zmieni całkowicie wykorzystanie przestrzeni wokół pojazdu – świetny krok. Zmieniono też zabudowę, która była „ścianą” aż do słupka B – teraz jest modularna konstrukcja, która umożliwia opcjonalny dostęp do drugich drzwi z lewej strony pojazdu.

Stoliki teraz wyposażono w bambusowe blaty, a całość jest zdecydowanie bardziej ekskluzywna – wygląda na to, że poprawiono prawie każdy element.

Dzięki temu zabiegowi przesunięto markizę z prawej na lewą stronę auta, a po prawej dodano nową osłonę przeciwsłoneczną. Drzwi prawe to teraz nasze „drzwi wejściowe”, a lewe to „ogrodowe”. Fotele są teraz lżejsze i można indywidualnie je wyjmować, dzięki czemu prościej zmienimy konfigurację przestrzeni wewnętrznej.

Dodano lub wprowadzono jeszcze następujące nowości:

  • Gniazdo 230 V w rejonie kuchni.
  • Elektryczny hamulec postojowy, zwiększający przestrzeń z przodu.
  • Przednie fotele regulowane na wysokość z szufladami, dla dodatkowej przestrzeni.
  • Oddzielny schowek pod przedłużeniem łóżka.
  • Diody LED na ramionach markizy, dla odpowiedniego klimatu.
  • Zintegrowana lampka stołowa.
  • Łóżko dachowe wyposażono w sprężyny talerzowe.

 

Najważniejszą zmianą jest jednak tablet zamontowany na słupku C, które jest naszym centrum zarządzania Californią. Dotykowy wyświetlacz przede wszystkim informuje nas o stanie wody – świeżej i tej mniej świeżej – stanu zasilania, lodówki i ogrzewania. Poza zarządzeniem kamperem, tablet również może służyć nam jako ekran dla rozrywki – obecnie brak szczegółów na temat zakresu tej funkcji – i jest regulowany w szerokim zakresie na wyciąganym ramieniu na tyle, że widać go z całego przedziału pasażerskiego.

Funkcjonalność tabletu jest też powtórzona na smartfonie dzięki aplikacji Cali on Tour oraz dostępna jest również za pomocą przedniego ekranu infotainment. Ten ostatni informuje też nas o wypoziomowaniu Californii.

Mając okazję zobaczyć Californię Concept na żywo, nie mogę doczekać się jej premiery w 2024 roku. Wygląda naprawdę o klasę lepiej niż obecny model, a przecież obecny jest świetnie wykonany.

Na deser jeszcze zostawię Was z tym ID Buzzem, zabudowanym przez firmę trzecią, którego znalazłem na stanowisku VW – jest to koncepcja zdecydowanie mniej kalifornijska, ale umożliwia spanie, przewóz rowerów oraz podstawową zabudowę. Więcej w tym temacie wkrótce na naszych łamach…

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .