iMagazine

Sandisk

Jak pisać maile?

Wydaje Ci się, że wiesz? Cóż, każdemu się wydaje, bo przecież to żadna filozofia. Dlatego też tak długo zwlekałam ze stworzeniem tego poradnika – wydawał mi się zbyt podstawowy pod kątem zawartej w nim wiedzy. A jednak każdy dzień udowadnia mi, że może nie jest to poziom aż-tak-bardzo basic.

czytaj

Ciemna strona Pokemon Go, czyli jak z 30-latka zrobić zombie?

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku jak większość dzieci i nastolatków oglądałam oczywiście bajki o Pokemonach, lecz nigdy tak naprawdę nie byłam ich fanką. Bardziej się nimi zainteresowałam, gdy wyszła seria pokemonowych gier na przenośne konsole Nintendo Game Boy. Lecz nadal nie szalałam na ich punkcie. OK, Pikachu był fajny. I to wszystko. Ale pamiętam,...

czytaj

Snapchat to nie tylko #cycki

Podejść do Snapchata miałam wiele. Zawsze po kilku dniach mi się nudził i nie rozumiałam jego idei. Zdjęcia i filmiki wysyłane do innych można obejrzeć tylko raz i to tylko przez kilka sekund, a te wrzucane do „My Story” są widoczne przez dobę, po czym znikają. Po co więc je tam w ogóle udostępniać? Początkowo...

czytaj

10 powodów, dla których warto mieć Apple Watch

Apple Watch zadebiutował w kwietniu 2015 roku, w Polsce pojawił się 9 października – pół roku później. Początkowo nie chciałam go kupować, uważałam go za zbędny gadżet. Im jednak częściej widziałam go na nadgarstkach celebrytów a następnie moich znajomych, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że może jednak też go przetestuję. Mojego Apple Watch Sport kupiłam...

czytaj

Apple’u, zrób coś fajnego

Marka, która jeszcze kilka lat temu rozpalała moją wyobraźnię, która pokazywała urządzenia przełomowe, która rościła sobie pretensje do bycia nie tylko luksusową marką technologiczną, ale także firmą rewolucyjną, coraz bardziej mi obojętnieje. I wcale mi się to nie podoba.

czytaj

Apple to dopalacz do biznesu
Wywiad z Michałem Wawrzyniakiem

Mojego dzisiejszego rozmówcę nazywają artystą scenicznym, lecz to określenie nie oddaje w pełni jego potencjału. Znając jego działalność wyłącznie powierzchownie, możemy go nazwać szkoleniowcem lub coachem, ale to z kolei jest szufladkowaniem w takim segmencie rynku, do jakiego nie do końca pasuje – nie jest tylko nauczycielem. Myślę, że dla mojego dzisiejszego gościa śmiało możemy...

czytaj