iMagazine

„Really hard-working”, czyli emocjonalna nić Apple

Znowu to zrobił. Przez lata, przyglądając się geniuszowi Jobsa, obserwując działanie firmy i wyłuskując to, co współgrało z jego menadżerską obsesją szczegółu, Tim Cook nauczył się prowadzić firmę według własnych – a nie Jobsa – mechanizmów. Napędzają je trybiki rodem ze szwajcarskiego zegarka: wyliczone, wykonane i działające perfekcyjnie. „Revolutionary” podczas prezentacji giganta z Cupertino ustępuje powoli miejsca „really hard-working”, a to wszystko spaja – chyba najdoskonalsze...

czytaj

Tim Cook: prezes kulis

Keynote inaugurujący tegoroczne WWDC był chyba najbardziej rozwlekłą prezentacją w historii Apple. Z roku na rok zresztą, powiedzmy to sobie wprost, te prezentacje są coraz bardziej sztuczne, a tylko niektórzy nadal mają w sobie naturalną zdolność zarażania pasją do produktów i usług – taką, jaką miał Steve Jobs.

czytaj

Ale o co chodzi?

Gościnny wpis Janusza Króla (dziękujemy), jednego z uczestników naszej imprezy urodzinowej w Chwili. Publikujemy z lekkim opóźnieniem, ale warto poddać pod dyskusję.

czytaj