iMagazine

Artykuły

Kilka kolejnych przemyśleń na temat WWDC 2011

Do WWDC zostało już zaledwie kilka dni. W poniedziałek zostaną rozwiane wszystkie nasze wątpliwości i dowiemy się co też Apple ma w swoim rękawie. Tymczasem, pozwolę sobie na pozostawienie kilku przemyśleń, które zbierałem przez ostatnie dni, a podsumowaliśmy dzisiaj z Norbertem i Dominikiem w najnowszym odcinku podcastu Nadgryzieni, który powinien pojawić się jutro (...)

czytaj

Dziesięć

Dziesięć lat minęło jak z bicza strzelił. Aż trudno uwierzyć, że czas może płynąć tak szybko. Trudno również uwierzyć, że przed Makami, używałam innych komputerów.  Komputerów z Windows na pokładzie. Jak dziś pamiętam ten dzień, gdy przyniosłam do domu swojego pierwszego Maka. Historia dość zabawna, bo wychodząc tego dnia na giełdę komputerową w Warszawie, wcale...

czytaj

Justin Bieber, mak i blondynka – co z tego będzie?

Co wyjdzie z mixu Justina Biebera, blondynki i Maka? MACDefender. Zadzwoniła do mnie koleżanka i mówi „Ratuj, mam wirusa, trojana i inne. Na maku. Co robić?” Ja do niej, że „Nie ma wirusów na maka. No ok, jest takie jedno coś, ale wymaga to podania hasła administratora. Podawałaś hasło gdzieś?”. Blondynka – „No nie podawałam.”...

czytaj

Fanboje i kowboje

Żeby zaistnieć w Internecie, trzeba być kimś. Fanbojem, kowbojem, perfekcjonistą, profesjonalistą albo zwykłym chamem. Byle pełną gębą, bo Internet nie znosi półśrodków. Całymi latami miałam okazję obserwować ludzi piszących w Internecie. Podlegają oni takim samym wpływom, jak w świecie zewnętrznym. Internet to rzeczywistość nie mniej realna, niż ta rozciągająca się za naszymi oknami. Rządzi nią...

czytaj

Steve Jobs: Nikogo nie śledzimy

Przed Świętami poruszyłem temat śledzenia nas przez Apple. W międyczasie ktoś pofatygował się o napisanie emaila do Steve’a z podobnym pytaniem: Pytanie: Steve, Could you please explain the necessity of the passive location-tracking tool embedded in my iPhone? It’s kind of unnerving knowing that my exact location is being recorded at all times. Maybe you...

czytaj

Czy Apple nas śledzi? Teoria spisku …

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu nadal będziecie mieli wątpliwości, to zostawcie go w domu jak będziecie szli do burdelu/kochanki/konkurencji (niepotrzebne skreślić). Wydało się. Apple wraz ze Stevem Jobsem na czele śledzą każdy nasz ruch. Zapisują, wysyłają i rejestrują za pomocą iPhone’ów i iPadów 3G, gdzie zatrzymujemy się na przerwę w podróży, do której kochanki udajemy...

czytaj

Numerologia stosowana

Od dziecka powtarzano mi, że mam na imię Kinga. Kiedy wychodziłam z Babcią na ulicę, wszystkie sąsiadki „ciućkały”, cmokały i pytały: „A jak ma na imię ta dziewczyneczka?” A ja odpowiadałam: „K-I-N-G-A.” Proste jak drut. Tylko dlaczego odnoszę wrażenie, że ktoś mi się rąbnął w akcie urodzenia? Bo w rubryce „Imię i Nazwisko” powinno stać...

czytaj

Recenzja Samsung Galaxy Tab

Na wstępie ostrzeżenie: oglądałem dzisiaj The Big Bang Theory i bardzo lubię Galaxy Tab … Bazinga!* Hardware Stali czytelnicy zapewne pamiętają, że w ubiegłym miesiącu testowałem Viewpada, który jest funkcjonalnie bardzo zbliżony do Samsunga. O ile Viewpad nie posiadał nawet grama ciekawego designu, to u Samsunga wyraźnie widać, skąd czerpią inspirację. Białe plecy bardzo przypominają...

czytaj

Inteligencja centralnie zarządzana

– A czy Ty to jesteś inteligentny? – zapytałam Czarnego, spoczywającego jak zwykle na niskim stoliczku. Czarny zachłystnął się, aż mu wiatraki zagrały. – Żartujesz sobie czy poważnie pytasz? – wycedził powoli, rzucając mi ostrzegawcze spojrzenie. Że niby mam uważać, co mówię. – Oj przestań. Ty to jesteś wrażliwy czasami jak panienka. Albo i gorzej....

czytaj

Proszę wróć …

Idzie wiosna, powoli niestety, bo dzisiaj pada zamiast świecić … to znaczy w sumie już świeci, ale księżyc w nocy zamiast słońce po południu. A jeśli akurat nie świeci … ale ja nie o tym … Dzisiaj ukazał się nowy iMag, rewelacyjny kwietniowy numer, który doprawdy wyszedł znakomicie dzięki świetnemu składowi Tomka no i oczywiście...

czytaj

Z iPhone’a do radia

Nie lubię nowych rzeczy, bo nie mają charakteru. Oczywiście nie tyczy się to każdego przedmiotu, nie przesadzajmy. Ale komputerów i samochodów na pewno. Muszą być wystarczająco nowe, by użytkować je bez problemu i wystarczająco stare, żeby nabrały mocy urzędowej. Sprawdziły się. Jeżdżę więc sobie moim małym, starym 4×4. Po części dlatego, że lubię. Po części...

czytaj