iMagazine

Bo czemu nie?

Ponad dekadę temu zacząłem swoją przygodę z nadgryzionymi sprzętami. Jak wielu – od iPoda Shuffle drugiej generacji. Srebrnego. Zamówiłem go w jednym ze sklepów komputerowych, gdzie oprócz urządzeń z Cupertino sprzedawano zwykłe pecety, myszki, klawiatury, płyty CD i wówczas jeszcze nawet dyskietki (to taki stary nośnik danych).

czytaj

Kompas

Też macie już trochę dość? Pierwszy kwartał Nowego Roku to taki szczególny czas. Z jednej strony ci, którzy snują się po ulicach i pod nosem marudnie szepczą: „święta, święta i po świętach”. Z drugiej tak zwani przesterowani – tak ich lubię nazywać – czyli osoby podobne do mnie sprzed kilku lat, które biegając od rogu...

czytaj

Podróż, żaby i Nowy Rok

Co roku staram się do Was napisać kilka słów na temat planowania i wyznaczania sobie celów na kolejne miesiące. Jest tak dlatego, że sam interesuję się zarządzaniem i optymalizowaniem czasu, którego każdy z nas ma dokładnie tyle samo. Przede wszystkim jestem jednak przeciwnikiem postanowień noworocznych.

czytaj

Dekalog produktywności

Mój romans z produktywnością trwał wiele lat, zanim się siebie nauczyliśmy i zostaliśmy parą – mam nadzieję na zawsze. Używałem bodajże wszystkich dostępnych metod na dość sporym rynku metodyk i narzędzi, które miały mi pomóc wyłuskać dodatkowe godziny z każdego dnia i sprawić, by rzeczy po prostu się działy. Wiele razy nic z tego nie...

czytaj

Zgubić się

Lubicie wszystko planować? Ja tak, ale kto czytuje iMagazine, już pewno o tym wie. No to dzisiaj nie będzie o planowaniu. Będzie o gubieniu się. Tak, gubieniu: nieplanowanej sytuacji, którą charakteryzuje utrata orientacji w terenie lub szerzej – w życiu. Co ja bredzę? Plan: wróg panny Przygody? Od razu zaznaczę, że nie istnieje idealne podejście...

czytaj

Inwentaryzacja

Nowy Rok za pasem. Jaki będzie dla nas? Czy Apple się skończy? Żartuję, oczywiście. Nie wiemy, jaki będzie, ale chyba każdy w styczniu zetknie się choć raz z zamkniętymi drzwiami i wywieszoną kartką „Inwentaryzacja”. Czas podsumowań minionego roku trwa, ale inwentaryzacja to coś innego. Było kontra jest Co roku niemiłosiernie wkurzają mnie artykuły z cyklu:...

czytaj

Zjazd

Jesień to taki czas, w którym wielu z nas zalicza tak zwany zjazd do bazy. Najczęściej na własne życzenie, bo to wcale nie jest przypadłość sezonowa. Tak samo, jak postanowienia noworoczne wcale noworoczne nie są, a grypę można złapać również w lecie. Ot, odkrycie! Najpierw chrypka, potem grypka i zwolnienie z życia – do wiosny....

czytaj

Zaplanuj siebie

Maja Jaworowska podjęła we wrześniowym iMagazine temat dotyczący tego, jak właściwie zacząć podróżować. Wspomniała przy tej okazji, że podróże kosztują, schodząc nieco na ziemię w przeciwieństwie do wyświechtanych śpiewek trenerów motywacyjnych: „Wstań i idź! Gdzie zechcesz!”. Pierwsze zastrzeżenie: da się. Maja o tym wie. Ja wiem. Tomek wie. Da się choćby na drugi koniec świata. Tylko...

czytaj

Tadam

Mam do napisania recenzję pewnej aplikacji, której nowa wersja dopiero co miała premierę w MAS. Nastawiam czas pracy na 25 minut i… tadam! Nie, przepraszam: Tadam!

czytaj

„Infinite loop” na Nowy Rok

Witajcie w Nowym Roku! Od dokładnie dwunastu miesięcy piszę dla Was w iMagazine. Wypada więc podziękować wam wszystkim, drodzy czytelnicy. Za wasze komentarze, polecenia, wszelkie dobre i to konstruktywnie złe, słowo. Mam nadzieję, że w tym roku będziecie jeszcze aktywniejsi. Dziękuję też za wszystkie spotkania w Chwili! Widzimy się już wkrótce. A na razie, w...

czytaj

iPad Pro to preludium

Apple strasznie nagrzeszyło podczas ostatniego keynote. I to jednym, nowy owocem. Wielkim, złym, rodem z koszmarów wyznawców nadgryzionego jabłka. O zgrozo! Do tego ten szatański Apple Pencil — niczym czarna różdżka Voldemorta odczarowująca zaklęcia Jobsa, berło śmierci dla technologii Multi-Touch. Ratuj się kto może, czarnoksiężnik Cook niszczy kult pierwszego władcy. Serio, tak mówią fanboje? Nowe...

czytaj

Workflow bez „flow”. Rzecz o zatracaniu siebie.

Z tym jest podobnie jak z karaoke, które dziś w Polsce nie jest sobą. Bo nie może. Nie wiemy, czym jest, bo „wciąż za poważnie o sobie myślimy i ludzie naprawdę boją się wygłupów i wolą siedzieć gdzieś w cieniu i mieć całkowitą pewność, że nikt ich nie zobaczy na scenie” – jak to ładnie...

czytaj

Pułapki GTD

Jak my to lubimy. Mówić sobie: „Zrobię to!” Dopowiadać: „No, nie udało mi się, bo tego nie zapisałem”. Czytać: „Aby odnieść sukces, musisz zapisać to w czasie dokonanym”. No przecież! Pisać więc: „Nauczyłem się mówić po hiszpańsku”. Trzy miesiące później spoglądać na naszego iPhone’a, który przypomina o tym tasku. „Nauczyłem się”? Skoro tak, to sprawa...

czytaj