iPhone 7 – na razie nie planuję kupować

13/09/2016, 19:50 · · · 33

Premiera iPhone 7 miała miejsce tydzień temu. Długo zastanawiałem się co zrobić, myślałem i już wiem. Dla wielu z Was może być to dziwne, ale zdecydowałem się, na razie, nie zmieniać swojego 6S Plus na nowy model.

Zrobiłem sobie rachunek sumienia. Z tego, co czytam w internecie, na razie nie przekonuje mnie nic do zmiany. Dziś zdjęte zostało embargo i zaczęły pojawiać się pierwsze recenzje. Są dobre, ale nie rewelacyjne. Każda podkreśla zalety, jakie ma 7, znane z prezentacji – wodoodporność, dwa obiektywy w Plusie, szybkość. Jednak jak głębiej zastanawiam się, to te akurat kwestie nie są dla mnie najistotniejsze.

Od 20 lat, odkąd mam telefon komórkowy, nigdy nie zalałem go ani nie utopiłem. Aparat w 6S Plus robi według mnie wystarczająco dobre zdjęcia. Szybkość… well… nie jestem graczem także w moim „workflow” nie zauważę zapewne różnicy.

Jedno co mnie boli najbardziej i widzę, że większość recenzentów, to brak złącza Jack. Według mnie to dziwny ruch. Inni producenci telefonów potrafią zaprojektować nowe modele, które są wodoodporne i mają złącze Jack. Mają wbudowane DAC i mają złącze Jack.

Oczywiście brak Jack nie jest takim problemem, jak wybuchający Samsung Galaxy Note 7, ale nagonka na Apple aż mnie zastanawia. Wygląda jakby miała przykryć prawdziwy problem, od którego w najlżejszym przypadku poparzymy się, a realnie możemy sobie i innym większą krzywdę zrobić…

Ale wracając do Jacka, to jestem w szoku, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej, ci sami ludzie zarzekali się w swoich tekstach i recenzjach, że nigdy słuchawki bezprzewodowe nie będą tak dobrze grały jak te przewodowe. Teraz zmieniają zdanie. Jakoś do mnie to ich podejście nie trafia. Testowałem wiele modeli słuchawek. Kilka mam swoich, które kupiłem za niemałe pieniądze i zwyczajnie szlag mnie trafia jak sobie pomyślę, że będę musiał je podłączać teraz przez przejściówkę. Moje słuchawki przewodowe (B&O H6, B&W P5, RHA T10i) jeszcze nie zamortyzowały mi się, dlatego nie czuję potrzeby ich wymieniać. Mam dwie pary słuchawek bezprzewodowych, w tym B&O H7, ale jak bym miał wybierać w ślepym teście, to zawsze wybiorę dźwięk z H6, które są na kablu.

Dochodzi jeszcze jedna kwestia. Brak Jack stwarza prozaiczne problemy. Mam kilka akcesoriów, które podłączam do niego – mikrofon, jakieś czujniki, termometr. O ile w kwestii tych pierwszych nie ma problemu większego, aby pomiędzy telefonem była przejściówka, to w wypadku termometru już jest. Termometr musi być sztywno podłączony do telefonu, bo inaczej nie korzysta się z niego wygodnie. Nie mówię też o mikrofonach do kręcenia filmów, które często są zaprojektowane „na sztywno”. Brak Jacka stwarza też inny problem – jednoczesne słuchanie i ładowanie. Wczoraj opisywałem sposoby rozwiązania tej kwestii, ale wymagają one kolejnych inwestycji. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo często kierując samochodem mam słuchawki w uszach, aby komunikaty z nawigacji czy Yanosika nie irytowały współpodróżujących. Wiadomo, że GPS wciąga baterię jak koń dropsy, także musi całość być jednocześnie podpięta do ładowania.

Może jestem wyjątkiem, a może nie. W każdym razie, póki co, nowości w iPhone 7 do mnie nie trafiają i nie planuję zmiany. Muszę zobaczyć na żywo jak działa i co może mnie przekonać do zmiany. Na obecnym etapie jestem gotowy poczekać na całkowitą nowość w przyszłym roku… bo 7-ka wsadzona w obudowę i tak wygląda identycznie jak 6S.

A Wy zmieniacie?



33

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada